13.05.2022

Myszy św. Franciszka. O dobrych ludziach, którzy mają wielkie serce dla zwierząt

Paulina Król Redaktor Naczelna

Paulina Król

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nie bacząc na przeciwności losu, z pełnym oddaniem służą zwierzakom i robią to na różne, nadzwyczajne sposoby. Czasem poświęcając na to 24 godziny na dobę, czasem zaskakując jakimś spektakularnym czynem, czasem ucząc innych szacunku dla braci mniejszych. O kim mowa? O dobrych ludziach, którzy mają wielkie serce dla zwierząt. „Współczucie dla zwierząt znajduje się w ścisłym związku z dobrocią charakteru; można z całą pewnością utrzymywać, że kto jest okrutny dla zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem” – twierdził niemiecki filozof Artur Schopenhauer. Trudno się z nim nie zgodzić.

serce dla zwierząt 2022

Fot. Shutterstock

Na szczęście dobrych ludzi jest coraz więcej i to spośród nich od dziewiętnastu lat redakcja portalu Psy.pl wybiera nominowanych do wyjątkowej nagrody „Serce dla Zwierząt”. 4 maja ruszyła kolejna edycja plebiscytu. Zatem głosujemy i czekamy, kto z ośmiorga nominowanych zdobędzie najwięcej głosów i w czerwcu odbierze piękną statuetkę: czerwone serce z dmuchanego szkła hutniczego. Jednak wszyscy nominowani wiedzą, że trafiając do wybranej ósemki, już wygrali. Historia plebiscytu pokazuje, że żadna z blisko 150 nominacji nie była przypadkowa. Poznaliśmy ludzi pozornie zwykłych, ale w gruncie rzeczy niezwykłych. Łączy ich miłość do zwierząt i chęć niesienia im pomocy, skromnie, bez rozgłosu.

Jednak rzeczywistymi beneficjentami plebiscytu są zwierzaki: psy, koty, konie, jeże, nietoperze i wiele innych gatunków. Bo to ich świat zmienia się na lepsze dzięki takim ludziom jak oni. „Pomagamy z własnej i nieprzymuszonej woli i od dziecka uważam, że jest to choroba. Oby wszyscy byli chorzy na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami” – mówił Łukasz Balcer, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, kierownik schroniska w Celestynowie, laureat nagrody w 2015 roku. W tym samym roku nominowani byli Aneta i Jan Kuroniowie. To małżeństwo znane z programów kulinarnych, które przygarnia wyłącznie psy po przejściach. Po jednego z takich psów, znalezionego w tragicznym stanie na polu, Jan jechał aż 720 km.

Zuzia, dwunastolatka z warszawskiej Sadyby, która w okolicy jest znana jako „SOS dla zwierzaków", a która ratuje zwierzątka od czwartego roku życia, w 2017 roku była pierwszym nominowanym dzieckiem. Potem pojawił się 13-letni Eryk. Jako jedyny zainteresował się psem, który zawisł na płocie. Dzięki Erykowi pies żyje. I 10-letnia Madzia, która uratowała bociana ze złamanym skrzydłem, podczas gdy dorośli rzucali w niego kamieniami. Były też nominacje wzbudzające ogromne zaciekawienie. Niewiele osób słyszało wcześniej o lekarzu weterynarii Piotrze Konarskim, specjalizującym się w operowaniu maleńkich rybek akwariowych. Panteon nominowanych wzbogaca spore grono znanych osób, które mądrze wykorzystują swoją popularność, by robić coś dobrego dla zwierząt. Przygarniają, opiekują się, biorą udział w akcjach charytatywnych czy po prostu wykorzystują zasięgi w mediach społecznościowych, by swoją postawą wobec zwierząt dawać przykład tysiącom swoich fanów. Kasia Moś, Ewa Bem, Joanna Krupa, Kasia Bujakiewicz, Dawid Podsiadło, Olga Bołądź, Edyta Herbuś –  to tylko niektórzy z nich.

Poruszające słowa laureatki z 2018 roku Krystyny Seemayer prowadzącej przytulisko „Staruszkowo” dla starych i schorowanych psów, najcelniej oddają istotę przepełnionej dobrem aktywności nominowanych w plebiscycie „Serce dla Zwierząt”:  

„Towarzyszy mi ogromne zaskoczenie, wzruszenie i radość, że zauważono i doceniono moją pracę. I nie tyle chodzi tu o to, co robię, ale dla kogo to robię. I przez to zwrócono uwagę na stworzenia, które potrzebują pomocy.

Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry św. Jana, w rozmowie z miesięcznikiem „Mój Pies” zwrócił uwagę, że wyznacznikiem tego, jak należy traktować zwierzęta, jest postawa św. Franciszka. I przytoczył historię z „Kwiatków św. Franciszka”. Otóż św. Franciszek zauważył, jak wieśniak bije opornego osła, aż zwierzę go kopnęło i ugryzło. Wtedy św. Franciszek klęknął przed osłem i przemówił do niego, a wieśniakowi wyjaśnił, że więcej można osiągnąć miłością niż kijem. Inna historia mówi, że celę, w której mieszkał św. Franciszek, nawiedzało podobno stado myszy, które nie pozwalały mu odpoczywać ani się modlić. Ale lokator celi nie tylko ich nie przepędził, lecz także zaczął je karmić i zaprzyjaźnił się z nimi.

„Gdyby więcej osób patrzyło sercem, to świat byłby lepszy w każdym wymiarze” – powiedział Krzysztof Ibisz w swojej laudacji na cześć fundacji „Ja pacze sercem” podczas gali wręczenia nagrody „Serce dla Zwierząt” 2017. Ludzi dobrych dla zwierząt wciąż przybywa, ale jest ich ciągle zbyt mało. Zatem do dzieła, niech każdy poszuka wokół swoich „myszy”, biorąc za wzór postawę św. Franciszka.

Podziel się tym artykułem:

Paulina Król Redaktor Naczelna
Paulina Król

Redaktor naczelna portali PSY.PL i KOTY.PL. Szczęśliwa opiekunka dwóch wyżłów włoskich – Antosi i Pinokia – oraz papugi Karola.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s