REKLAMA
REKLAMA

Pomagamy wspólnie z Brit. Wywiad z Rynn Rysuje i Karolem Paciorkiem

author-avatar.svg

psy.pl

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Z Rynn Rysuję - odpowiedzialną za okładkę i jednym z ambasadorów e-booka - Karolem Paciorkiem rozmawiamy w związku z PROPS-em marki Brit.

props marka brit

fot. Shutterstock

REKLAMA

Jeśli jeszcze o tym nie słyszeliście, to czas najwyższy – marka Brit PROPS-uje. Co ten akronim ma wspólnego z psami? Dużo. PROPS to inaczej Poradnik Rewelacyjnego Opiekuna Psa, który powinien trafić w ręce każdego opiekuna – niezależnie od tego, czy ma on szczeniaka, czy starszego psiaka. E-book powstał we współpracy ze specjalistami. Zawiera więc skondensowaną wiedzę i praktyczne porady, dzięki którym staniesz się odpowiedzialnym przewodnikiem dla swojego psa. Cały dochód ze sprzedaży e-booka zostanie przekazany na fundacje i schroniska, które opiekują się zwierzętami. Jednym z ambasadorów poradnika, który podzielił się historią najpopularniejszego w Polsce psa rasy corgi – Ramena jest Karol Paciorek. Okładkę zaś stworzyła Katarzyna Gabrysz, znana w mediach społecznościowych jako Rynn Rysuje. Specjalnie dla was udzielili nam odpowiedzi na kilka pytań. Poznajcie bliżej osoby, które zaangażowały się w ten wyjątkowy projekt.

Kup i wspieraj podopiecznych schronisk i fundacji

Elementarz swoją premierę miał 9 grudnia. Jest dostępny w formie dokumentu PDF na stronie www.props-brit.pl w cenie 10 zł (kwotę można dowolnie zwiększyć). Marka Brit zobowiązała się przekazać cały dochód zebrany ze sprzedaży na fundacje i schroniska opiekujące się psami: 

Wywiad z Rynn Rysuje

Rysowniczka, która swoim humorem zdobyła rzeszę wielbicieli. Kocha absurdy codziennej rzeczywistości, dlatego też pomysły na ilustracje czerpie po prostu z… życia.

Jak zaczęła się Pani przygoda z rysowaniem i od kiedy wiedziała Pani, że jest to na poważnie?

Rynn Rysuje: Rysuję od dziecka, zawsze było to moje hobby. Pierwsze zlecenia na rysunki zaczęłam dostawać jako studentka, ale tak naprawdę z rysowania żyję dopiero (albo aż!) od około 5 lat.

Obrazki Pani autorstwa są popularne w przestrzeni medialnej. Nawiązała też Pani wiele współprac z markami. Czy spodziewała się Pani, że spotkają się one z tak pozytywnym odbiorem?

Rynn Rysuje: Nie! Nigdy nie uważałam się za specjalnie utalentowaną rysowniczkę, ale okazało się, że największą zaletą moich ilustracji nie są same rysunki, tylko ich humor. Bardzo mnie zaskoczyło – i ucieszyło – że aż tylu osobom przypadł do gustu.

Skąd czerpie Pani pomysły na ilustracje?

Rynn Rysuje: To chyba pytanie, które słyszę najczęściej 🙂 Najkrócej mogę na nie odpowiedzieć – z życia. Kocham absurdy codziennej rzeczywistości, w której żyjemy, to najwdzięczniejszy temat rysunków.

Czy uważa Pani, że przedstawianie ważnych tematów w formie ilustracji sprawia, że lepiej trafiają one do odbiorcy, a tym samym i pomagają zwiększyć świadomość społeczną?

Rynn Rysuje: Oczywiście, zwłaszcza w dobie social mediów, gdzie rysunki mają unikalną szansę przyciągnąć uwagę odbiorcy. Taka lekka, przyjazna forma sprawia, że edukacja zaczyna być rozrywką, i dzięki temu dużo chętniej jest przyswajana. Dużo więcej osób zwróci uwagę na zabawny, prosty komiks, niż na link do, na przykład, artykułu. Na szczęście coraz więcej osób zauważa, że nawet poważne tematy mogą mieć przystępną, fajną formę, a dzięki temu łatwiej się z nimi „przebić”.

Jest Pani miłośniczką zwierząt, zwłaszcza dinozaurów i opiekunką psa oraz kota. Jak zmieniło się Pani życie, gdy w domu pojawiły się zwierzęta?

Rynn Rysuje: W zasadzie zwierzaki towarzyszą mi przez całe życie, chociaż moim pierwszym „poważnym” zwierzakiem, za którego byłam w pełni odpowiedzialna, była Agrafka – trzynastoletnia obecnie kotka, którą wzięłam gdy zaczynałam studia, mając niecałe 18 lat. Wydaje mi się, że nauczyło mnie to planowania – zawsze już na pierwszym miejscu jest opieka nad zwierzęciem, a dopiero później cała reszta. Ale daje mi to tyle satysfakcji i radości, że w ogóle tego nie odczuwam.

Czy była Pani przygotowana na przyjęcie nowych członków rodziny? Jeśli tak, to skąd czerpała Pani wiedzę?

Rynn Rysuje: Staram się być bardzo odpowiedzialną opiekunką, zawsze maksymalnie edukuję się, zanim trafi do mnie zwierzę, zawsze też czekam na właściwy moment. Całe życie chciałam mieć psa, ale dopiero po 30 moja sytuacja życiowa stała się na tyle stabilna, że poczułam, że to ten moment. Wiedzę staram się czerpać od ekspertów – z książek, webinarów czy po prostu ze spotkań.

