Mój pies się liże! Czy to normalne?


To, że kot myje się poprzez wylizywanie futerka swoim szorstkim językiem, wie każde dziecko. Ale jak jest z psami? Liżą się, aby być czyste?

Mój pies się liże! Czy to normalne? Przyczyn lizania się przez psa może być bardzo dużo. Podstawową różnicą pomiędzy kotem a psem jest to, że pies raczej nie wylizuje swojej sierści, aby była lśniąca. Istnieją jednak wyjątki.

Sama po swoim czworonogu zauważyłam, że gdy wsiada do samochodu i mości się na swoim kocu na tylnym siedzeniu, a ma mokre łapy (np. od rosy z trawy), zaczyna je intensywnie lizać. Trwa to kilka minut, a kończy, gdy każdy włosek jest „uczesany” językiem. Wtedy idzie spać. Ale innych przyczyn lizania się przez psa może być kilka.

Na co zwrócić uwagę?

Należy zwrócić uwagę na sytuację, kiedy nasz pupil siedzi i liże jedno miejsce na ciele. Może to być na przykład nadgarstek, kolano, palec, brzuch. Z czasem dochodzi do wyłysień, a nawet do uszkodzenia naskórka od ciągłego drażnienia. Powstają rany. A skąd bierze się to lizanie? W tym przypadku najczęściej wywołane jest bólem. Przy zwyrodnieniu stawów, skaleczeniu, złamaniu pazura, zapaleniu pęcherza pies się liże, bo inaczej nie umie sobie pomóc. To do nas – właścicieli – należy obserwacja zwierzaka, czy coś mu się dzieje. W razie wątpliwości należy skonsultować się z lekarzem weterynarii. Absolutnie nic nie podawać na własną rękę w domu!

Trawnik piękny i niebezpieczny

Kolejną przyczyną nadmiernego wylizywania łap, zwłaszcza między opuszkami, jest alergia lub podrażnienie skóry. Psa boli i swędzi, więc liże, a liżąc, powoduje podrażnienie, więc boli bardziej… Błędne koło. Do takich sytuacji dochodzi najczęściej zimą i latem. Czemu? Zimą, bo chodniki są wysypywane solą drogową, która podrażnia delikatną skórę pomiędzy opuszkami. A latem? Niejednokrotnie zdarzyło mi się, że opiekun psa przyszedł zaniepokojony nagłym wzrostem zainteresowania psa swoimi łapami. Po krótkim wywiadzie okazywało się, że pies wszedł na świeżo skoszony trawnik i dostał alergii.

Oczywiście nie każdy pies zaraz będzie miał problemy z podrażnionymi łapami albo alergią, ale jest to powtarzający się problem. Soki ze świeżo skoszonej trawy pięknie pachną, ale, jak widać, mogą być też szkodliwe. Zwykle zalecam koszenie trawy wieczorem i nie wypuszczanie pupila na podwórko tego dnia, a dopiero rano. Problem zwykle znika sam.

Mój pies się liże… Może to stres?

Lizanie ze stresu? Niestety to kolejna przyczyna. Zwierzęta, gdy się stresują, reagują różnie. Niektóre chowają się w dziwne miejsca, unikają właściciela, nie chcą się bawić albo jeść, a jeszcze inne się liżą. Liżą się do tego stopnia, że robią sobie rany. Jeśli właściciel nic z tym nie zrobi, potrafią powstać ziarniniaki zapalne – jest to efekt przewlekłego drażnienia tkanek. Powstaje zmiana guzowata, ale nie jest to nowotwór. Powiększa się jednak w miarę lizania… I tu przydaje się behawiorysta.

Czy pana pies się oblizuje?

Często podczas wizyt, których powodem są problemy żołądkowo-jelitowe, zadaję właścicielom pytanie, czy ich pies się oblizuje. Nie, nie po jedzeniu, tylko pomiędzy posiłkami. Dlaczego o to pytam? Bo może być to objaw niestrawności lub mdłości u naszego pupila! Tak samo jak nachalne, nałogowe wylizywania dywanu. Kończy się to najczęściej wymiotami. Tu przydaje się wizyta u lekarza i często diagnostyka układu pokarmowego.

Okazuje się więc, że język psa może powiedzieć nam więcej niż się spodziewamy! Jeśli nasz czworonóg zachowuje się dziwnie, liże się częściej niż powinien – należy skonsultować się z lekarzem weterynarii i poszukać przyczyny tego stanu.