13.11.2017

O tych, co chcą lub chcieli dobrze

author-avatar.svg

Grzeczni Podopieczni

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Przysłowie, które rzadko słyszy się w całości. Idealnie odnosi się do psiego światka.

O tych, co chcą lub chcieli dobrze

Dlaczego? Bo mnóstwo konfliktów i oburzeń pojawia się tam, gdzie ktoś chciał przecież dobrze… A potem popadł w skrajność lub pozostał dalej w słodkiej niewiedzy.

Adoptuj, nie kupuj

Zwłaszcza ostatnio widać wysyp postów ze wzajemnym obrzucaniem się błotem. Dla adoptujących ci, co kupują, to zło, dla kupujących – adoptujący to zło. Argumenty czasami zasadne, a czasami wyssane z palca przeradzają się w prawdziwą batalię, w żaden sposób nie dając odczuć, że obie strony kierują się tak naprawdę tym samym. CHCĄ DOBRZE.

Adoptujący chcą dać dom zwierzakowi, który w życiu swoje już wycierpiał. Kupujący chcą mieć pewność, że poradzą sobie z psem, którego wybrali. Kupują, bo CHCĄ spędzić z tym psem resztę swojego życia. Nie wydają po to tyle pieniędzy, żeby na pierwszych wakacjach porzucić psa w lesie. Ale dla adoptujących to egoistyczne myślenie. Tak jak egoistycznym myśleniem jest to, że ci, co adoptują, chcą mieć z tego powodu dożywotni tytuł miłośnika zwierząt.

Obie postawy wynikają ze szczerych chęci. Nie lepiej skupić się na tym niż na wzajemnych przepychankach?

Róbmy wszystko albo jednak nic

Moda na na to, co robić z psem i czy w ogóle robić, zmienia się w psim światku jak pogoda. Najpierw wyczytasz w internetach, że ze szczeniakiem należy przerobić wszystko, najszybciej i najwcześniej jak się da. Spacer po lotnisku, po centrach handlowych (witając się przy tym z każdym kupującym), wizyta na największym lokalnym bazarze i wystawa psów do zaliczenia. Żeby pies się „naumiał”, „napatrzył”, zapamiętał i przyswoił.

Zamierzenie oczywiście było dobre: pokazać szczeniakowi świat ludzi i go z nim zaznajomić. A że człowiek ma naturę olimpijczyka i lubi się prześcigać w tym, jaki to on jest lepszy od innych… Cóż, wychodzi jak zawsze. Psy piszczące, skomlące, roznoszące dom i chodzące za właścicielem jak cień w oczekiwaniu na „coś”.

Z czasem więc zmieniasz obóz i postawę: nie róbmy nic. Dajmy psu być psem. Jedzenie, spacer i sen. W przerwach piłeczka. Albo piłeczka nie. Niech odpoczywa, niech się nie nakręca. Piłeczka to jednak zło, patyk to zło, ale tak właściwie to zbytnia ekscytacja wywołana zabawą to też zło. Niech pies odpoczywa. Najlepiej cały dzień, kiedy jesteśmy w pracy, a potem cały wieczór, gdy z tej pracy wrócimy…

O dziwo otrzymujemy efekt ten sam. Psa sfrustrowanego brakiem ustanowienia sensownych dawek aktywności i jej braku. A chcieliśmy dobrze! Istoto ludzka, kiedy nauczysz się tego, że kluczem do wszystkiego jest UMIAR?

Kochana babcia, poczciwy dziadek

„Co temu psu żałujesz? Od kubka śmietanki / kosteczki kurczaka / dupki kaszanki / pajdy chleba / tłuczonych ziemniaków / skórki po wędlinach (etc.) jeszcze żaden pies nie utył!”

Pół biedy, kiedy to twoja prawdziwa babcia, u której wizytujesz w dni niedzielne ze swoim czteronożnym towarzyszem. Gdy twoi rodzice wbrew tobie i twoim zaleceniom tuczą pieska pod twoją nieobecność, komentujesz to jedynie ciężkim westchnięciem. Bo co innego ci pozostaje? Kolejna awantura?

