Bezdomny pudel biegał po trasie. Złapać go pomógł... ogon - Psy.pl
Bezdomny pudel na ulicy

Bezdomny pudel biegał po trasie. Złapać go pomógł… ogon

Miłośnicy zwierząt jechali ruchliwą ulicą, gdy nagle zobaczyli małego psa w typie pudla. Przerażony biegał między pędzącymi samochodami. Centymetry i sekundy dzieliły go od śmierci. Ale oni nie zastanawiali się ani chwili - ruszyli mu na ratunek.

Loreta i Eldad z organizacji zajmującej się ratowaniem bezdomnych psów Hope for Paws mają ogromne doświadczenie w łapaniu błąkających się czworonogów, ale każda sytuacja jest inna i nigdy nie wiedzą, jak historia się zakończy. Tak było i tym razem.

Kudłaty, szary piesek nie wyglądał na zagłodzonego, ale z pewnością był brudny, zaniedbany i przerażony. Bez celu biegał między samochodami. Gdy miłośnicy zwierząt zatrzymali się na poboczu, by go złapać, uciekł na parking. Po chwili wrócił na ulicę, zatrzymując ruch pojazdów, a potem… rozpłynął się w powietrzu.

Dziewczyna próbuje zachęcić pudelka jedzeniem
fot. Hope for Paws

Ale działaczy z Hope for Paws nie tak łatwo zniechęcić do ratowania zwierząt. Ruszyli na poszukiwania pudelka – jeździli w pobliżu miejsca, gdzie ostatnio go widzieli. Zauważyli otwartą furtkę jednej z posesji i postanowili tam poszukać uciekiniera. To był strzał w dziesiątkę!

Pudelek chował się pod samochodami, nie dał do siebie podejść ani złapać się na linkę połączoną z obrożą (która zaciska się na szyi i służy właśnie do ratowania bezdomnych psów z ulicy).

Uratowany pudel na rękach
fot. Hope for Paws

Nagle pudel zaczął uciekać w stronę furtki, którą błyskawicznie zamknęła Loreta. Ale w ogrodzeniu była dziura, a że piesek nie miał dużych rozmiarów, bez trudu mógł uciec. W ostatniej chwili dziewczyna złapała psa za ogon i dzięki temu Eldad mógł zarzucić mu na szyję linkę. Prawdopodobnie to uratowało mu życie, bo tuż za furtką ciągnął się sznur samochodów.

Szybko okazało się, że piesek, któremu dano na imię Sailor, jest przyjazny, tylko trochę się boi. Loreta i Eldad prosto z ulicy zawieźli go do weterynarza, gdzie został zabadany, a także wykąpany i ostrzyżony, bo sierść była w tak złym stanie, że nic innego nie dało się z nią zrobić.

Pudel po kąpaniu i strzyżeniu
fot. Hope for Paws

Podczas kąpieli okazało się, że pudelek, który od początku był szary, w rzeczywistości jest… biały! Po wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych, które cierpliwie znosił, oczom wybawców ukazał się śliczny, spokojny pies – zupełnie inny, niż jeszcze kilka godzin wcześniej. Odrobina zainteresowania i opieki dała niesamowite efekty – pies przeszedł ogromną metamorfozę.

Sailor ma zrobione już wszystkie niezbędne badania i w Los Angeles czeka na dom. Jak wiele w polskich schroniskach przebywa psów, które mogłyby przejść podobną metamorfozę, gdyby tylko ktoś dał im szansę… Szansę na nowe, szczęśliwe życie.

Autor: Aleksandra Więcławska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *