7 rzeczy, które zrozumieją tylko ludzie dorastający z psami

Dorastanie z psem ma wiele korzyści. Poza tym dzieci potrafią nawiązać ze zwierzętami niesamowitą więź. A jak to się potem przenosi na dorosłe życie? Poznaj 7 rzeczy, które zrozumieją tylko ludzie dorastający z psami.

Dorastanie z psem to niesamowite doświadczenie, które ma wiele korzyści. Obecność psa w domu wpływa na człowieka od dzieciństwa. Nic więc dziwnego w tym, że niektóre wspomnienia pozostają tylko w ludziach, którzy dorastali z psami. Oto część z nich.

1. Obecność psa jest tak oczywista, że nawet jej nie zauważasz

Pies jest z tobą w kuchni, leży przy twoich nogach, gdy pracujesz, albo grzeje cię, gdy odpoczywasz przed telewizorem lub z książką. Wszystko wygląda tak, jak powinno – i takie jest, choć nie do końca wiesz, dlaczego. To rozumiesz dopiero, gdy przez jakiś czas masz okazję pracować albo odpoczywać w domu, w którym nie ma psa. Poczucie pustki, ręka, która nie ma kogo pogłaskać czy samotnie spadający na ziemię kawałek szynki, którego nikt nie złapał w locie. Jak dobrze, że po powrocie do domu czeka na ciebie pies!

2. Nie wiesz, co odpowiedzieć ludziom, którzy mówią, że nie lubią psów

Dlatego też na znajomych wybierasz tych, którzy deklarują miłość do czworonogów. To wygodne, bo zawsze możecie porozmawiać o psach. Każdy temat sprowadza się do nich i płynie własnym nurtem. Nie ma kłopotliwej ciszy czy niedopowiedzeń. W końcu psy były w twoim życiu od zawsze – jak można ich nie lubić?!

3. Samotność nie jest ci znana – zawsze ktoś ci towarzyszył

Dorastanie z psem to także wspólne spędzanie czasu. Pies nie wydzierał siłą zabawki i nie obgadywał cię za plecami. Mama nie porównywała cię do niego w taki sposób, w jaki robili to rodzice twoich kolegów i koleżanek, gdy mówili o innych dzieciach. Twój towarzysz zawsze miał siłę na zabawę i zazwyczaj była to wybrana przez ciebie zabawa. No a wiek nastoletni to bajka – nie ma lepszego  pomysłu na rozpoczęcie rozmowy niż temat psa!

4. Rodzice wołali cię imieniem psa, a psa – twoim… przynajmniej raz dziennie!

Jeśli w dzieciństwie towarzyszył ci pies, to prawdopodobnie dlatego, że twoi rodzice byli zdeklarowanymi miłośnikami czworonogów. Jest też duża szansa, że imię twoje i psa brzmiało dość podobnie – tak dla ułatwienia. A teraz zastanów się: ile razy rodzice wołali cię, używając imienia psa, albo wołali psa twoim imieniem? A ile razy przybiegaliście… oboje?

5. Jeśli ktoś pyta cię, z iloma domownikami mieszkasz, automatycznie wliczasz do tej grupy psy

Nic dziwnego, skoro regularnie budzisz się koło nich w łóżku i towarzyszą ci przy każdym posiłku. W końcu one też korzystają razem z tobą z większości pomieszczeń i mają swoje jedzenie w kuchni. Od dzieciństwa jeździły z całą rodziną na wakacje – jak można by ich nie policzyć?

6. Obecność psiej sierści jest dla ciebie naturalna

I to niezależnie od tego, czy sierść leży na kanapie, osadziła się na właśnie założonych skarpetkach czy pływa w porannej kawie. Od kiedy tylko jako dziecko opanowałeś raczkowanie, psia sierść stała się dla ciebie codziennością. Do tego stopnia, że gdy jej nie ma – czujesz, jakby twoja rzeczywistość nie była do końca „pełna”.

7. Wszystkie najlepsze wspomnienia (i kłopoty) z dzieciństwa kojarzą się z psami

Dorastanie z psem to przede wszystkim niezapomniane wspomnienia. Wspólne pływanie w rzece, zabawa w błocie, a potem spacery po zmroku. Cokolwiek byś nie przeskrobał, w jakimś stopniu brał w tym udział pies. Niestety, nikt nie chciał uwierzyć, gdy zrzucałeś na niego winę…

Autor: Biały Jack