24.02.2022

Czy hejt doprowadził do tragedii? Nie żyje trener psów z reportażu programu Uwaga! TVN

author-avatar.svg

Magdalena Olesińska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Emerytowany policjant został oskarżony o znęcanie się nad psami, w tym o zmaltretowanie 8-miesięcznego amstaffa. „Zostałem zaszczuty” - napisał na Facebooku trener psów.

trener psów

fot. Shutterstock

Piątkowy reportaż pt. „Miał być treserem psów, a został ich katem?”, który został wyemitowany w programie Uwaga TVN, wzbudził ogromne emocje. Choć od emisji minęło kilka dni, o sprawie wciąż jest głośno. Wzburzeni internauci nie pozostawili na szkoleniowcu suchej nitki – pod jego adresem padały i wyzwiska, i groźby. Jak podaje portal nowiny24.pl – w poniedziałek odnaleziono zwłoki trenera psów. Nieoficjalnie za przyczynę śmierci podaje się samobójstwo. 

Trener psów

Zacznijmy jednak od początku… 18 lutego 2022 roku ukazał się reportaż, z którego mogliśmy dowiedzieć się, że 8-miesięczny amstaff miał przejść 7-8 tygodniowy trening posłuszeństwa. Pies nie ukończył szkolenia, a do opiekuna wrócił martwy. Co zaszło na posesji trenera psów? Dlaczego pies zmarł, choć – jak zapewnia jego opiekun – „stan zdrowia zwierzęcia był idealny”? Jak tłumaczył szkoleniowiec, 8-miesięczny amstaff zmarł po ugryzieniu kleszcza. Opiekun w to nie uwierzył, zaś zlecona sekcja zwłok wyjawiła szokującą przyczynę śmierci. 

W okolicy lędźwiowej i nerek były liczne wybroczyny i wynaczynienia krwawe, w opłucnej była dość duża ilość płynu i skrzepy, do tego była pęknięta torebka wątrobowa, co także może świadczyć o urazie. Moim zdaniem pies mógł być bity tępym narzędziem albo być kopany. Nie raz, ale kilkanaście razy. Niewinny pies musiał przejść przez piekło – mówi w Uwaga TVN Tomasz Garbal, lekarz weterynarii.

Dwa zarzuty

Po zgłoszeniu sprawy do odpowiednich organów ścigania przeprowadzono drugą sekcję zwłok. Jak podkreślał Tomasz Chudzik z Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej „obrażenia powstały pół godziny przed śmiercią psa”. 

W reportażu poznaliśmy też historię opiekuna owczarka niemieckiego, który powierzył psa temu samemu trenerowi. Mężczyzna do tej pory nie wie, co dokładnie stało się z jego psem. Według odpowiedzi, której trener udzielił dziennikarce z Uwaga TVN – „owczarek zmarł po zjedzeniu szerszeni”. 

Trenerowi psów postawiono dwa zarzuty – znęcanie się i zabicie amstaffa oraz przywłaszczenie owczarka niemieckiego. 

„Zostałem zaszczuty”

Kim był szkoleniowiec, u którego dwa psy zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach?

To był starszy pan, który wzbudził moje zaufanie. Mówił, że szkolił psy policyjne, dla straży, i robi to od ponad 20 lat. Uśpił moją czujność całkowicie – powiedział opiekun amstaffa. 

Internauci bardzo szybko namierzyli 59-letniego emerytowanego policjanta. „Morderca”, „Zwyrodnialec”, „Żeby zdechł w więzieniu” – takie i inne wpisy pojawiły się na profilu facebookowym trenera psów. Dzień po emisji reportażu szkoleniowiec dodał post: 

Zostałem zaszczuty przez TVN, Corso Kolbuszowa, przez pomówienie opiekuna amstaffa. Koniec. Dobrze, że pomogłem setkom osób. 

W poniedziałek – 21 lutego 2022 roku – ciało 59-latka zostało odnalezione w lesie. Z racji tego, że sprawa wciąż jest w toku, policja nie zdradza przyczyny śmierci. Nieoficjalnie mówi się jednak o tym, że mężczyzna popełnił samobójstwo. 

Jak słusznie zauważył jeden z internautów „sprawa powinna mieć swój przebieg w sądzie”. Hejt niesie za sobą poważne konsekwencje, takie jak problemy emocjonalne czy śmierć osoby nękanej. Nasuwa się też pytanie „Czy trener psów żyłby, gdyby nie ta cała mowa nienawiści?”. Pamiętaj – w sieci nikt nie jest ani anonimowy, ani bezkarny.


Wszystkie osoby, które zmagają się z myślami samobójczymi, mogą uzyskać pomoc na stronie: samobojstwo.pl.

źródła: uwaga.tvn.pl, nowiny24.pl

emiteo

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się