Jak nauczyć psa biegać przy rowerze? - Psy.pl
pies pozuje do zdjęcia i siedzi obok roweru

Jak nauczyć psa biegać przy rowerze?

Planujesz wycieczki rowerowe z psem u boku? Dowiedz się, jak się do tego zabrać!

Przekonanie, że „szczęśliwy pies to zmęczony pies”, powoduje, że wielu właścicieli dąży do wybiegania podopiecznego w celu jego maksymalnego zmęczenia, wierząc, że w ten sposób wyświadczają mu przysługę. Ale uwaga! Większość psów żyjących w miastach ma kondycję kibica piłkarskiego.

Fajnie ogląda się mecz, siedząc z psem na kanapie i patrząc, jak małe ludziki biegają po wielkiej murawie. Jednak wystarczy samemu znaleźć się na boisku, żeby się przekonać, jak nieprawdopodobnej kondycji wymaga gra w piłkę i bieganie przez 90 minut. Taką kondycję wypracowuje się poprzez systematyczne treningi. Im lepsza kondycja fizyczna, tym lepiej organizm znosi wysiłek.

Jak przygotować psa na wycieczki rowerowe?

Nie inaczej jest z przygotowaniem psa do biegu przy rowerze. Taki bieg jest dobrym treningiem kondycyjnym, ale nie można wymagać od każdego zwierzaka, aby biegał od razu przez godzinę. Na początek 10 min spokojnego truchtu będzie dla niego aż nadto dużym wysiłkiem. Stopniowo możesz wydłużać czas, jednak dla bezpieczeństwa nie więcej niż o 15 min na tydzień, i uważnie obserwować czworonoga.

Jeśli widzisz, że bez wysiłku i chętnie biegnie – możesz pozwolić mu na nieco więcej. Pamiętaj też o kontrolowaniu prędkości. Pies powinien biec kłusem, a nie galopem (wyjątkiem są charty, dla których galop jest bardziej naturalny). Nie karm podopiecznego przed wysiłkiem fizycznym.

U psów o głębokiej klatce piersiowej, zwłaszcza jedzących suchą karmę, może dojść podczas intensywnego wysiłku po karmieniu do skrętu żołądka, co może się skończyć śmiercią psa.

Husky biegnie przed rowerem
fot. Shutterstock

Rasy rowerowe

Im bardziej twój pies przypomina wyglądem pierwotne rasy, tym lepiej będzie sobie radzić przy rowerze. Husky może uwielbiać długie rowerowe wycieczki, podobnie jak owczarek niemiecki lub pinczer. Nie będzie to natomiast ulubiona rozrywka buldoga angielskiego lub leonbergera.

Oprócz rasy trzeba też mieć na uwadze wiek podopiecznego, masę ciała, kondycję i stan zdrowia. Intensywny i długotrwały wysiłek nie jest wskazany w wypadku szczeniaków i młodych psów, których układ ruchu jeszcze nie w pełni dojrzał. Zbytnie obciążenie stawów i więzadeł może skutkować późniejszymi problemami zdrowotnymi.

Trzeba też pamiętać, że psy o długim tułowiu (jamniki, basety) są szczególnie narażone na urazy kręgosłupa. A zatem trening przy rowerze powinno się zaczynać najwcześniej w 10.-11. miesiącu życia.

Im cięższy pies, tym bardziej podczas biegu obciąża nie tylko układ ruchu, ale również układ krążenia i oddechowy. Takie psy szybciej się męczą i częściej odpoczywają. Musisz się więc liczyć z tym, że po przebiegnięciu kilometra pies się położy i spędzisz godzinę, podziwiając z nim przydrożne widoki.

Pies pije z miski podczas przerwy na wycieczce rowerowej
fot. Shutterstock

Rozgrzewka

Każdy sportowiec wie, że przed wysiłkiem konieczna jest rozgrzewka. W przeciwnym razie łatwo o kontuzję. Trzeba o tym pamiętać, wybierając się z psem na rower. Zaczynamy od spaceru, podczas którego rozrusza mięśnie. Jeśli tryska energią – pozwól mu ją najpierw rozładować w zabawie. Unikniesz przykrych niespodzianek, takich jak ta, że pies czymś zainteresowany nagle zmieni kierunek lub wbiegnie pod koła roweru.

Szkoła klikerowa

Zwykle gdy chodzimy z psem na smyczy, trzymamy go po lewej stronie. Jeśli mieszkasz w Anglii, niczego nie musisz zmieniać, ponieważ w ruchu lewostronnym pies biegnie przy rowerze od strony chodnika lub pobocza. Jednak w naszym kraju musisz nauczyć podopiecznego, że przy rowerze ma biec po prawej stronie. Najłatwiej to zrobić, używając przyrządu do zdalnego sterowania psem, czyli klikera.

Na trening wybieramy spokojne i bezpieczne miejsce. Najlepiej rozpocząć ćwiczenia po krótkim spacerze, gdy pies jest nieco zmęczony, ale ciągle chętny do pracy. Zacznij przy stojącym rowerze. Wsiądź na niego, zachęcając psa smakołykiem, by znalazł się po prawej stronie. Gdy tylko to się stanie, naciśnij kliker i podaj smakołyk.

Wkrótce czworonóg powinien zacząć kojarzyć, że gdy znajduje się po prawej stronie roweru, jest nagradzany. Wtedy możesz ruszyć z miejsca i jak poprzednio zachęcić go smakołykiem, aby poruszał się po prawej stronie. Gdy znajduje się w odpowiedniej pozycji – kliknij, pochwal psa, zatrzymaj się i podaj smakołyk. Często już kilka powtórzeń wystarcza, aby zwierzę zorientowało się, na czym ta zabawa polega. Niektóre psy wymagają jednak trochę innego podejścia.

Pies biegnie w parku przed rowerem
fot. Shutterstock

Szkoła targetowa

Zasięg wyciągniętej ręki jest ograniczony, więc podawanie smakołyku lub naprowadzanie psa niewielkiego wzrostu może być trudne. Dlatego możesz z powodzeniem wykorzystać do nauki target, czyli kawałek kija z kolorową końcówką (proponuję okleić kij niebieską lub żółtą taśmą izolacyjną, bo te kolory psy dobrze widzą).

Zanim użyjesz targetu, musisz psa nauczyć, czego od niego oczekujesz. Chodzi o to, że ma on dotknąć nosem kolorowej końcówki. Większość psów bardzo lubi to ćwiczenie. W pozycji wyjściowej podopieczny siedzi przed tobą. Do prawej ręki weź target i kliker. Schowaj rękę za plecy. Wyciągnij target zza pleców przed nos psa, tak aby kolorowa końcówka znalazła się nieco z jego lewej strony na wysokości pyska.

Pies na pewno zainteresuje się nagle pojawiającym się obiektem. Gdy tylko zobaczysz, że kieruje swoją uwagę na target – naciśnij kliker, schowaj target za plecy, a lewą ręką podaj smakołyk w nagrodę. Wystarczy niewiele powtórzeń, aby pies dotknął targetu nosem. Możesz wymyślić komendę, która będzie dla niego sygnałem, że ma dotknąć nosem targetu.

Dwa psy stoją na poboczu obok roweru
fot. Shutterstock

Ja używam polecenia „nos”. Zawsze dotknięcie nosem targetu zaznaczasz kliknięciem i podajesz smakołyk. Gdy pies za każdym razem dotyka targetu, możesz nieco utrudnić ćwiczenie.

Powiedz „nos” i pokaż psu target. Gdy zbliży się w jego kierunku, oddal go nieco tak, aby podążył za nim. Zatrzymaj target, pozwól mu go dotknąć nosem, kliknij i podaj smakołyk. W ten sposób uczysz go, że na komendę ma podążać za targetem. A stąd już krok do wykorzystania nowej umiejętności do naprowadzania psa na pozycję z prawej strony roweru.

Gdy wsiądziesz na rower, pokaż psu target trzymany w prawej ręce tak, aby za nim podążał. Od czasu do czasu pozwól mu go dotknąć nosem, kliknij i podaj nagrodę. Użycie targetu ułatwia psu utrzymanie odpowiedniej pozycji, zapobiega również odbieganiu i wyprzedzaniu jadącego człowieka.

Dwa psy na uprzęży ciągną rower
fot. Shutterstock

Asekuracja psa

Większość ludzi poruszających się na rowerze z psami u boku używa smyczy jako asekuracji. Jednak trzeba pamiętać, że nie wolno obwiązywać jej sobie wokół nadgarstka ani przywiązywać do roweru, ponieważ gdy pies pociągnie w bok, może się to skończyć wypadkiem. Istnieją specjalne uprzęże, w których pies może ciągnąć rower, biegnąc z przodu.

