Pierwsza doba psa w nowym domu? Tego się nie spodziewałeś!


Pojawienie się pierwszego lub nowego psa w domu to wielkie wydarzenie dla wszystkich. Pierwsza doba psa może być decydująca, jak ułoży się nasza relacja, więc warto być dobrze przygotowanym.

Pierwsza doba jest najtrudniejsza dla psa ze schroniska, ale szczeniakowi z hodowli też trzeba ułatwić jej przetrwanie. Oto, co robić w pierwszej dobie, aby uniknąć wpadek.

Problemy z aklimatyzacją podczas pierwszej doby

Jeśli pies pierwszego dnia w domu jest trochę apatyczny, nie chce się bawić ani nie wykazuje wielkiej chęci do jedzenia, nie panikuj. Może się tak zdarzyć, że pierwsza doba w nowym domu, z nowymi ludźmi, upłynie psu głównie na spaniu. Dopiero jeśli taki stan się przedłuży, warto udać się do weterynarza. Niektóre psy mogą z kolei na zmianę otoczenia reagować pobudzeniem. Zawsze należy dać psu czas na aklimatyzację w nowej sytuacji.

Uprzedź dzieci (jeśli są w domu), że nie powinny zmuszać psa do zabawy. Wszelkie kontakty najlepiej nawiązywać z poziomu psa, czyli siedząc na podłodze. Nie wolno się nachylać nad psem. Lepiej zrezygnuj też z przyjmowania gości i z wychodzenia na noc. Pierwsza doba nie jest dobrym czasem na zostawienie psa zupełnie samego w domu. Daj czworonogowi na spokojnie obejść i obwąchać wszystkie kąty. Jeśli w domu masz już inne zwierzęta, to na początku warto je od siebie odizolować i mądrze, stopniowo je ze sobą zapoznać. Zapewnienie spokojnego miejsca dla psa na odpoczynek jest teraz kluczowe.

Pies ciągle płacze

Jeśli to szczeniak, musisz być gotowy na płacz nawet przez kilka pierwszych dni. Psie dziecko zostało nagle rozdzielone z matką i z rodzeństwem. Piszczenie, szczekanie i płacz to sposób na ich przywołanie. Dorosły lub starszy pies po adopcji także może wokalizować, bo nie umie się odnaleźć w nowej dla niego sytuacji. Lepiej nie reagować natychmiast na psią wokalizację, bo nauczymy w ten sposób psa, że takie zachowanie jest opłacalne. Okażmy mu uwagę, kiedy się uciszy. Zawsze mówmy wesołym, ale pewnym siebie i opanowanym głosem. Krzyk, wrzaski, złość, kary nic tu nie pomogą! Uzbrój się w cierpliwość. Dobrym pomysłem będzie położenie psu do legowiska poduszki lub pluszaka.

Gdzie ma spać pies?

Nie ma tutaj jednego dobrego rozwiązania. Zwolennicy radykalnych metod zalecają odizolowanie psa od sypialni i naukę spania na posłaniu. O wiele lepszym rozwiązaniem – i dającym psu poczucie bezpieczeństwa – jest jednak umieszczenie klatki lub posłania w naszej sypialni. To daje także nam kontrolę nad tym, co dzieje się z psem. Podczas nauki czystości może to ułatwić częste pobudki i wyjścia na siku. Jeśli nie przeszkadza nam obecność psa w łóżku, to nie ma żadnych przeciwwskazań, by pupil nie mógł spać z nami. Możemy śmiało zaprosić czworonoga do łóżka, jeśli tylko będzie miał na to ochotę. Spanie w łóżku z psem ma swoje plusy! Pamiętajmy, że pierwsza doba z psem może być nieprzespana, kolejne też. To trochę tak jak z niemowlakiem – i trzeba być na to gotowym.