Czy ma Pani jakieś rady dla osób, które zastanawiają się nad wyborem odpowiedniego psa?

Rynn Rysuje: Nie licz na to, że „jakoś to będzie”, gdy wybierasz swojego nowego przyjaciela. Upewnij się, że wybierasz psa, który będzie pasował do twojego stylu życia, bo inaczej będzie to po prostu nieuczciwe. Jeżeli marzysz o psiaku, który będzie całe dnie spędzał z tobą na kanapie, to nie wybieraj huskiego, owczarka belgijskiego czy border collie, tylko dlatego, że są piękne. Cztery razy zastanów się, czy na pewno chcesz szczeniaka – oznacza on minimum rok pracy na dodatkowe pół etatu, może więc lepiej poszukać starszego psiaka? Edukuj się, ZANIM psiak do ciebie trafi!

Wspiera Pani akcje charytatywne. Skąd ta chęć do niesienia pomocy?

Rynn Rysuje: Daje mi to dużo satysfakcji. Jestem osobą, która żyje na zwykłym, przyzwoitym poziomie, i mam świadomość tego, że to niesamowity przywilej. Chociaż wiem, że jedna osoba nie da rady zmienić świata, to działania charytatywne, nawet na drobną skalę, nadają mojej twórczości sens i kierunek. Dobrostan zwierząt często opiera się na barkach osób poświęcających swoje pieniądze, czas, umiejętności…od zawsze jestem bardzo szczęśliwa, jeżeli mogę do tego dołożyć swoją cegiełkę 🙂

REKLAMA

Wywiad z Karolem Paciorkiem

W internecie działa od ponad dekady, a od pięciu lat jest też opiekunem najpopularniejszego psa rasy welsh corgi pembroke. Psa o krótkich łapach, ale dużym ego.

Co skłoniło Pana do tego, by zacząć publikować treści na YouTubie?

Karol Paciorek: Zaczynałem w 2010 roku dość przypadkowo, wtedy razem ze znajomymi zaczęliśmy połowicznie amatorską serię, gdzie uczyłem fotografii. Przyjęło się, ktoś chciał to oglądać, więc zostałem 🙂

Od 2016 roku jest Pan też opiekunem welsh corgi pembroke. Dlaczego zdecydował się Pan akurat na tę rasę?

Karol Paciorek: To akurat moja żona była od dawna fanką tej rasy, ja nie miałem preferencji, ale cieszę się, że tak charakterny pies z nami zamieszkał, bo jedno wiedzą wszyscy właściciele corgi: to są psy o krótkich łapkach, ale z ogromnym ego.

Czy przygotowywał się Pan na przybycie nowego członka rodziny?

Karol Paciorek: Oczywiście! I nie tylko chodzi tu o odpowiednie zakupy wcześniej, ale też lekturę na temat rasy. Wiedzieliśmy, że zbyt duży pies raczej się nie sprawdzi do niewielkiego mieszkanka w mieście. Sprawdziliśmy też Paciorek: jaką ilość ruchu potrzebują corgi, jak wygląda mniej więcej ich „obsługa”.

Czy Ramen sprawiał problemy wychowawcze?

Karol Paciorek: Ramen ma swoje humory, ale generalnie to naprawdę dobry pies, z którym poznaliśmy się już na wylot. Kiedy zrozumieliśmy sygnały, które nam daje, to wspólne życie stało się tylko łatwiejsze – choćby jeśli chodzi o przytulanie i liczbę pieszczot. Ramen dość wyraźnie daje znać, że to lubi, ale bez przesady i na swoich warunkach. Z innej beczki zaś, mimo że jest z nami od najmłodszych lat, to praktycznie niczego nam w mieszkaniu mocno nie obgryzł.

Co się zmieniło odkąd Ramen zamieszkał z Panem w domu?

Karol Paciorek: Zdecydowanie więcej struktury weszło do każdego dnia. Ramen jest bardzo obowiązkowy, lubi mieć sztywne ramy i nie przekraczać planu. To chyba największa zmiana.

Jest Pan opiekunem psa już od kilku lat. Czy mimo to wciąż korzysta Pan z poradników dla psiarzy lub czyta artykuły o psach?

Karol Paciorek: Najczęściej jeśli chodzi o kwestie związane z dietą, wtedy często zerkamy do poradników.

Jak można zwiększać świadomość społeczeństwa, by impulsywne decyzje o czworonożnym towarzyszu zdarzały się jak najrzadziej?

Karol Paciorek: Myślę, że praca w tym kierunku już się dzieje, coraz więcej osób (trochę też sprawił to COVID) bierze do siebie psy z adopcji i schronisk, ja też otwarcie mówię, że kolejny nasz pies na 100% będzie przygarnięty, a nie z hodowli. Dużo dobrego robią fundacje!

Angażuje się Pan w różne projekty charytatywne. Skąd ta chęć do niesienia pomocy?

Karol Paciorek: Mam szczęście do pracy, którą wykonuję, mogę rozmawiać z ciekawymi ludźmi, poznawać wiele aspektów życia. Jeśli mam więc możliwość zrobić coś dobrego, choć od czasu do czasu, to staram się to po prostu robić.

Portal Psy.pl objął PROPS patronatem.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
psy.pl

Psy.pl to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

REKLAMA
REKLAMA
Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s