Mordowała szczenięta, została skazana, teraz broni jej prokuratura


Wydawało się, że sprawa Joanny G., która mordowała szczenięta, jest już zakończona. W październiku zapadł w poznańskim sądzie wyrok. Joanna G. została m.in. skazana na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. To jednak nie koniec tej wstrząsającej historii.

Wyroki są surowe, ale takie muszą być – mówiła w październiku sędzia, ogłaszając wyrok w sprawie Joanny G. i jej męża Zygmunta S. z poznańskiej Starołęki. Zdaniem sędzi Joanna G., która mordowała szczenięta (najpierw topiła je w wannie, a potem wrzucała do dołu wykopanego w szklarni, te, które jeszcze żyły, dobijała łopatą) zasługiwała na karę 10 miesięcy bezwzględnego więzienia.

O tej, ciągnącej się od wiosny tego roku sprawie pisaliśmy już trzykrotnie, w maju (Szczątki psów jako naturalny nawóz? „Zabijali, bo nie mieli, co z nimi zrobić”), lipcu (Za topienie szczeniaków prace społeczne?) i październiku (Zabili co najmniej 15 szczeniąt. Jest wyrok bezwzględnego więzienia).

Mordowała szczenięta – co najmniej 15

Ostatnio informowaliśmy o decyzji sądu w sprawie oskarżonych. Joannę G. skazał on za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem co najmniej 15 szczeniąt, a Zygmunta S. za znęcanie się nad czterema psami, których był właścicielem.

Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką butą i arogancją, jak u oskarżonych – mówił w sądzie adwokat Mateusz Łątkowski, pełnomocnik fundacji Mondo Cane (fundacja była oskarżycielem posiłkowym), nominowany rok temu do nagrody Serce dla Zwierząt przyznawanej przez portal Psy.pl.

To wszystko jednak nie przekonuje prokuratury. Śledczy złożyli bowiem apelację, zaskarżając wyrok poznańskiego sądu – informuje poznańska telewizja WTK. Zarzucili sądowi, że wystąpił w roli oskarżyciela, że wyszedł poza ramy aktu oskarżenia i że nie przesłuchał oskarżonej, która nie stawiła się na rozprawie. Zgromadzony materiał ma być przez to wadliwy.

W polskim procesie karnym funkcjonuje zasada skargowości. Jeden organ państwowy – Prokuratura – oskarża. Inny organ państwowy – Sąd – osądza. Jest to zasada przeciwna do procesu inkwizycyjnego, gdzie ten sam organ oskarżał i osądzał – uzasadniają śledczy.

Innego zdania jest adwokat Mateusz Łątkowski.

3 miesiące więzienia to za dużo

Sąd pierwszej instancji nie zrobił niczego niezwykłego – mówi adwokat, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, Fundacji Mondo Cane.

Prokuratura uznała też, że wyrok 3 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za znęcanie się nad czterema psami dla Zygmunta S. jest zbyt surowy. Uzasadniła to tak:

Z materiału dowodowego wynika, iż jego postępowanie spowodowane było raczej niewiedzą co do prawidłowego obchodzenia się z psami. Nie było to umyślne, okrutne czy wręcz bestialskie działanie – uzasadniają śledczy i chcą wyroku w zawieszeniu.

Czy doprowadzenie do skrajnego wychudzenia i przewlekłych chorób to nie jest okrutne działanie? Może warto przypomnieć śledczym, że pies to żywe stworzenie, które odczuwa ból i cierpi, że funkcjonuje tak jak 2-3-letnie dziecko?

Autor: Magdalena Ciszewska
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dwbem
3 lat temu

Jednak większość Polaków to bezduszna dzicz i chyba za 100 lat nie zrozumieją, że nie są jedynymi żywymi istotami i że inne też czują i cierpią. Ale to skutek wielowiekowego wmawiania ciemnocie przez kościół, że zwierzęta to rzeczy do używania przez ludzi.

Anna
Anna
3 lat temu

najwidoczniej poznańska prokuratura to banda kolejnych zwyrodnialców, którzy obdarci są z wrażliwości i człowieczeństwa, zamiast tępić bestialstwo ludzi w stosunku do zwierząt to je popierają negując UCZCIWY wyrok sądu. Jeżeli ,,prokuratura heh,, twierdzi że nic wielkiego się nie stało to mam ochotę się na nich zrzygać, naprawdę. Debile.

velociraptor
velociraptor
3 lat temu

Czyli, kiedy ktoś strzeli do prokuratora, to powinien dostać zawiasy, bo może nie wiedział, jak obchodzić się z prokuratorem?Prawnikami zostają debile, czy skurwysyni?

Anna
Anna
3 lat temu

dwbem, masz rację że kościół robi ludziom wodę z mózgu, jestem katoliczką ale jak widzę i słyszę jak kościół wpieprza się do wszystkiego to grupa krwi mi się zmienia i puściłabym z dymem tą sektę, bo takie czasami mam wrażenie, kiedy księża nakazują nam coś!