Pseudohodowla - czym tak naprawdę jest? - PSY.pl - portal o psach

Pseudohodowla – czym tak naprawdę jest?

Pseudohodowla to temat bardzo ciężki i jeszcze bardziej kontrowersyjny. Nie ma chyba dnia, aby nie padło pytanie o ten "element" na jakiejś grupie FB.

Nie jest to wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać, a jednocześnie powstało na ten temat wiele mitów, które wcale nie są dobre dla „środowiska” psiego. Postaram się więc wyjaśnić, jak to wygląda naprawdę.

Zdjęcia całkowicie bez związku – nie posiadam zdjęć pseudohodowli 😀

Pseudohodowla kontra prawo

Wiele osób jest zaskoczonych, kiedy usłyszy, że pseudohodowla nie jest niezgodna z prawem. Nie ma nawet czegoś takiego jak definicja pseudohodowli, ponieważ to twór społeczności psiarzy.

Generalnie sprawa wygląda tak, że przed 2012 rokiem psa mógł kupić i sprzedać każdy. Psy można było nabyć na giełdzie, na parkingu pod marketem, u kogoś w mieszkaniu. Można było kupić psy rasowe, mieszańce, mixy, kundelki i tak dalej. Były hodowle „pro”, należące do związków, ale kwitł również handel uliczny.

Jednak w 2012 roku w życie weszła nowelizacja ustawy, która zabroniła dwóch rzeczy:

  • Sprzedaży zwierząt poza hodowlą (nie można sprzedawać psów np. na parkingu lub giełdzie)
  • Sprzedaży zwierząt przez hodowle, które nie są zarejestrowane w ogólnopolskim stowarzyszeniu, mającym w swoim statucie niezbędne zapisy

Niemniej niektórzy ludzie są cwani i tak po prostu nie dadzą się zmusić przez „byle prawo” do działania wbrew swojej naturze. Drugi punkt nakazuje w domyśle zalegalizowanie swojej działalności i zapisanie się do jednej z działających organizacji (największą jest Związek Kynologiczny w Polsce, który pobiera za zapis, odbiór miotów i inne czynności pieniądze).

W związku z tym wiele osób wykorzystało tzw. furtkę prawną. Jeżeli obowiązkiem jest, aby hodowla była zapisana do ogólnopolskiej organizacji, to postanowili założyć własne organizacje, co jest całkiem łatwe.

W ten sposób powstały wszelkie stowarzyszenia typu Klub Psa Rasowego Wisienka (fikcyjna nazwa :)), do których należą różne hodowle. Takie stowarzyszenia mogą wydawać własne rodowody i generalnie działać całkiem legalnie.

Czy każda hodowla spoza ZKwP to pseudo?

Niestety powyżej opisane działania spowodowały, że wiele osób nazwało to „pseudohodowlami”. Natomiast kolejne osoby uprościły to do stwierdzenia, że KAŻDA hodowla niezarejestrowana w ZKwP jest pseudohodowlą.

Takie uproszczenie powoduje, że wiele prawdziwych związków pełnych pasjonatów dostaje czarny PR. Osoby głoszące powyższe stwierdzenia nie wiedzą bowiem, że poza ZKwP są jeszcze inne organizacje, które również powstały przed 2012 rokiem – przykładowo jest to Polska Federacja Kynologiczna lub Związek Hodowców Psów Rasowych.

Na pewno nie powinno się tego typu organizacji zrównywać z przemysłowym zakładaniem własnych stowarzyszeń tylko i wyłącznie w celu podpięcia własnej hodowli. Moim zdaniem powinno się przede wszystkim patrzeć na jakość samej hodowli, a nie tylko na stowarzyszenie, do którego należy.

Nie każdy hodowca jest zadowolony z działalności ZKwP, więc nowelizację uznało za dobry moment, aby odłączyć się od tej organizacji. Nie można ukrywać, że związek pobiera kwoty od hodowców, co często ogranicza możliwości rozwoju.

Nie mnie osądzać działalność związku, ale jednak mamy wolny rynek, więc nie każdą hodowlę spoza dużych stowarzyszeń powinniśmy uważać za coś złego – niektóre takie hodowle to prawdziwi pasjonaci, którzy po prostu nie chcieli być ograniczani przez „molochy”.

Pamiętajmy jeszcze o jednym – indywidualna działalność hodowli to jest właśnie to, co rusza całą branżę naprzód. To właśnie małe kluby i hodowcy są często odpowiedzialni za ogromne przedsięwzięcia i zmiany w kwestii psów rasowych. Związek Kynologiczny w Polsce uznaje wyłącznie rasy zatwierdzone przez FCI, a więc nie wszystkie, które istnieją na świecie.

Właśnie małe kluby utrzymują niektóre niszowe rasy i dokładają wszelkich starań, aby ich rozwój był jak najlepszy. Robią to do czasu, aż większa organizacja łaskawie przyłączy tę rasę do swojej listy. Gdyby nie małe kluby, to moglibyśmy nie mieć tak wspaniałych ras jak długowłosy owczarek niemiecki lub biały owczarek szwajcarski.

Obecnie również jest kilka ras, których nie znajdziemy w FCI, a jednak zyskują ciągłą popularność, np. owczarek staroniemiecki.

Czym jest pseudohodowla?

Czym jest więc pseudohodowla? Moim zdaniem nie jest sprawiedliwe sprowadzanie tego terminu wyłącznie do „spoza ZKwP” lub „z małego stowarzyszenia”, ponieważ w takich miejscach również można spotkać wspaniałe psy.

Często słyszę argument „tylko w ZKwP robi się badania!”, co nie jest prawdą – większość hodowli z dużych stowarzyszeń bada swoje psy w takim samym lub nawet większym stopniu niż hodowle zrzeszone w ZKwP.

Moim zdaniem określenie „pseudohodowla” jest idealne dla każdej hodowli, która nie zapewnia swoim podopiecznym odpowiednich warunków, nadmiernie eksploatuje zwierzaki i generalnie traktuje hodowlę wyłącznie z perspektywy zarobku i biznesu.

Autor: Życie z Psem
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *