Porady dla psiarzy! Jak się zajmować psem na kempingu?


Wakacje z pupilem to świetna zabawa. Do wyjazdu na kemping z psem trzeba się jednak naprawdę dobrze przygotować! O czym musimy pamiętać?

Opiekunowie Chałki, ważącej 10 kg suczki, planują w tym roku wyjazd pod namiot. Dotychczas jeździli na wakacje za granicę, a Chałka zostawała w psim hotelu. Martwią się, jak sunia odnajdzie się na kempingu. Na co dzień nie sprawia im dużych problemów, ale nie przepada za dziećmi i lubi sobie poszczekać. Czy da radę? Jak przygotować się do wyjazdu na kemping z psem?

Kemping z psem. Tego zdecydowanie nie polecamy!

Zabieranie na kemping każdego psa

Pies, który obawia się ludzi, dzieci i nie potrafi się wyciszyć, na kemping się nie nadaje. Nie będzie na takim wyjeździe szczęśliwy ani on, ani opiekunowie i wczasowicze.

Wyjazd na spontanie

Jeśli jedziemy pod namiot z psem, upewnijmy się wcześniej, że wybrane miejsce akceptuje zwierzaki wielkości naszego pupila. Szukanie noclegu na ostatnią chwilę nie jest dobrym pomysłem.

Założenie, że jakoś to będzie

Do wyjazdu na kemping, szczególnie jeśli to pierwszy taki wypad z psem, trzeba się dobrze przygotować. Nie zakładajmy, że po prostu się uda. Lepiej dmuchać na zimne i wszystko przemyśleć.

Gdy myślimy o wyjeździe z psem na kemping, szczególnie jeśli na co dzień mieszkamy w bloku, mamy przed oczami wspaniałe wizje. Cały dzień na świeżym powietrzu, w okolicy lasy, a często i jeziora, bliskość natury, możliwość spędzenia z pupilem każdej minuty dnia… W tych marzeniach zapominamy jednak nieraz, że na polu namiotowym będą też inni ludzie, także z psami i dziećmi, a liczba bodźców może przytłaczać nawet spokojnego na co dzień czworonoga. Co więcej, nie ma się gdzie przed tym wszystkim schronić, bo choć namiot daje namiastkę prywatności, to dla psa może ona być niewystarczająca – nadal wszystko słychać i… czuć. Dlatego nie ma co iść na żywioł. Do wyjazdu na kemping z psem trzeba się naprawdę dobrze przygotować! Na szczęście opiekunowie Chałki to wiedzą i swoje wątpliwości chcą rozwiać jeszcze na długo przed wyjazdem. O czym powinni pamiętać?

Jak się przygotować?

Najpierw należy dobrze wybrać miejsce, najlepiej takie, które ogłasza się jako przyjazne psom. Zadzwońmy do właścicieli, powiedzmy, z jakiej wielkości (i rasy) psem chcielibyśmy przyjechać. Dowiedzmy się też, ile kosztuje pobyt czworonożnego gościa na wybranym polu namiotowym. Przeważnie to opłata rzędu 10 zł za dobę. Dobrze jest postawić na duży kemping, gdzie poszczególne namioty stoją od siebie w pewnej odległości, a nawet są oddzielone (choćby żywopłotem). Zbyt gęsta „zabudowa” zwiastuje tylko problemy… Poza tym przygotujmy psa od strony technicznej. Zabezpieczmy przed kleszczami, sprawdźmy, czy ma aktualne szczepienia, a nawet udajmy się na przedwyjazdowy przegląd zdrowotny u weterynarza. Nie zapomnijmy zabrać ze sobą książeczki zdrowia pupila i zapisać sobie adres lecznicy znajdującej się w pobliżu pola namiotowego! Nigdy nie wiadomo, co się może zdarzyć, a przezorny zawsze ubezpieczony.

Jak przygotować psa?

Opiekunowie Chałki są gotowi do wyjazdu, choć został jeszcze ponad miesiąc. Zarezerwowali miejsce w świetnej lokalizacji, na dużym kempingu, gdzie każdy namiot będzie miał zapewnione nieco prywatności. Super! A co z Chałką? Ona przecież nie wie, że coś się szykuje! Dlatego trzeba jej to… pokazać. Namówiłam właścicieli suczki, by dogadali się ze znajomymi, którzy mają dom z ogródkiem, i kilka razy przez ten miesiąc podjechali do nich z namiotem i Chałką. Mają za zadanie rozłożyć namiot, posiedzieć w nim i poudawać, że śpią. Mówiąc krótko – zaznajomić Chałkę z nową dla niej sytuacją i na spokojnie, bez nerwów, a ze smaczkami, oswoić z tym dziwnym materiałowym domem. Przydadzą się też ulubione zabawki suczki, gryzaki i kocyk pachnący prawdziwym domem. Wszystko to dobrze jest potem zabrać ze sobą już na wyjazd.

Co robić na kempingu?

Opiekunowie Chałki jak pewnie wszyscy psi rodzice chcieliby, by ich pupil był na kempingu grzeczny. Może taki być, jeśli zapewnimy mu atrakcje! Bieganie samopas po całym terenie i przeszkadzanie innym gościom to nie jest dobry pomysł… Każdy dzień zacznijmy od porządnego, co najmniej godzinnego spaceru po okolicy. Jeśli psu uda się popływać albo pobawić z innymi psami spotkanymi po drodze, to wspaniale. Ważne, by to był czas pełen atrakcji dla czworonoga. Dzięki temu po powrocie na kemping pupil będzie spokojnie odpoczywać, a nie szukać rozrywek na własną łapę. Warto wcześniej się zaopatrzyć w metalowy wkręt do palowania psa, który można umieścić w dowolnym miejscu na kempingu, i przyczepić do niego pupila na smyczy czy też dłuższej lince. Dzięki temu będziemy mieć go zabezpieczonego i cały czas na oku. Nasza w tym głowa, by przypalowany odpoczywał po dobrym spacerze i relaksował się z gryzakiem, a nie szczekał i się wyrywał.

Psia strefa

Zaplanujmy zawczasu, jak będzie wyglądać psi zakątek w pobliżu naszego namiotu. Ma to być miejsce dla psa komfortowe, a przy tym ciekawe, które zajmie go na tyle, że nie będzie się trudził oszczekiwaniem sąsiadów. Koniecznie zapewnijmy w tej strefie cień albo przestawiajmy psa wraz z przesuwającym się słońcem. W psim zakątku kempingowym powinna się znaleźć miska z wodą, kocyk, zabawki, gryzaki. To niezbędne minimum.

Ale warto też zorganizować pupilowi, o ile to możliwe, basenik z wodą (taki dla dzieci, w sezonie dostępny w każdym markecie) lub piaskownicę, w której mógłby kopać. A przynajmniej dużą miskę (jak na pranie), aby mógł zanurzyć pysk i przednie łapy i schłodzić się w upalny dzień! Na terenie kempingu raczej nie ma możliwości, by pies mógł pobiegać (i nawet nie powinien tego robić, żeby nie przeszkadzać innym), ale możemy go zająć stacjonarnie. Rzucać w trawę smaczki do wyszukiwania, ćwiczyć komendy, uczyć nowych sztuczek… Pomysłów jest wiele, ważne, żeby coś robić – nie ma nic gorszego niż znudzony pies pozostawiony sam sobie!

Problemy z sąsiadami

Nie da się ukryć, że Chałka może być przyczyną sporów międzynamiotowych. Nawet jeśli jej opiekunowie zadbają, by ona nie przeszkadzała nikomu (będą z nią dużo spacerować poza terenem, a przy namiocie suczka będzie spokojnie i po cichu się relaksować), to inni mogą przeszkadzać… jej. Sąsiedzi mogą chcieć dokarmiać Chałkę resztkami z grilla, nieznajome dzieci ciągle zaczepiać do zabawy, a psy innych lokatorów pola namiotowego przybiegać bez smyczy i bez opieki.

Co wtedy? No cóż, po pierwsze powinniśmy znać regulamin danego miejsca, by wiedzieć, jakie panują zasady i czego można od innych wymagać. Po drugie, jeśli sami jesteśmy w porządku, nic nie stoi na przeszkodzie, by grzecznie, choć stanowczo porozmawiać z sąsiadami i jasno postawić granice. Po trzecie, nie bójmy się prosić o pomoc właścicieli kempingu – jeśli przyjechaliśmy do miejsca przyjaznego psom, a nasz pupil nie sprawia innym kłopotów, mamy prawo walczyć o swoje (i psie) prawa. W końcu po to wybraliśmy się z czworonogiem, by i on wypoczął!

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Aleksandra Więcławska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments