Z psem w świecie! Twój pies na wsi


Kto jeszcze nie był na wakacjach? No właśnie, są tacy, a jednak przydałoby się wypocząć. Może w kraju, swojsko, na wsi – i z psem!

Ofert gospodarstw agroturystycznych jest wiele. By dobrze wybrać, trzeba się dowiedzieć, czy będziemy mieszkać w domu gospodarza, czy domku gościnnym. Jak daleko od innych wczasowiczów? Jakie zwierzęta mieszkają w gospodarstwie? Czy są tam psy, a jeśli tak, to jak nastawione do obcych czworonogów? Podpowiadamy więc, jak przygotować się do wypoczynku na wsi z psem.

Na co zwrócić uwagę

Gdy już to wszystko wiemy, wyobraźmy sobie, że jesteśmy… naszym psem. Jeśli np. boi się innych psów, to zastanówmy się, jak się będzie czuł zmuszony do wielokrotnego przechodzenia przez terytorium dużego psa gospodarzy. Spacer po polu minowym, prawda? I to nawet wtedy, gdy gospodarze zapewniają nas, że ich pies nie gryzie. A co będzie, jeśli pupil ma silny instynkt myśliwski, a na posesji są zagrody ze zwierzętami? Ani on, ani my tam nie odpoczniemy, bo będzie się do nich wyrywał przy każdej okazji…

Na wsi z psem! To ci się przyda!

Duży ręcznik

Przyda się bo… niemal na pewno będziemy kąpać naszego psa. Wśród krów i koni okazji do wytarzania się w „perfumach” nie zabraknie…

Kleszczołapki

Nasz pupil będzie przebywał na łonie natury prawie cały czas, więc zabezpieczmy go przed kleszczami. A kleszczołapki? Je też z sobą zabierzmy!

Atrakcyjne nagrody

Nie nudna sucha karma, lecz coś, co powoduje u naszego psa wybuch entuzjazmu. Na wsi czyha tyle pokus, że musimy mieć dla nich jakąś przeciwwagę…

Przestrzegajmy reguł

Postanowiliśmy – urlop na wsi z psem. Przyjechaliśmy do gospodarstwa agroturystycznego wypocząć, ale to nie zwalnia nas z odpowiedzialności za czworonoga. Jeśli gospodarze proszą o przestrzeganie jakichś reguł (np. wchodzenie na podwórze z psem na smyczy) – respektujmy to. Załóżmy, że lepiej znają sytuację i przewidują, co mogłoby się stać, gdybyśmy nie zastosowali się do wprowadzonych przez nich zasad.

1. Oko w oko z ciągnikiem

Wynik konfrontacji z maszyną rolniczą – kombajnem czy ciągnikiem – jest raczej łatwy do przewidzenia. Ostrożnie z beztroskim spuszczaniem czworonoga w pobliżu odbywających się prac rolnych! To nie jest tak, że prowadzący kombajn rolnik nie lubi psów czy nie zwraca na nie uwagi – po prostu przy obsłudze tak dużej maszyny naprawdę łatwo jest psa pod kołami nie zauważyć. Na początku pobytu pokażmy pupilowi z daleka pracujące ciągniki czy snopowiązałki – hałas, jaki powodują, może go przestraszyć. Potem zaś zachowujmy bezpieczną odległość od nich, gdy spuszczamy pupila ze smyczy.

2. Jak zając po polu

Beztroskie bieganie po polach bywa niebezpieczne nie tyle dla naszego pupila, ile dla zwierząt, na które może się natknąć. Lato to czas, gdy – teoretycznie – potomstwo dzikiej zwierzyny jest już nieco podchowane, ale nasz pupil może spotkać młodą sarnę czy zająca. Zresztą pogoń za jakimkolwiek zwierzęciem to fatalna sytuacja. Dzikie zwierzę ucieka, bojąc się o życie: nie ma co udawać, że goniący je pies nie może wyrządzić mu krzywdy, ponieważ… jak najbardziej może.

3. Na wiejskim gigancie

Korzystając z uroków wiejskiego życia, nasz pies może odkryć jeden z mniej bezpiecznych, ale za to bardzo atrakcyjnych jego aspektów: urządzanie gigantów, czyli samodzielnych rajdów po okolicy. Zwłaszcza blokowy mieszczuch po chwili nieśmiałości może zasmakować w takich wyprawach – wszak świat czeka na niego tuż za progiem! A na zewnątrz, cóż – samochody, wnyki, agresywne psy, nieodpowiedzialni ludzie. Sprawdźmy więc koniecznie, czy teren, na którym przebywamy, jest dobrze ogrodzony, i często kontrolujmy, gdzie przebywa nasz pupil.

4. Lokalsi kontra obcy

Pies pilnujący obejścia często znajduje jakąś dziurę w ogrodzeniu i wymyka się na zewnątrz. O wśród miejscowych zwierzaków bywa zazwyczaj ustalona, ile hierarchia to pojawienie się nowego czworonoga może spowodować zjednoczenie lokalsów przeciwko temu bezczelnemu obcemu. Jeden „miastowy” nie ma szans z psów broniących swojego terenu. Unikajmy więc zbliżania się grupą rozzłoszczonych do grupek psiaków z pozoru beztrosko śpiących czy wałęsających się bez celu.

5. Tajemniczy ogród

Przez kilka czy kilkanaście dni pobytu na wsi nie zrobimy z naszego pupila wiejskiego psiaka umiejętnie korzystającego z uroków miejscowego życia. Domowe czworonogi pozostawione na posesji albo rozpaczliwie dobijają się do domu, szczekając i wyjąc, żeby wymusić wpuszczenie do środka, albo decydują się na zwiedzanie ogródka. Najczęściej odkrywają przy tym zapomnianą dziurę w ogrodzeniu i wydostają się na zewnątrz. A tutaj czeka na nie cały wachlarz niebezpieczeństw – poza, naturalnie, wieloma atrakcjami. Lepiej nie pozostawiać pupila samego na podwórku, nawet jeśli wydaje się nam, że nic mu nie grozi.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Paulina Łukaszewska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments