Biały pies jesienią i zimą – jak sobie radzić?

Zarówno jesień, jak i zima nie są specjalnie łaskawe dla czworonogów. Bez względu na to, czy nasz pies mieszka w domu jednorodzinnym, mieszkaniu w dużej aglomeracji czy też dobrze przygotowanej budzie z dostępem do domu, na ten szczególny okres trzeba się właściwie przygotować. Zwłaszcza gdy posiadamy białego psa.

Wiele osób pyta nas, jakie problemy pojawiają się, gdy mamy białego psa i nadchodzą jesień czy zima. Faktycznie, kolor psiej sierści może doprowadzać do kłopotliwych sytuacji, wszystkie jednak zawczasu wystarczy przewidzieć, aby stworzyć dla nich rozwiązania. Biały pies jesienią i zimą – oto nasze doświadczenie z życia z jack russell terrierem.

Biały pies szybko się brudzi

Tak, to fakt, że na białym psie jesienna plucha jest doskonale widoczna. Nie oznacza to jednak, że biały pies faktycznie bardziej brudzi się niż ten czarny czy brązowy. Chodzi jedynie o zwiększoną widoczność tych zabrudzeń. Przyznam szczerze, że niejednokrotnie otrzymywałam wyrazy współczucia w związku z tą cechą, podczas gdy mi ona całkiem odpowiada. Dzięki temu jestem w stanie szybko ocenić, kiedy pies wymaga tylko wytarcia ręcznikiem, kiedy już wypłukania nadmiaru błota, a kiedy porządnej kąpieli. Dodam też, że zadbana sierść u jack russell terriera doskonale radzi sobie z zabrudzeniami. Wystarczy dać jej wyschnąć – większość błota czy kurzu zwyczajnie się wykrusza i po przetarciu ręcznikiem pies jest jak nowy.

jack russell terrier skacze w śniegu
fot. Shutterstock

Biały pies jest trudno widoczny w śniegu

To akurat prawda, a zimą ten brak widoczności dotyczy zarówno dziennych, jak i nocnych spacerów. Rozwiązań jest kilka. Najprostszymi z nich są po prostu dioda czy świecąca obroża, które będą nas informowały stale o położeniu psa. W miejscach, w których czworonóg musi być na smyczy, polecam wybrać produkt z elementami odblaskowymi albo taką kamizelkę, która w porę ostrzeże innych uczestników ruchu o tym, że na polnej drodze znajduje się nie tylko człowiek, ale też i pies.

Biały pies jest bardzo widoczny w okresie linienia

Biała sierść towarzyszy nam w okresie linienia dosłownie wszędzie. W przypadku gładkowłosego jack russell terriera, pomimo faktu, że dopiero co odkurzyliśmy, znajdziemy ją na sobie, w gotowanej zupie czy w dopiero co otwartej puszce z pomidorami. Są jednak sposoby na ograniczenie tak intensywnego wypadania martwej sierści. Podstawowy z nich to używanie właściwych narzędzi do wyczesywania, w naszym przypadku – furminatora. Drugi sposób to jedna, porządna kąpiel w okresie najbardziej intensywnego linienia. Prócz tego codzienne odkurzanie i zamiatanie oraz stosowanie rolek do ubrań. Pomoże to przetrwać okres wymiany sierści we względnym porządku. Choć nie uchroni z pewnością przed wyniesieniem zabłąkanych psich włosów do pracy.

Co z kąpielami?

Generalnie psie kąpiele nie powinny być za częste, chyba że – co niestety coraz częściej zdarza się w przypadku białych psów – mamy w domu alergika. Jesienią najbardziej uciążliwe są alergie kontaktowe, powodowane przez grzyby i pleśnie czające się w leżących na ziemi stertach liści (tak w końcu uwielbianych przez psy). W takim przypadku oczywiście kąpiel jest niezbędna. Zastosować można szampon łagodzący podrażnienia, przeznaczony dla psów wrażliwych albo szczeniąt. W przypadku, gdy po wielokrotnych zabrudzeniach chcemy po prostu przywrócić biel naszemu kiedyś białemu psu, lepiej sprawdzą się specjalne szampony do jasnej sierści. Dobrze jest szampon dobrać też do rodzaju okrywy. W przypadku psów gładkowłosych i szorstkowłosych, jak właśnie np. jack russell terriery, lepiej sprawdzą się te szampony, które nie nadadzą okrywie miękkości – włos powinien być raczej sztywny i ostry, co chroni go przed zabrudzeniem. Zupełnie inny kosmetyk zastosujemy u białego maltańczyka albo długowłosego szpica.

Autor: Biały Jack