Znudzony pies? 5 sygnałów świadczących o tym, że twój pies się nudzi. Na szczęście są na niego sposoby!

W idealnym świecie ludzie nie musieliby pracować, a całymi dniami zajmowaliby się swoimi psami. Organizowaliby im atrakcje w domu, wkrótce po śniadaniu wychodzili na wielogodzinne spacery, umawiali się z innymi psami i ich właścicielami, jeździli na psie obozy… Wówczas nikt by nawet nie wiedział, co to takiego znudzony pies.

Niestety – rzeczywistość jest nieco inna. Miliony psów na całym świecie spędzają czas samotnie, przez całe dnie czekając, aż ich opiekunowie wrócą z pracy. Nic więc dziwnego, że się nudzą. Jak nam to okazują?

1. Znudzony pies szczeka

Chyba nie będzie dla nikogo niespodzianką, że pies, pozostawiony sam sobie na wiele, wiele godzin, ogłasza swoją samotność całemu światu za pomocą głosu. I nie chodzi tu tylko o szczekanie – w repertuarze czworonogów jest też wycie, ujadanie, piszczenie, skomlenie… Sąsiedzi psów tak przeżywających osamotnienie z pewnością nie są zachwyceni tym, jak zwierzak przeżywa rozstanie z pracującymi właścicielami.

2. Znudzony pies psoci

Wracasz do domu, a tam pootwierane szafki, powyciągane rzeczy z szuflad, zawartość kosza na śmieci wysypana na podłogę, porozrywane poduszki… Nie, to nie znaczy, że pies jest złośliwy (to zresztą ludzka emocja!). Nie znaczy też, że nie podoba mu się twój wystrój mieszkania i postanowił zostać stylistą wnętrz. To tylko świadczy o tym, że zwierzak nudzi się podczas twojej nieobecności i szuka sobie rozrywek na własną łapę.

3. Znudzony pies wita cię aż za bardzo

To jasne, że gdy pojawisz się w drzwiach, twój pies powinien być najszczęśliwszy na świecie i całym sobą okazywać tę radość. Czasem jednak psy potrafią robić to… aż za bardzo. Chodzi o sytuacje, gdy pies nie pozwala ci się nawet rozebrać, ponieważ tak intensywnie cię obskakuje. Z emocji może nawet nieco popuszczać mocz. Sygnałem, który powinien dać do myślenia, jest też sytuacja odwrotna – gdy wracasz, a pies nie jest tobą zupełnie zainteresowany. Ignoruje twoje nawoływania, odwraca wzrok, wydaje się obojętny.

4. Znudzony pies ucieka

Wiedzą to doskonale właściciele siberian huskich – pies, któremu nie zapewni się wielu zajęć, potrafi uciekać. I to choćby nie wiem jak zabezpieczony był ogród! Uciekanie raczej nie dotyczy psów spędzających samotne dnie w zamkniętym domu czy mieszkaniu. Ale rezydenci podwórek wykazują się nierzadko niesamowitymi umiejętnościami. Podkop pod ogrodzeniem? Wspinanie się po siatce? Skakanie na klamkę furtki? Nic trudnego! Niestety – jeśli pies uciekł raz czy dwa, jest duża szansa, że zrobi to ponownie. Świat za płotem jest – z perspektywy psa – nie tyle niebezpieczny, co pełen atrakcji, dlatego zwierzak będzie tylko szukał okazji, by znów się tam znaleźć.

5. Znudzony pies gryzie

Psy uwielbiają żuć i gryźć. Szczeniaki w ten właśnie sposób – zębami – poznają świat. Ale i  dorosły zwierzak chętnie sobie… pożuje co nieco. Jeśli nie znajdzie w pobliżu niczego „legalnego” do pogryzienia, poszuka dalej. Być może dobierze się wtedy do nogi od stołu, naszych kapci, framugi od drzwi. Dlatego, by jego nuda nie poszła w niechcianą przez nas stronę, zaproponujmy mu coś bezpiecznego do gryzienia.

Collie pogryzł kanapę
fot. Shutterstock

Co zrobić, by nasz pies się nie nudził?

Nie jest tak łatwo zorganizować psu zajęcia na czas naszej nieobecności, szczególnie, że czasem to długie godziny, i to 5 razy w tygodniu… Możemy jednak postarać się, by pies te 6-8 godzin w samotności przespał, zamiast szaleć po domu i niszczyć wszystko wokół siebie.

Szczęśliwy pies to zmęczony pies

Spokojny i szczęśliwy pies to pies zmęczony. Ta zasada sprawdza się i w tym wypadku. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o zmęczenie fizyczne, czyli wybieganie psa, ale o zmęczenie psychiczne. Jeśli przed wyjściem z domu nieco z psem poćwiczymy, przypomnimy parę komend – jednym słowem, zrobimy mały trening – zwierzak będzie bardziej wyciszony, niż gdybyśmy tego nie zrobili.

Dobrym pomysłem jest też oczywiście zawsze dobry spacer. Dobry, czyli w nowe miejsca (z nowymi zapachami!) albo z udziałem innych psów. Raczej nie polecamy aportowania, które bardzo psy nakręca i sprawia, że trudno im jest się później uspokoić.

Jeżeli nasz pies zostaje sam na dworze i ma skłonność do ucieczek, rano koniecznie zafundujmy mu porządny spacer, by nie zostało mu zbyt dużo siły na kombinowanie, jak udać się na samodzielną wycieczkę.

Zabawki na smutki

Nie zostawiaj psu wszystkich zabawek, jakie ma, w zasięgu pyska. Oglądane – i gryzione – codziennie, stają się nudne. Lepiej wybierz 5, resztę schowaj, i codziennie wymieniaj pulę tych pięciu dostępnych. Dzięki temu pies będzie każdego dnia posiadaczem nowych atrakcji!

Możesz też zostawić psa z zabawką typu kong – czyli taką, do której można schować jedzenie. Prawie każdy pies zainteresuje się przedmiotem, z którego wypada jedzenie!

Telewizor albo klatka

Sprawdź też, czy nerwy twojego psa ukoi dźwięk radia albo włączony telewizor. Wielu psom obecność w mieszkaniu innych głosów pomaga przetrwać samotność.

Jeśli twój pies jest prawdziwym niszczycielem, który podczas twojej nieobecności potrafi naprawdę przemeblować dom, zastanów się nad treningiem klatkowym. Pies nauczony od szczeniaka przeczekiwać nieobecność właścicieli w kennelu, nie będzie miał skłonności niszczycielskich.

A może odwiedziny?

A jeżeli w domu nie ma cię naprawdę długo i wiesz, że najlepszym rozwiązaniem byłby dodatkowy spacer w środku dnia, zastanów się nad znalezieniem osoby, która na ten raz dziennie mogłaby do psa przychodzić. Nie musi to być od razu wynajęty petsitter!

Może obok mieszka samotna sąsiadka, która z przyjemnością przeszłaby się z twoim psem na spacer? A może mieszkający nieopodal właściciel psa, z którym twój pupil się lubi, właśnie przeszedł na emeryturę i ma czas, by wychodzić z dwoma psami? Zastanów się, bo czasem najlepsze rozwiązania mamy tuż pod nosem!

Autor: Aleksandra Więcławska