Ale gdy ów babuleńka jest starszą panią z piątego piętra, która dzień w dzień po obiedzie wyrzuca resztki przez okno, akurat na waszą osiedlową ścieżkę spacerową… Krew cię zalewa. Ile już razy twój pies był szybszy od ciebie, wziął coś do pyska lub nawet i połknął?

Oni chcieli dobrze… Co ma się zmarnować, jak pies może zjeść? A że ich chęci nie pokrywają się z twoimi zasadami… Cóż, może po prostu unikaj niektórych miejsc albo zaopatrz się w kaganiec, jeśli pies jest odkurzaczem. Szkoda nerwów. I zdrowia psa.

Bo wszyscy tak robią

Wszyscy ćwiczą agility z psem, to ja też będę. Wszyscy trenują frisbee, to ja też będę. Nieważne, że mój pies ma ciężką sylwetkę i kruche stawy. Sport to zdrowie, na pewno mu nie zaszkodzi! Albo jednak lepiej nie. Nauczę go sztuczek! Dużo sztuczek za pomocą klikera! Klikerem można wszystko. W końcu widziałeś tresowane kury, a pies jest mądrzejszy. Wystarczy klikać, klikać i klikać, a pies sam zrozumie! Nikt mi przynajmniej nie zarzuci, że nic z psem nie robię. Bo trzeba coś robić. Mając psa, trzeba być aktywnym w jakiejś dziedzinie. Robić to, co inni, to na pewno krok w dobrą stronę.

A może by tak… wpierw usiąść, popatrzeć na swojego psa i pomyśleć, co sprawia mu frajdę i w tym kierunku pójść? Może najpierw wypada spytać siebie samego, a nie ludzi na forum, co będzie najlepsze? Próbować – tak, szukać wspólnych radości – też, zmuszać – nie.

Lepiej tak niż w ogóle

Przykładów mogłabym mnożyć w nieskończoność.

O psach spuszczanych w lesie, żeby mogły się wybiegać. O psach bez smyczy, żeby mogły się przywitać. O psach uwiązanych pod sklepem, bo lepiej wziąć pupila na zakupy, niż zostawić go w domu. O lekach psychotropowych, które pomogą psu lepiej się wyciszyć, bo na trening nie ma czasu, a chodzi wszak o dobro zwierzęcia (i oddalenie groźby eksmisji). O kupnie najnowszej karmy z reklam tv, która choć pełna zbóż i zapychaczy, będzie na pewno najlepszym wyborem dla naszego milusińskiego. Itd., itp…

Dobre chęci zawsze mają kogoś uszczęśliwić. Jakbyśmy wiedzieli lepiej, co komu i kiedy jest potrzebne. Jakby nie dało się zapytać, uszanować i pozwolić na wybór.

Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Grzeczni Podopieczni

Zoolog z pasji i wykształcenia. Na co dzień trener szkolenia psów i opiekun zwierząt. Odkąd udało jej się wytrenować kurę, a następnie żyrafę, wie, że nie istnieją psy głupie. Co najwyżej na tyle sprytne, aby takowe udawać :)

Zobacz powiązane artykuły

14.02.2024

Dlaczego pies jest lepszy niż druga połówka? Poznaj 15 powodów!

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Przed wami aż 15 powodów, dla których lepiej jest mieć psa niż drugą połówkę. Nie narzekaj i weź psa na spacer! A może znajdziesz miłość…?

pies jest lepszy niż druga połówka

undefined

11.01.2024

Reaktywny pies. Jak z nim żyć i nie zwariować?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie masz już siły, opadają ci ręce na to, co wyprawia twój pies? Szczeka, piszczy, ciągnie na smyczy, ciągle jest pobudzony? Myślisz, że to agresja, a może jednak to „tylko” reaktywność?

reaktywny pies

undefined

18.12.2023

Dać psu czy wyrzucić do kosza? Cała prawda o resztkach ze stołu!

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wiele osób zostawia resztki ze stołu dla psa, podczas gdy tak naprawdę nie jest to objaw miłości do czworonoga, a raczej braku wiedzy. Czy takie specjały mogą zaszkodzić naszemu pupilowi? Sprawdź, co warto wiedzieć na ten temat!

resztki ze stołu dla psa

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się