Socjalizacja psa. Co możesz o niej usłyszeć, a nie jest prawdą? - Psy.pl
Pies przybija właścicielowi piątkę

Socjalizacja psa. Co możesz o niej usłyszeć, a nie jest prawdą?

Słynny szkoleniowiec Ian Dunbar rozprawia się z wymówkami, jakich ludzie używają, by nie socjalizować psa. Bo socjalizacja obrosła już w wiele mitów.

Socjalizacja psa już od szczenięcia jest bardzo ważna. Pamiętaj! Kupienie psa od hodowcy nie zwalnia nas z tego obowiązku.

Nasz ostatni pies i bez socjalizacji był godny zaufania

Może trafiłeś na szczenię doskonałe. Albo jesteś doskonałym trenerem. Co wtedy robiłeś z psem? Czy teraz będziesz miał na to czas?

Wobec mnie on jest w porządku

Wspaniale! Pierwszy krok na drodze socjalizacji to zaprzyjaźnienie szczeniaka z rodziną. Ale potem musi się on zaprzyjaźnić ze znajomymi, sąsiadami, gośćmi i wreszcie obcymi, by nie protestował podczas wizyty u weterynarza czy zabawy z nie zawsze delikatnymi dziećmi.

Ma dosyć socjalizacji z naszą rodziną

Nieprawda! Żeby akceptował obcych, gdy dorośnie, powinien spotykać co najmniej trzy nowe osoby dziennie.

Nie mam znajomych, którzy pomogliby mi w socjalizacji

Za chwilę będziesz ich miał! Socjalizowanie szczeniaka dokona cudów w twoim życiu towarzyskim. Zaproś sąsiadów, kolegów z pracy, właścicieli szczeniąt z okolicy. Albo zabieraj psa z sobą – tylko noś go w transporterze i nie stawiaj na ziemi do zakończenia kwarantanny poszczepiennej.

pan szkoli małego pieska
fot. Shutterstock

Nie chcę, by mój pies jadł obcym z ręki

Boisz się, by ktoś go nie otruł? Ale przecież nie zachęcasz do nawiązania kontaktu z nim ludzi, którzy psów nie lubią. A poza tym musisz go nauczyć, że nie może wziąć niczego, nim powiesz: „Azor, weź”.

Nie chcę, by mój pies lubił obcych

No ładnie, powiedz to swojemu weterynarzowi lub rodzicom przyjaciół twoich dzieci. A jeśli chcesz, by twój pies pełnił funkcję obrońcy, to żeby go tego nauczyć, musi być najpierw doskonale zsocjalizowany.

Socjalizacja? Nie mam na to czasu

To oddaj szczenię komuś, kto go ma!  Z nim będzie bezpieczniejsze.

Autor: Ian Dunbar, www.dogstardaily.com
Przełożyła: Magdalena Ciszewska
1 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • dwbemgml@gmail.com
    [email protected] 18 listopada 2017 o 15:55

    Święta racja. Mam ponad 35 lat rottweilery, w mieście, w bloku i to często kilka i gdybym ich od szczeniaka nie socjalizowała to chyba by mnie ludzie znienawidzili. A tak przez ten cały czas wszyscy lubią i mnie i moje psy bo mimo szkolenia policyjnego na obronne nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia - ani dla ludzi, dzieci ani dla wszelkich psów, mogły chodzić bez smyczy i kagańca i raczej broniły słabszych a nie atakowały.
    Ale to była moja praca nad tym, żeby były bezpieczne i kochane.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *