Kiedy wziąć szczeniaka? Wyjaśniamy, kiedy najlepiej odebrać pieska z hodowli

Wszyscy lubimy małe, puchate kuleczki – nawet za cenę trwającego kilka miesięcy zamieszania w domu, kałuż i pogryzionych butów. Ale czy wiemy, kiedy jest ten najlepszy moment, by wziąć szczeniaka do domu?

Powszechne jest też przekonanie, że wzięcie szczeniaka gwarantuje zadzierzgnięcie głębszej więzi z psem, większe przywiązanie do przewodnika. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, ile tygodni powinien mieć malec w momencie sprzedaży. Tymczasem pies rozwija się tak szybko, że czasami różnica kilku dni może wpłynąć na jego psychikę na całe życie.

Kiedy wziąć szczeniaka do domu?

Hodowcom zrzeszonym w organizacjach kynologicznych wolno wydawać szczenięta po ukończeniu szóstego (Polski Klub Psa Rasowego) lub siódmego tygodnia życia (Związek Kynologiczny w Polsce). Na giełdach lub w internecie oferowane są jeszcze młodsze zwierzaki. Ponieważ nabywca często oczekuje, że u niego szczenię będzie jadło tylko suchą karmę, psy wydawane w tak młodym wieku są separowane od matek już w czwartym, piątym tygodniu życia. Hodowcy zależy na jak najszybszym sprzedaniu miotu, bo każdy dodatkowy tydzień, który psy spędzą u niego, oznacza konieczność ich wykarmienia, a więc spore koszty.

Dziewczynka z psem
fot. Shutterstock

Za wczesnym braniem szczeniąt od hodowcy optują też często szkoleniowcy, którzy dostrzegają problemy z niedoborem socjalizacji u czworonogów kupowanych po dwunastym tygodniu życia. Oczywiście, aby wyrosnąć na stabilne psychicznie, psy muszą być odpowiednio socjalizowane w pierwszych miesiącach życia. Może się to jednak odbywać w hodowli. Trzeba tylko znaleźć taką, w której rzeczywiście się to robi.

Szczenię 10-tygodniowe

Jeśli mamy naprawdę duży problem ze znalezieniem hodowli socjalizującej mioty, możemy wziąć szczeniaka, które jest młodsze – byle nie za młode! Jeśli się uwzględni etapy rozwoju psa, nie należy kupować szczeniąt młodszych niż 10-tygodniowe. Jest bowiem duże prawdopodobieństwo, że pojawią się lęk separacyjny i inne problemy na tle lękowym, nadpobudliwość, zbyt mocne gryzienie w zabawie czy agresja.

Pani z małym pieskiem
fot. Shutterstock

Wystrzegajmy się zwłaszcza odbierania malca, który ma akurat osiem tygodni, gdyż przechodzi wtedy pierwszy okres lękowy. Drastyczna zmiana związana z oddzieleniem go od rodzeństwa i przeniesieniem do nowego domu może poskutkować traumą na całe życie. Natomiast odłączanie od matki szczeniąt jeszcze młodszych jest okrutne i w ogóle nie powinno się zdarzać.

Szczenięta 12-16-tygodniowe

Maluchy, które przez pierwszych 12-16 tygodni życia pozostają z matką oraz rodzeństwem i są socjalizowane przez hodowcę, wyrastają na psy stabilne psychicznie. Nie mają też problemów z aklimatyzacją w nowym domu.

Już na początku lat 50. ubiegłego wieku amerykańscy naukowcy zaobserwowali w eksperymentalnej hodowli, że szczenięta w naturalny sposób pozostają z matką właśnie przez taki czas. Nieliczni hodowcy, którzy trzymają swoje mioty tak długo razem, są zafascynowani tym, jak wielu ważnych rzeczy szczenięta uczą się od matek.

Psia mama ze szczeniaka
fot. Shutterstock

Suki aranżują dzieciom zabawy i zachęcają je do eksploracji otoczenia. Przerywają sprzeczki i niweczą próby pilnowania przedmiotów przez szczenięta. Unikają pociech, które gryzą zbyt mocno, i w ten sposób uczą je kontrolować swoje pyski. Wyciszają maluchy zanadto pobudzone i wspierają je, gdy się czegoś przestraszą.

Również proces odzwyczajania szczeniąt od ssania matki jest ważny dla ich rozwoju psychicznego. Suka uczy je w ten sposób opanowywać frustrację wynikającą z tego, że w ich zasięgu znajduje się coś, czego bardzo pragną, lecz nie mają do tego dostępu.

Pozwólmy psiej mamie wychować swoje dzieci, a sami będziemy mieli z nimi mniej pracy.

Autor: Magda Urban