Bliskie spotkanie yorka ze żmiją. Psu po ukąszeniu trzeba było amputować łapę!

Anna Marciniak

Anna Marciniak

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Sezon na długie spacery w towarzystwie pupili już dawno został otwarty. Zielone parki, pięknie pachnące lasy kuszą i skutecznie zachęcają do wyjścia z domów. To nie tylko relaks dla nas, lecz także supersprawa dla naszych czworonożnych przyjaciół. O ile oczywiście wszystko mamy pod kontrolą. Są wyjścia, które mogą skończyć się tragedią! 

bliskie spotkanie yorka ze żmiją

fot. Shutterstock

  1. Bliskie spotkanie yorka ze żmiją. Konieczna była amputacja
  2. Pomoc weterynarza przyszła zbyt późno? 
  3. Co zrobić, gdy psa ukąsi żmija zygzakowata? 

Wiosną i latem chętniej spacerujemy na świeżym powietrzu. Wówczas wszystko budzi się do życia, dlatego to plener staje się naszym drugim domem. Bardziej aktywne stają się również gatunki zwierząt, które mogą zagrozić naszym czworonogom. Podczas leśnych wędrówek czasem nietrudno o bliskie spotkanie z jadowitym wężem występującym w Polsce, czyli żmiją zygzakowatą

Historia pewnego psa rasy yorkhire terrier to świetny przykład na to, jakie zagrożenie czyhają na nas na spacerach. W przypadku ośmioletniego Juniora mieszkającego w Szkocji, skończyło się na amputacji nogi, ale takie zdarzenia mogą również zakończyć się śmiercią!

Ośmioletni mały pies rasy yorkshire terrier podczas spaceru ze swoją opiekunką i dwoma innymi psami został zaatakowany przez żmiję. Przewieziono go do Edynburskiej Szkoły Weterynaryjnej w celu podania mu środków, które miały zwalczyć trujący jad. 

Bliskie spotkanie yorka ze żmiją. Konieczna była amputacja

Niestety mimo interwencji opiekunki zwierzęcia i lekarza weterynarii, konieczna była operacja amputacji kończyny.

Uszkodzenie tkanki było już nie do naprawienia. Operacja zakończyła się sukcesem, a Junior jest teraz członkiem klubu trójnożnych psów. Musieli usunąć większą część nogi niż zakładaliśmy, bo w przeciwnym razie nie zachowałby równowagi - tłumaczyła Lucy Gordon w programie BBC Good Morning Scotland.

Pomoc weterynarza przyszła zbyt późno? 

Do weterynarza Gordon udała się dopiero na drugi dzień. Jak sama tłumaczyła, nic nie zwiastowało tragedii, a Junior nie dał po sobie poznać, że coś mu dolega. Dopiero następnego dnia Lucy zauważyła, że pies niepokojąco wylizuje łapę.

Następnego ranka sprawdziłam jego łapę i stwierdziłam, że ma małe rozcięcie na spodzie poduszki. Wykąpałam ją w osolonej wodzie, posmarowałam kremem antyseptycznym i założyłam małą skarpetkę. Myślałam, że przeciął się czymś ostrym. Następnego ranka, podczas kolejnej kąpieli, zauważyłam, że jego noga była spuchnięta. Zgoliłam futro na nodze i znalazłam pęcherze i dużą ranę. W tamtym momencie nawet nie podejrzewałam, że to wina ukąszenia węża – wspominała kobieta.

Później sprawy potoczyły się bardzo szybko. Pupil w krytycznym stanie został przyjęty na OIOM. Podłączony do kroplówek dawał niepokojące objawy, przez co specjaliści podejrzewali niewydolność narządów i rozwijającą się sepsę. 

Ponieważ dramatyczne wydarzenie miało miejsce niedawno, Junior wciąż dochodzi do siebie, a Lucy ostrzega i opowiada swoją historię ku przestrodze. Występujący w Szkocji gatunek żmii jest bardzo jadowity. Często ukrywa się w zaroślach, więc kiedy zaciekawiony czworonóg się zbliża, a gad poczuje lęk – atakuje. 

Lucy Gordon nie tylko ostrzega, lecz także udziela wskazówek i apeluje, że jeśli ma się podejrzenie, że pies został ukąszony przez węża, to należy niezwłocznie udać się do weterynarza. 

Co zrobić, gdy psa ukąsi żmija zygzakowata? 

W Polsce jadowitym gatunkiem węża jest żmija zygzakowata, która może zaatakować zarówno człowieka, jak i zwierzaka. Wybierając się więc z czworonogiem na spacer, należy mieć oczy dookoła głowy i zawczasu wiedzieć, co robić gdy dojdzie do ataku (choć do tego nie dochodzi tak powszechnie).

Żmije uwielbiają wylegiwać się na słońcu, dlatego najczęściej spotyka się je na polanach czy na kamieniach w lasach, w miejscach dobrze nasłonecznionych. Łąki i tereny podmokłe to również ich żywioł. Obudzone w marcu, swój sezon godowy zaczynają w kwietniu. 

Plusem jest fakt, że żmija nie atakuje byle by atakować. Robi to w obronie własnej. Jeśli więc podczas spaceru zauważymy pełzającego gada, spokojnie się oddalmy i NIE POZWÓLMY na bliski kontakt czworonoga z wężem. Żmija zdecydowanie woli uciec, niż walczyć z przeciwnikiem. Jednak gdy poczuje zagrożenie, wybiera atak. 

Pamiętajmy też o tym, że pupile są dużo bardziej narażone na ukąszenie z racji na swój ciekawski charakter, którego żmija z pewnością nie rozumie. A co w przypadku, gdy atak okaże się nieunikniony? Jakie dalsze kroki podjąć? 

W przypadku ukąszenia psa przez żmiję liczy się czas. Ukąszony w łapę psiak może kuleć,  mieć czerwoną i spuchniętą nogę. A po kilku godzinach zauważymy krwiste pęcherze, które nieleczone spowodują martwice tkanek i uszkodzenie układu nerwowego. 

Szybka wizyta u lekarza weterynarii może okazać się zbawienna. Po zrobieniu badań, specjalista wdroży leczenie. Zanim jednak trafimy do weterynarza, możemy psu pomóc sami. Ograniczmy jego ruch i zachowajmy spokój.  Czystą wodą obmyjmy ukąszenie i na ugryzioną łapę, powyżej rany, możemy założyć lekką, jałową opaskę uciskową. Dobrze jest więc mieć na spacerach apteczkę dla czworonoga. Następnie niezwłocznie udajemy się do weterynarza, zbyt późna wizyta może bowiem skończyć się jego śmiercią! 

Nie każde ukąszenie kończy się wstrzyknięciem jadu, jednak kiedy to nastąpi, konieczne jest zastosowanie antidotum. Należy je podać do sześciu godzin od ukąszenia, dlatego tak ważna jest szybka interwencja lekarza. 

źródło: www.bbc.com

Podziel się tym artykułem:

Anna Marciniak
Anna Marciniak

Absolwentka dziennikarstwa, od zawsze kochająca pisać. Prywatnie wielka miłośniczka zwierząt. Kocha naturę, a w szczególności ceni sobie zapach lasu, do którego często zagląda w towarzystwie swojego 3-letniego mieszańca.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się