Metody indywidualne - Psy.pl - mamy nosa!

Metody indywidualne

Czat z Małgorzatą i Kamilem Kędziorkami, właścicielami szkoły dla psów Baritus

Jakie psy są najbardziej podatne na szkolenie?
Łatwo się uczą przedstawiciele ras pasterskich, lubiących współpracę z człowiekiem. Jednak każdego psa da się dobrze wyszkolić, jeśli właściciel będzie miał do niego odpowiednie podejście.

Dlaczego lepiej chodzić z psem do szkoły, zamiast uczyć go samemu?
Nie każdy pies jest „podręcznikowy”, nie każdy zachowuje się tak jak poprzedni pupil danej osoby. Czasem nawet ktoś z dużym doświadczeniem, kto w zasadzie może pracować z czworonogiem samodzielnie, trafi na takiego, z którym sobie nie poradzi.

Wystarczy, że w szkoleniu bierze udział jeden członek rodziny?
Warto, aby każdy przyszedł z psem na zajęcia lub chociaż potrenował w domu pod okiem osoby uczestniczącej w kursie. Pies uczy się pracować z człowiekiem, który z nim ćwiczy – nie przełoży tego automatycznie na wszystkich domowników.

Jakimi metodami szkolicie psy?
Szczeniaki pracują z klikerem, starsze zwierzaki prowadzimy metodą pozytywną, ale bez używania klikera. Dostosowujemy ją zawsze do konkretnego psa i przewodnika.

Mój pies znajda obszczekuje na spacerach wszystkie napotkane czworonogi – jak go tego oduczyć?
Smycz musi być stale luźna, nie napinamy jej na widok obcego psa. Na spacer zawsze zabieramy dobre jedzonko. Jeszcze zanim nasz pupil spotka innego czworonoga, pokazujemy mu nagrodę i próbujemy skupić jego uwagę na sobie. Dopóki obcy pies jest w zasięgu naszego wzroku, mówimy do niego i karmimy go – przerywamy dopiero, gdy stracimy tamtego z oczu. Kiedy następny czworonóg pojawi się na horyzoncie, znowu raczymy podopiecznego przysmakami, aż w końcu napotykane psy zaczną mu się dobrze kojarzyć.

A jak szkolić niejadka?
W zależności od tego, co lubi, nagradzać go zabawą, drapaniem, przeciąganiem się zabawką, polowaniem na piłkę.

Jak wybrać szkoleniowca?
Warto przyjść – nawet bez zwierzaka – i zobaczyć, czy zajęcia nam się podobają, czy psy wyglądają na zadowolone, czy nie są stłamszone.

Trafił kiedyś do Was pies, którego nie dało się wyszkolić?
Jeśli czworonóg „nie daje się wyszkolić”, jest to wina przewodnika, a nie psa. Zdarzają się też właściciele, z którymi trudno się dogadać.

Chcę wziąć psa ze schroniska – na co zwrócić uwagę, by uniknąć problemów wychowawczych?
Na jego stosunek do otoczenia, do ludzi odwiedzających schronisko, innych psów w boksie. Lepiej nie brać zwierzaka zastraszonego, siusiającego pod siebie w kącie. Z takimi psami jest sporo pracy, lepiej, żeby znalazły się pod opieką osób o sporym doświadczeniu i wiedzy na temat psiej psychiki. Z psiakiem poschroniskowym dobrze jest szybko przyjść na zajęcia do szkoły, pokazać mu, że ludzie i inne psy są fajni.

Mój pupil niby jest dobrze ułożony, ale nadpobudliwy – ciągle biega, szczeka… Jak to opanować?
Konieczne są ćwiczenia wyciszające i dużo pracy. Pies nadpobudliwy musi mieć ujście dla swojej energii. Dobrze jest trenować systematycznie jakiś psi sport, np. tropienie.

Pies ma wielki ogród do dyspozycji…
Sam się w nim nie wybiega. Jeśli nadpobudliwemu czworonogowi nie zapewnimy zajęcia, znajdzie je sobie sam – będzie kopał doły, niszczył drzewka, skakał z radości na wszystkich napotkanych ludzi. Pies nadpobudliwy wymaga zmęczenia intelektualnego. Jeśli poćwiczy posłuszeństwo (nawet zwykłe siadanie i warowanie) czy sztuczki – choćby przez 10 minut – będzie bardziej zmęczony niż po spędzeniu kilku godzin na działce.

Mój szczeniak goni pociągi…
Można go tego oduczyć. Dopóki głuchnie na widok pociągu, warto wychodzić z nim na długiej smyczy lub lince, aby nie uczył się, że gonienie jest fajne. Bierzemy dużo smakołyków i zanim pojazd się zbliży, a pies nim zainteresuje, skupiamy jego uwagę na sobie, bawimy się z nim, karmimy go. Zaczynamy ćwiczenie w takiej odległości od torów, w jakiej pies jest w stanie się skupić na przewodniku i nagrodach. Trzeba to powtarzać za każdym razem, gdy pociąg się zbliża, aby zwierzak wiedział, że warto wtedy pognać do pana.

Jak nauczyć psa aportować?
Najpierw trzeba w nim rozbudzić chęć pogoni za aportem. Piłką, patykiem lub zabawką machamy mu przed nosem, ciągniemy aport po ziemi, uciekając cały czas. Dopiero gdy zwierzak chętnie go goni i próbuje złapać, możemy zacząć rzucać.
Kiedy pobiegnie i złapie aport, wołamy go – i uciekamy. Ważne, aby nigdy nie biec w stronę psa, bo wtedy komunikujemy: „ty uciekaj z aportem, a ja cię będę gonił”. Przyniesiony przedmiot zamieniamy na smakołyk albo drugi aport.

A jak nauczyć psa, żeby szczekał, gdy ktoś obcy podejdzie pod bramę?
Można próbować wyćwiczyć z czworonogiem obronę terenu (nie agresję!) – należy zwrócić się do pozoranta z licencją związku kynologicznego.

Co zrobić, żeby oduczyć psa wskakiwania na łóżko?
W zależności od tego, czy wchodzi na nie w naszej obecności, czy gdy nas nie ma, praca nad tym będzie wyglądała trochę inaczej. Ważne jest także, czy wolno mu było kiedykolwiek na nim leżeć. Jeśli nie, to wystarczy go regularnie z niego zdejmować lub zsuwać (jeśli pies jest duży). Ważna jest konsekwencja – jeśli dziesięć razy każemy mu zejść z łóżka, a za jedenastym pozwolimy na nim zostać, będzie to robił nadal.
Gdy pies wskakuje na łóżko, kiedy właścicieli nie ma w domu, trzeba je po prostu zastawić (np. krzesłami) lub położyć na nie coś dużego. Jeśli przez długi czas nie uda mu się tam poleżeć, w końcu poszuka sobie innego miejsca.

Popieracie stosowanie kantarków?
Kantarek nie służy do szkolenia, ale jest przydatny, gdy nie mamy czasu na spacerze ćwiczyć z psem, a on mocno ciągnie. Można go używać także wtedy, gdy silny, ciągnący pies ma wyjść z domu np. ze starszą osobą.

Kto może otworzyć szkołę dla psów?
Każdy może założyć firmę szkolącą czworonogi. Papiery „tresera” do szkolenia cywilnego wydaje związek kynologiczny, trzeba odbyć staż i zdać egzamin.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *