Przeprowadzka z psem. Jak to zrobić bez stresu?

author-avatar.svg

Aleksandra Więcławska

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Gdy zmieniamy miejsce zamieszkania, mamy tyle na głowie, że często zapominamy o psie. A to dla niego przecież też wielka rewolucja! Jak powinna przebiegać przeprowadzka z psem?

przeprowadzka z psem

Fot. Shutterstock

Marek i Asia wkrótce się przeprowadzają. Z mieszkania przeniosą się do domu pod miastem, który właśnie wykańczają. Ich niewielka suczka Wilga oczywiście przeprowadzi się z nimi. Ale dopiero niedawno zaczęli się zastanawiać, jak ją do tego przygotować. I czy w ogóle jest to konieczne?

Jak to właściwie jest? Czy dla psa ma znaczenie, gdzie mieszka? Mówi się przecież, że to koty przywiązują się do miejsca, a psy do człowieka. I że dla psa nie ma znaczenia gdzie, lecz z kim, więc ze swo­im człowiekiem może mieszkać wszędzie. Jest w tym trochę prawdy, jednak psy przecież widzą i czują, i doskonale zdają sobie sprawę z tego, gdzie mieszkają. W pewnym sensie również przyzwyczaja­ją się do miejsca, w którym żyją – ulu­biony dywan leży tu, gdzie w południe akurat świeci słońce, w upał najlepiej odpoczywa się na chłodnych płytkach w łazience, a zimą świetnie jest się ukryć dokładnie w tym zagłębieniu kanapy. W nowym lokum trzeba sobie ulubione miejsca wyszukiwać od nowa. Podobnie zresztą sytuacja wygląda na zewnątrz – tam także czworonogi miewają swoje ulubione krzaczki, trawniki do załatwiania się oraz... psich kumpli! Ich najtrudniej będzie zastąpić w nowym miejscu. Jak widzicie, psom nie jest więc obojętne, gdzie mieszkają. Dlatego dobrze, że Asia i Marek o tym pomyśleli. Mają jeszcze chwilę, by zapoznać Wilgę ze swoim planem.

Przeprowadzka z psem: bilans zysków i strat

Nowe miejsce będzie dla psa atrakcyjniej­sze do mieszkania czy wręcz przeciwnie? Przeanalizujmy to jeszcze przed prze­prowadzką. Jeśli z jakichś względów pies ma mieć gorzej, pomyślmy, jak mu to wynagrodzić. W wypadku Wilgi sytuacja wydaje się idealna – wszak z mieszkania trafi do domu! Ale uwaga: Asia i Marek nie mogą wpaść w pułapkę mitu, że pies mieszkający w domu z ogrodem nie wymaga spacerów. To ogromny błąd! Gdyby opiekunowie go popełniali, Wilga tak naprawdę na tej przeprowadzce by straciła, a nie zyskała. Dlatego nie do końca mają znaczenie nowe warunki życia, lecz podejście ludzi i to, jak bardzo się zaangażują w opiekę nad pupilem.

Zanim nadejdzie ten dzień

Gdy tylko będzie wiadomo, gdzie się przeprowadzamy, zabierzmy psa na wycieczkę poznawczą. Niech pozna nowe mieszkanie czy też dom zupełnie na luzie, bez żadnej presji. Rozejrzy się, obwącha wszystkie kąty. Jeśli lokum będziemy wynajmować, dogadajmy się z właścicielem, by taką wizytę umożliwił. Jeżeli mamy możliwość pojechać tam kilka razy, tym lepiej! Opiekunowie Wilgi są w dobrej sytuacji, bo jeszcze miesz­kają w dotychczasowym miejscu, a już regularnie jeżdżą na budowę. Mają moż­liwość zabierania ze sobą suczki, więc już wkrótce powinna się ona tam poczuć jak u siebie. Jest jednak jeszcze pewna ważna kwestia. Nowe mieszkanie czy dom są ważne, ale co z otoczeniem? Nie wolno nam o tym zapominać! Koniecznie wybierzmy się na spacer po terenach, na których wkrótce przyjdzie nam miesz­kać. O ile tylko jest taka opcja, jedźmy tam na spacer kilka razy w tygodniu, by zaznajamiać psa z okolicą. To dla niego też szansa nawiązania znajomości z in­nymi czworonogami. Po przeprowadzce poczuje się jak u siebie!

Dzień przeprowadzki – z  psem?

Przeprowadzkę z psem najlepiej zorganizujmy bez... psa. Pupil nic nie zrozumie z tego całego zamieszania. Nie będzie wiedział, dlaczego obcy panowie wynoszą kartony z jego domu. Może stać się niespokojny, zestresowany, a nawet agresywny. Dlatego najlepiej pozwólmy mu spędzić ten dzień u kogoś znajo­mego, gdzie psiak dobrze się czuje. Do nowego lokum zabierzmy go już po przenosinach, gdy wszystkie sprzęty zostaną przewie­zione. Również jego stare rzeczy, które tak bezpiecznie pachną domem!

Co dalej?

Im więcej takich przedmiotów w no­wym mieszkaniu, tym lepiej. I nie chodzi tylko o typowo psie rzeczy. Jeżeli możemy w nowym miejscu położyć stary dywan albo zosta­wić koc, który zawsze był na kanapie, zróbmy to. Z czasem oczywiście możemy sobie te rzeczy wymieniać na nowe, ale ten początek jest ważny. W zaaferowa­niu przeprowadzką nie zapominajmy o pupilu i jego potrzebach. Dłu­gie spacery, wspólne zabawy, ćwiczenie komend – to ważne także teraz. Rów­nież dlatego, by pies, choć zauważył zmiany, mógł się odprężyć. Jeśli natomiast stwier­dzimy, że pupil jest niespokojny i niezbyt dobrze znosi rewolucję, nie bójmy się poprosić o pomoc specjalistę – behawio­rystę. Sprawdzić się mogą również psie feromony, które włącza się do kontaktu, by – w niewyczuwalny dla człowieka sposób – ukoiły psie nerwy.

To też jest ważne

W nowym miejscu ważne jednak będą nie tylko nowe ściany i nieznane trawniki. Nowe miejsce to przeważnie także konieczność wybrania nowego lekarza weterynarii. Opiekunowie Wilgi zdecydo­wali, że będą jeździć do dotychczasowej lecznicy (bo mają taką możliwość). Jed­nak i tak na wszelki wypadek powinni się zorientować, gdzie jest najbliższy wetery­narz. Dobrze też, aby sprawdzili, z jakim schroniskiem nowa gmina ma podpisaną umowę, gdyby – odpukać! – suczka im zaginęła. Trzeba także poznać uchwałę dotyczącą płacenia (lub nie) podatku za psa.

A co ze starym miejscem?

Czy w mieszkaniu, które Asia i Marek dotąd zajmowali, powinni z Wilgą czasem bywać? Nie ma takiej potrzeby, zresztą planują je sprzedać, więc nie będzie takiej moż­liwości. Jeśli jednak mogą odwiedzać z sunią dobrze jej znane tereny space­rowe, to wspaniale. Na pewno ma tam wielu kumpli i ucieszy się na ich widok.

Czy zabierać psa z domu...

Wiele młodych osób, które wyprowa­dzają się z domu rodzinnego, ma ogromny dylemat. Czy psa zabrać, czy może lepiej zostawić rodzi­com? Każdy przypadek trzeba przeanalizować. Jeśli dotąd głównym opiekunem psa była osoba, która się właśnie wyprowadza, powinna psa zabrać. Ale jeśli w no­wym miejscu nie będzie spędzać za wiele czasu, a całą energię zabierze jej praca czy nauka, to nie ma sensu. Warto stać się adwokatem własnego psa i wszystko dobrze zapla­nować, uwzględniając jego potrzeby!

To się przyda:

  • Dyfuzor z feromonami. W okresie przeprowadzki pomocne mogą okazać się feromony, które stosuje się właśnie w takich sytuacjach, ale też podczas burzy.
  • Zabawka na inteligencję. Pudełeczka ze skrytkami, z których pies musi wyciągnąć smaczek, to ciekawa rozrywka dla pupila pomagająca mu zająć głowę w tym okresie.
  • Psi hotel. Jeśli nie mamy nikogo, kto może się zająć naszym psem podczas przeprowadzki, poznajmy się wcześniej z psim hotelem w okolicy.
  • Petsitter/sąsiedzi. Im wcześniej poznamy psiolubne osoby, tym lepiej. Nigdy nie wiadomo, kiedy będziemy musieli poprosić je o pomoc.
  • Stare zabawki, podarty kocyk, wysłużone legowisko – te rzeczy pachną domem!

Przeprowadzka z psem: tego zdecydowanie nie polecamy

Przeprowadzka z zaskoczenia

Nie jest dobrym pomysłem zmiana miejsca zamieszkania z dnia na dzień, bez wcześniejszego pokaza­nia psu nowej lokalizacji. To ważne, by pupil się oswoił i od razu poczuł jak u siebie.

Rezygnacja ze spacerów

Po przeprowadzce do domu z ogrodem niektórzy przestają wychodzić z psem na spacery i są­dzą, że wystarczy mu ogródek. To ogromny błąd! Pies będzie tęsknił za mieszkaniem i spacerami.

Wymiana wszystkich akcesoriów

W nowym domu psu pomogą sta­re zapachy. Nie wymieniajmy od razu kocyków i legowiska na nowe – pupil poczuje się obco i nieswojo. To, co pachnie domem, pomoże poczuć się bezpiecznie.

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Aleksandra Więcławska

Certyfikowana trenerka psów (kurs ukończony w Centrum Kynologicznym Canid). Ukończyła też liczne kursy i uczestniczyła w kilkunastu seminariach z zakresu zachowania, żywienia i opieki nad psami.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s