REKLAMA
REKLAMA

25.07.2022

Minnie nieoczekiwania stała się gwiazdą spaceru. Wszystko przez... smoczka!

Anna Marciniak

Anna Marciniak

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zdarzyło ci się kiedyś wyjść na spacer z psem i tym samym zrobić wielkie show? Być może pupil zaczął ujadać wniebogłosy, albo wyglądał dość oryginalnie. Pewna kobieta wybrała się z psem na spacer, podczas którego jej pupil zupełnie nieoczekiwanie stał się lokalną gwiazdą...

pies ze smoczkiem

Fot. @lawstudentprincess/TikTok

REKLAMA

Spacery z ukochanymi psami rzadko kiedy są zwykłymi wyjściami. Niemal każdy wypad kończy się jakąś małą przygodą. A to pies „pokłóci się” z psem sąsiada, oszczeka rower czy zje porzucony śmieć. W stresie często nie potrafimy zapanować nad sytuacją, co skutkuje tym, że o wybrykach naszego pupila wie cała ulica bądź osiedle.

Podobna sytuacja przytrafiła się pewnej kobiecie, która miała nadzieję na spokojny, pozbawiony zbędnych emocji spacer. Jednak jej ukochana suczka postanowiła inaczej. Co prawda jej pupil niczego nie zbroił, ale stał się prawdziwą sensacją i sprawił, że żaden przechodzień nie potrafił przejść obok niego obojętnie. Peggy Kern i jej ukochany pies Minnie wybrały się pewnego dnia na spacer. Z początku wszystko wydawało się być normalne, ludzie mijali ich niezauważenie, aż do pewnego momentu... Dla Kern spojrzenia w stronę psa i zaczepianie go, nie były niczym nadzwyczajnym. Fakt pies jest naprawdę uroczy. Tego dnia jednak spojrzenia były inne niż dotychczas.

REKLAMA

Miałam słuchawki i słuchałam audiobooka, więc nie byłam pewna, co się dzieje i dlaczego ludzie gapią się na nas bardziej niż zwykle. Obawiałam się, że mam coś na twarzy! - opowiadała mediom kobieta.

REKLAMA
REKLAMA

Minnie niczym artystka cyrkowa

W końcu opiekunka psa postanowiła sprawdzić, dlaczego tak wiele osób spogląda w ich stronę. Spojrzała więc na Minnie i od razu parsknęła śmiechem. Okazało się, że suczka podczas spaceru znalazła dziecięcy smoczek i niosła go tak przez całą drogę. Smoczek w pysku ułożył się idealnie, czym wzbudził spore zainteresowanie i uśmiech na twarzy Kern.

REKLAMA
REKLAMA

To wszystko miało sens. Pod koniec przeżuła go i odłamała kawałek, więc musiałam go zabrać, żeby niczego nie połknęła - wyznała opiekunka.

 

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Podziel się tym artykułem:

Anna Marciniak
Anna Marciniak

Absolwentka dziennikarstwa, od zawsze kochająca pisać. Prywatnie wielka miłośniczka zwierząt. Kocha naturę, a w szczególności ceni sobie zapach lasu, do którego często zagląda w towarzystwie swojego 3-letniego mieszańca.

REKLAMA
REKLAMA
Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s