Oczami człowieka i psa! Bawić się w domu czy nie?


Psy potrzebują zabawy - aktywności fizycznej i psychicznej. W przeciwnym wypadku mogą stać się nieznośne, a już na pewno nieszczęśliwe. Ale czy pies powinien się bawić w domu, czy może tylko na dworze? A jeśli tak, to w co?

Pies wymaga stymulacji zarówno intelektualnej, jak i fizycznej. Zawsze! Czyż to nie jest piękny widok, kiedy czworonóg zasypia zmęczony wspólną zabawą? Nie zawsze jednak możemy wyjść z psem, na przykład wtedy, gdy chorujemy lub gdy choruje sam pies. Jak bawić się z psem w domu?

Bawić się w domu czy nie? Oto, co myśli o tym pies Frodo…

Spsociłbym coś. Podrzemałem, odpocząłem po bieganiu z Pikusiem po ogrodzie i już mi troszkę nudnawo. Pójdę do Aneci, łapą trącę, może się skusi na berka między kuchnią a salonem… Ej, Aneciu, ignorować takiego słodziaka jak ja to już przesada. Nie udawaj, że nie widzisz, gdy zapraszam cię do zabawy!

Ale, ale co kładziesz przede mną? To przecież piłka. Jak ona wspaniale pachnie! Jak obiadek. Nadgryzę. Oj, nie udało się, uciekła. A tak pięknie brzmi, gdy się toczy, jak moje jedzenie, które Anecia przesypuje z wielkich worków do wielkiego schowka. Towarzyszę jej w tym zawsze, to wiem. Ta piłka to musi być taki pojemnik, tylko inny. Jak te ziarenka wydobyć… Łapą może przyduszę, to nie będzie się kręcić po podłodze i wtedy nadgryzę. O, nie! Znów uciekła. To jęzor wsadzę w otworek i wtedy dosięgnę. Uuu, nie zmieścił się. Głupia piłko, oddawaj przysmaki – zdenerwowałem się już. Hmm, pokażę jej, że się obrażam i odepchnę ją nosem… Podziałało!!! Jeszcze raz trącę nosem, zobaczymy, czy odda. Patrzcie, państwo, dała. Dobrze, w takim razie będę popychał nosem tę piłkę, skoro w zamian dostaję pyszne i pachnące jedzenie. Ta zabawa jest nawet lepsza niż ganianki z Anecią między fotelami!

pies w domu z maskotką
fot. Shutterstock

Bawić się w domu czy nie? Oto, co myśli o tym behawiorystka Aneta…

Czy pies powinien bawić się w domu? Tak! W ganianego? Nie! Dom powinien być dla psa miejscem odpoczynku i takich przyjemności, które zapobiegają nudzie, a jednocześnie wyciszają. Wszelkie aktywne zabawy podnoszące emocje i wymuszające dużo ruchu polecam na spacery. Jak w takim razie bawić się w domu?

W domu sięgamy po zabawki, które wspomagają rozwój zwierzęcia, stymulują intelektualnie i zajmują czas. Właściwe zabawki kształtują umiejętności rozwiązywania problemów. Możesz zaproponować psu wydobywanie jedzenia ze specjalnie wydrążonej gumowej gruszki lub kuli z twardego tworzywa sztucznego z wieloma otworkami. Wsypujesz do środka karmę, a psiak wymyśla, jak ją wydostać. Próbuje przytrzymać łapką, przewrócić, bierze do pyska i upuszcza. I chrupki wypadają, są nagrodą za wysiłek. Dodatkowo zabawa smakołykową kulą uczy delikatności. Jedzenie wypada z piłki tylko wtedy, gdy jest toczona powoli. Jeśli pies atakuje ją zębami, naskakuje na nią, popycha z całej siły, chrupki w środku toczą się tak szybko, że omijają otworki i nie wypadają. Opróżnienie takich zabawek zajmuje czas i wymaga intelektualnego wysiłku, więc psiaki zasypiają zmęczone i zadowolone. Ważne, żeby dobrać przedmiot do rozmiaru psa, bo ze zbyt małym poradzi sobie błyskawicznie, a zbyt duży zniechęci go do podejmowania prób.

Autor: Aneta Awtoniuk