Pies trzepie uszami? Wiemy, co to może oznaczać!

Kogo z nas nie bawi, jak pies z zaciekawieniem przekrzywia głowę, gdy do niego mówimy? Nie powinna nas jednak bawić sytuacja, gdy głowa naszego pupila jest stale przekrzywiona na jedną stronę albo pies intensywnie nią trzepie... Wówczas niezbędna jest porada weterynarza!

Wiele codziennych zachowań psów nie przykuwa nadmiernej uwagi właścicieli, a szkoda, bo mogą one oznaczać chorobę. Na co zwrócić uwagę? Dlaczego sytuację, gdy pies trzepie uszami, należy uznać za problem?

Poniżej jedno z takich – pozornie – błahych zachowań. Zdarza się, że zaniedbanie zapalenia ucha może doprowadzić do nieodwracalnych zmian, a w konsekwencji nawet do głuchoty u psa! Ale od początku…

Kiedy pies trzepie uszami?

Normalną sprawą jest, że pies trzepie uszami na przykład po kąpieli. Musi wytrząsnąć resztki wody z sierści i kanałów słuchowych. Warto jednak zwrócić uwagę na to, czy trzepanie nie przedłuża się i nie jest nadmierne. Woda mogła się bowiem wlać do ucha tak, że pies nie jest w stanie jej wytrzepać. A to prowadzi do zapalenia ucha! Należy się wtedy skonsultować z lekarzem.

Przy zapaleniu uszu występuje ból, z którym pies nie może sobie poradzić. Więc trzepie, trzepie, trzepie i drapie… To najbardziej wyraźne objawy stanu zapalnego. Jakie są jeszcze, na które trzeba zwrócić uwagę, aby uniknąć problemu z przechodzonym zapaleniem ucha?

Poza trzepaniem można zaobserwować, że pies inaczej nosi uszy. Co to znaczy? Na przykład jedno ucho wisi troszkę niżej niż drugie albo jedno jest bardziej oklapnięte. Tak dzieje się, gdy ucho zwyczajnie psa boli. Czworonóg stara się jak najbardziej odciążyć małżowinę i opuszcza ją, odczuwając mniejszy ból.

Podczas głaskania pupila zdarza się, że ten nagle zapiszczy. Czasem wywołane jest to stresem, bo – dajmy na to – pies nie lubi akurat dotykania łap. Natomiast zdecydowanie częściej jest to objaw bólowy. To tak, jakby człowieka poklepać po ramieniu, które dopiero co stłukł.

Czerwone uszy

Zaczerwieniona małżowina uszna? Jeśli pies ma krótką sierść i stojące uszy, zauważenie tego nie nastręcza problemów, ale co w przypadku, gdy mamy na przykład spaniela? Uszu od wewnątrz prawie nie widać! Zaczerwienienie ucha może świadczyć o stanie zapalnym, ale także na przykład o alergii. Alergia bowiem często zaczyna się właśnie od… zapalenia uszu.

Ciemna wydzielina, której często towarzyszy nieprzyjemny zapach i posklejana, jakby przetłuszczona sierść wokół ujścia kanałów słuchowych? To zapalenie! Trzeba pokazać psa jego lekarzowi. Ucho wtedy boli i zwyczajnie śmierdzi. Pies stara się sobie pomóc i drapie się po nim. Ostatnio widziałam westa, który miał takie zapalenie, że drapiąc ucho tylną łapką, miał aż przebarwioną na niej sierść. Zamiast być biała, zrobiła się brązowo-żółta.

Skąd się bierze zapalenie ucha?

Dochodzi do niego, gdy normalnie bytujące w kanałach słuchowych grzyby i bakterie zaczynają namnażać się do ilości patologicznych.

Przyczyn takiego stanu jest kilka. Zacznę od najbardziej banalnych, czyli od braku wentylacji ucha. U wszystkich psów z oklapniętymi małżowinami i takich, które mają sierść w kanałach słuchowych, wentylacja jest słaba albo żadna. Jakie to psy? Na przykład spaniele albo maltańczyki. Opiekunów włochaczy zawsze uczulam, aby wyrywać kilka włosków dziennie z uszu. Pies tego nie odczuje, jeśli czynność ta będzie wykonywana regularnie, a dzięki temu ilość powietrza dochodząca do ucha znacznie się zwiększy.

Ale u źródeł wielu zapaleń uszu leży też alergia. Należy wtedy przede wszystkim działać hipoalergicznie – uszy to czubek góry lodowej.

Ucho boli też wtedy, gdy zostanie zalane. Nadmiar wody w uchu po kąpieli może wywołać zapalenie. Ale najczęściej dzieje się tak wtedy, gdy jest problem z drożnością kanału słuchowego – ucho zarasta zbyt dużo sierści.

Czasem ucho choruje, bo ma miejsce spadek odporności. Wtedy też zwykle dochodzi do zapalenia. Namnażają się mikroorganizmy, które w fizjologicznym stanie nie wywołują problemów.

Stosunkowo rzadko dochodzi do zarażenia się psa od psa. U zwierząt w zasadzie nie występuje zakaźne zapalenie ucha.

Dlaczego właściciele sami nie mogą leczyć zapalenia ucha?

Ano dlatego, że nie wiadomo, czym jest wywołane. Pomocna może okazać się cytologia i/lub wymaz z ucha. Dowiadujemy się wtedy, co leży u podłoża stanu zapalnego, jeśli bakterie – to jakie, i na które antybiotyki wrażliwe.

Przy dłuższym stanie zapalnym może dojść do przerwania błony bębenkowej. O ile zabierzemy się dobrze za leczenie ucha, błona praktycznie w każdym przypadku się zrośnie, ale… Trzeba uważać, które preparaty stosujemy. Odpowiednie zaleci lekarz weterynarii, bowiem nie każdy lek można użyć przy uszkodzonej błonie bębenkowej.

U człowieka zapalenie ucha wywołuje ogromny ból, tak samo jest u psów. Kto z nas nie nabawił się tego w dzieciństwie? Nie należy czekać, jak widzimy, że naszemu psu dokuczają uszy. Trzeba działać – i to z pomocą profesjonalisty, a nie na własną rękę.