Oczywiście taka praca znacznie szybciej zmęczy psa niż zwykły bieg i wymaga od niego większej kondycji i odporności. Dobrym sposobem na zapewnienie sobie i psu bezpieczeństwa jest użycie tzw. springera, czyli konstrukcji mocowanej do ramy (wspornika siodełka). Smycz jest zaczepiona na sprężynowym wysięgniku.

Nawet silne pociągnięcie w bok nie zmienia toru jazdy roweru. W ostateczności pies się wypnie, ale nie spowoduje, że rowerzysta upadnie.

Pies biegnie obok kobiety na rolkach
fot. Shutterstock

Rower na psią frustrację

Spędzanie czasu z czworonożnym przyjacielem na świeżym powietrzu ma wiele zalet. Pies, który zaspokaja swoje podstawowe potrzeby, staje się miłym towarzyszem. Wiele problemów behawioralnych mających swoje źródło we frustracji łatwiej jest rozwiązać, gdy zapewnimy zwierzęciu odpowiednią ilość ruchu.

Ponadto pies biegnący przy rowerze lub z przewodnikiem na rolkach jest skoncentrowany na tej czynności i znacznie lepiej radzi sobie ze strachem przed nowymi miejscami, łatwiej akceptuje inne psy i ludzi, będąc w ruchu. Jeśli więc to tylko możliwe, zachęcam do nauczenia psa biegania przy rowerze lub przy przewodniku na rolkach, z zachowaniem roztropności i właściwej oceny możliwości czworonoga.

Co zrobić, żeby wyprawa się udała?

  • Zabierz pojemnik z wodą. Dobowe zapotrzebowanie psa na wodę to  40-65 ml na każdy kilogram masy ciała. Przy zwiększonym wysiłku psu bardziej chce się pić.
  • Pozwól pupilowi ochłodzić się w rzece lub innym bezpiecznym akwenie. Można mu też polać wodą głowę, kark i przedpiersie.
  • Zabezpiecz łapy podopiecznego, wkładając mu specjalne buty, które chronią przed otarciem i zranieniami, jeśli będziecie się poruszać po asfaltowej lub rowerowej ścieżce.
  • Nie zabieraj psa z sobą w upalne dni, jeśli zamierzasz jechać w nasłonecznionym terenie. Dotyczy to zwłaszcza psów o krótkiej kufie, takich jak boksery, które łatwo się przegrzewają i mogą mieć trudności z wymianą ciepła.
  • Nie wybieraj się z czworonogiem na wyprawy rowerowe w środku dnia, gdy praży słońce, chyba że będziecie się poruszać w cieniu, masz przy sobie wodę, a pies będzie miał się gdzie ochłodzić.
  • Planując wycieczkę, pomyśl o drodze powrotnej. Jeśli pies będzie nadmiernie zmęczony, może nie mieć sił, aby wrócić przy rowerze.

Ty na rolkach, pies u boku

Chyba każdemu, kto oglądał program „Zaklinacz psów”, przemknęła przez głowę myśl, by tak jak to robi Cesar Millan, włożyć rolki i ruszyć pędem z psem. Aby to zrealizować, musisz, po pierwsze, wybrać spokojne miejsce, gdzie znajdują się długie, proste, asfaltowe alejki; po drugie, pies powinien być zaznajomiony z wyglądem rolek i z dźwiękiem, jaki wydają – po trzecie, musisz umieć jeździć na rolkach, a po czwarte, pies powinien umieć się poruszać z jednej strony przewodnika (uczymy tego tak, jak w wypadku roweru).

Zaczynamy od truchtu, aby pies rozgrzał mięśnie. Jeśli jedziemy bardzo szybko i pies zaczyna galopować, pamiętajmy o tym, aby zanim się zatrzymamy, z galopu przeszedł do truchtu. W ten sposób mięśnie będą pracować wydajniej. Odcinki przebywane galopem nie powinny być długie, choć pies z dobrą kondycją może pokonać ich kilka.

Bezpiecznym sposobem biegu jest trzymanie psa na smyczy w pewnej odległości od rolek. Często wystarczy unieść rękę w bok i tak asekurować psa, aby nie wbiegł pod poruszające się rolki. Dodatkowo takie trzymanie ręki jest dobrym czasomierzem. Gdy poczujesz, że mięśnie omdlewają,musisz się na chwilę zatrzymać i odpocząć. W ten sposób dajesz również szansę na odpoczynek psu.

Autor: Jacek Gałuszka
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *