Jacek Wąsiński „Leśne Pogotowie” – nominowany do nagrody „Serce dla Zwierząt” 2022

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W „Leśnym Pogotowiu” Jacka Wąsińskiego tysiące dzikich zwierząt – rannych, osieroconych, porzuconych – znajduje bezpieczne schronienie i opiekę.

Jacek Wąsiński Leśne Pogotowie

Fot. Wąsiński/archiwum prywatne

„Leśne Pogotowie” to miejsce, w którym dzikie zwierzęta mają możliwość spokojnego powrotu do zdrowia. Docierają tam często ranne, po wypadkach drogowych lub w wyniku innych zdarzeń, które miały wpływ na ich stan, m.in. po kolizjach z liniami wysokiego napięcia, czy jako ofiary kłusownictwa. W ośrodku są leczone, rehabilitowane i otrzymują pełną opiekę. Trafiają tu również bardzo młode osierocone osobniki, które w pogotowiu są względnie odchowane i – jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań – przywracane do swojego środowiska naturalnego. „Leśne Pogotowie” to także miejsce dla tych zwierząt, które dotąd przebywały w nielegalnych hodowlach, a także zwierzęcych emerytów, które przez lata przebywały w ogrodach zoologicznych lub występowały w cyrku.

Pan Jacek niesie pomoc wszystkim gatunkom. Jego ośrodek nie odmawia przyjęcia żadnego potrzebującego zwierzęcia – od ryjówki po łosia. Nie są to tylko okazy dziko żyjące na terenach Polski. Trafiają się również egzotyczne gatunki, jak papugi, węże, pająki czy zagrożone wyginięciem żurawie białoszyje. Statystycznie najwięcej pomocy wymagają ptaki. To właśnie latających zwierząt (często nielatających przez obrażenia) dociera do pogotowia najwięcej. W zeszłym roku „Leśne pogotowie” wypuściło ok. 1100 swoich pacjentów na wolność (co roku ośrodek przyjmuje ponad 2000 zwierząt; niektórych niestety nie udaje się uratować). Zwierzęta trafiły do ośrodka z niespełna 350 miast z obszaru całej Polski!

Co ważne, osobniki, które trafiają do „Leśnego Pogotowia”, nie są oswajane z ludźmi. Wszystko po to, by jak największa ich liczba – o ile ich zdrowie na to pozwoli – mogły bezpiecznie i komfortowo wrócić do swojego naturalnego środowiska. Część zwierząt pozostaje w ośrodku do końca swoich dni, pod dobrą i czujną opieką pana Jacka i jego rodziny oraz jednego pracownika. Zdarza się, że niektóre osobniki nienadające się do wypuszczenia na wolność trafiają do ogrodów zoologicznych, a gdy osiągną sędziwe lata, wracają do pogotowia, by w komfortowych warunkach spędzić emeryturę.

Pan Jacek pomaga dzikim zwierzętom (i nie tylko) już od niespełna 30 lat! Wraz z rodziną mieszka w samym sercu ośrodka. Razem prowadzą to miejsce i otaczają opieką dzikie i egzotyczne zwierzęta przebywające w azylu. Zajmują się także swoimi pupilami – 3 psami oraz 7 kotami. Co ciekawe, czworonogi nie atakują w domu żadnych uratowanych zwierząt, jak małe zające czy wiewiórki. Jakby czuły, że potrzebna jest im pomoc.

Na stronie www.sercedlazwierzat.pl znajduje się więcej informacji o plebiscycie.

Uroczystość zwieńczającą plebiscyt „Serce dla Zwierząt” po raz siódmy honorowym patronatem objęła Małżonka Prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda.

Organizator

logotyp_psy_pl_e1651237535487_png_f0ddb9f547.jpg

Partner główny

Purina_jpg_d9efb26fa5.jpg

 

Partner

TOZ_jpg_f5d27e801a.jpg

vetexpert_logo_a_2017-1536x893.png.jpg

logo-do-lightboxa.png.jpg

 

Vet_Agro_FipRex_logo.jpg

AA_logo.png

Patroni medialni

logotyp_koty_pl_png_987966e154.jpg

Kropka_TV_jpg_9e76ee10f2.jpg

Podziel się tym artykułem:

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się