Pierwsza doba i wpadki z toaletą

Nie ma co się złościć na psa za wpadki. Zasikana podłoga lub kupa na środku pokoju to norma przy szczeniaku. W przypadku adopcji dorosłego psa ze schroniska, a nawet z domu tymczasowego także powinniśmy być gotowi na trening czystości. Stres, zmiana otoczenia, a czasem życie w kojcu nie sprzyjają zachowywaniu czystości w domu. Co robić? Jedni rozkładają maty, inni gazety. Jest też grupa, która wyprowadza psa co dwie godziny na trawnik oraz po każdym posiłku i po zabawie. Bez względu na to, jaką metodę wybierzesz, musisz uzbroić się w cierpliwość! Lepiej zwiń wszelkie dywany, a kanapy i fotele zabezpiecz folią. Przy samcu często niezbędne jest także oklejenie ścian folią malarską. Nerwy, krzyk i moczenie psiego pyszczka w odchodach tylko utrudnią naukę czystości.

Trudna rutyna i zasady

Pobłażliwość i pozwalanie na wszystko w imię zasady „to tylko szczeniak”, to proszenie się o kłopoty. Pies musi mieć poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Nuda i brak zasad sprawiają, że psiaki wpadają na głupie pomysły. Zasady panujące w domu warto ustalić ze wszystkimi członkami rodziny jeszcze przed pojawieniem się psa. Konsekwentne trzymanie się ich przez domowników i gości sprawi, że pies będzie pewniejszy siebie. Zmniejszysz w ten sposób także ryzyko różnych problemów.

Jeśli pies podgryza ludzi lub meble, zaoferuj mu zabawki i gryzaki, które będą dla niego bezpieczne. Od razu ustal miejsce do jedzenia i odpoczynku. Początkowo dobrze jest wprowadzić też rutynę dnia – tak możemy wzmocnić w psie poczucie bezpieczeństwa i być może zmniejszymy ryzyko pojawienia się lęku separacyjnego. Już od pierwszej doby pokaż psu, że jesteś fajny, że opłaca się być przy tobie. Na spacerach ucz przywołania i skupiaj uwagę psa na sobie. W formie zabaw ucz łatwych komend (siad, leżeć, łapa, zostań). Wymagaj spokojnego wychodzenia na spacer.

Już od pierwszej doby zabezpiecz wszystko w domu!

Najlepiej wyznaczyć bezpieczne psie strefy w domu lub w mieszkaniu. Schowaj albo zabezpiecz wszelkie kable, gniazdka, sprzęty i cenne akcesoria. Książki przełóż na wyższe półki. Śmietnik schowaj do szafki. Nie zostawiaj butów na wierzchu. Niestety jakkolwiek się nie postaramy, zniszczenia i tak mogą się pojawić. Nie zostawiaj ostrych przedmiotów i potraw, które mogą zaszkodzić psu w jego zasięgu. Posłanie i przytulny kącik dla psa wyznacz w spokojnym miejscu. Ucz psa od początku, że np. w kuchni jest zakaz przebywania. Jeśli trzeba, wprowadź dla bezpieczeństwa psa klatkę kennelową.

Pierwsza wyprawka

Postaw na minimalizm! Dwie miski, karma i przysmaki dobrej jakości, posłanie, kocyk, 2-3 zabawki, obroża lub szelki i smycz oraz woreczki na odchody. Na ewentualne ubranka, gadżety i wymyślne zabawki, gwizdki, kliker i całą resztę przyjdzie czas później. Na początku pies i tak może zniszczyć wszystko, co trafi w jego łapy i zęby. Po pewnym czasie lepiej będziemy wiedzieli, co lubi nasz pies. W ten sposób unikniemy niepotrzebnych zakupów i nie wyrzucimy pieniędzy w błoto.

Bez względu na pochodzenie i wiek twojego nowego psa, te kilka rad może znacznie ułatwić wam start we wspólne życie w zgodzie i harmonii. Po co się szarpać i denerwować, skoro można przez ten trudny okres przejść z uśmiechem na ustach. I pysku!