To była ostatnia podróż życia suczki Mury. Nikt nie wie, ile czasu jej jeszcze zostało

Ma 11 lat, jest suczką rasy shikoku i od szczenięctwa podąża krok w krok za swoim opiekunem Paulem Heroux. Do niedawna cieszyła się dobrym zdrowiem, ale zachorowała na nowotwór krwi. Paul postanowił zabrać ją w drogę – to była ostatnia podróż życia suczki Mury.

Mura urodziła się na wyspie Vancouver w Kanadzie. To suczka rasy shikoku. Odkąd jako szczenię trafiła do domu amerykańskiego polityka Paula Heroux, towarzyszyła mu wszędzie. Razem odwiedzali szpitale i domy opieki, by nieść radość pacjentom, brali także udział w miejscowych paradach. Mura nie odstępowała też Paula wtedy, gdy ten kandydował na mera miasta Attleboro w stanie Massachusetts w Stanach Zjednoczonych. Paul je wygrał. Wtedy nie wiedział jeszcze, że ostatnia podróż życia będzie prezentem dla Mury, który to prezent będzie jej musiał ofiarować bardzo szybko.

Mura to moja rodzina i ktoś najcenniejszy dla mnie na świecie. Jest ze mną cały czas, towarzyszy mi też w pracy. Była ze mną w najlepszych i najgorszych chwilach mego życia – mówi Paul Heroux dziennikarzom www.lonelyplanet.com.

We wrześniu okazało się, że Mura jest chora na złośliwy nowotwór krwi. Opiekun postanowił, że ostatnia podróż życia będzie najlepszym podziękowaniem dla ukochanego psa.

Ostatnia podróż życia

Gdy Paul Heroux, mer Attleboro, dowiedział się, że jego czworonożna podopieczna jest terminalnie chora na nowotwór krwi, chciał zrobić wszystko, żeby czas, który jej pozostał, był jak najpiękniejszy. Zdecydował, że zabierze ją na wyspę Vancouver w Kanadzie, gdzie Mura przyszła na świat. Ostatnia podróż życia suczki zaczęła się 2 listopada, miała liczyć 13,5 tys. km i odbyć się między zabiegami chemioterapii.

Ludzie, którzy przeżyli to, co ja, czyli stracili swe psy z powodu raka, powiedzieli mi, żebym zrobił wszystko, aby ostatnie miesiące życia Mury były najwspanialsze. Wziąłem to sobie do serca – mówi dziennikarzom www.lonelyplanet.com. Paul Heroux.

Przez Stany Zjednoczone i Kanadę

Oprócz odwiedzenia miejsca, w którym Mura się urodziła, Paul Heroux zabrał też suczkę na uniwersytet w Południowej Kalifornii, który ukończył. Ostatnia podróż życia Mury obejmowała także m.in. Wielki Kanion, wodospad Niagara, San Francisco i Golden Gate Bridge, Hollywood i Park Narodowy Yellowstone. Gdy wędrowali, Mura miała okazję spotkać po raz pierwszy w życiu łosie i bizony amerykańskie. Paul zrobił wiele zdjęć i filmów, które dokumentują ich wspólną podróż.

Wizyta u hodowcy Mury była wspaniała, podobnie jak zwiedzanie różnych miejsc po drodze – mówi dziennikarzom www.lonelyplanet.com Paul Heroux.

Zdjęcia i filmy Paul zamieszczał na swoim profilu na Facebooku. Bardzo go zdziwiło ogromne zainteresowanie, które wzbudził swą podróżą. Pisali do niego m.in. ludzie z Anglii, Austrii, Holandii i Australii.

Wybrałem się w podróż z moim psem. Co w tym wielkiego? – pyta Paul.

Paul zamierza też napisać książkę dla dzieci o przygodach Mury.

Nie spodziewałem się, że moja wyprawa z Murą w celu odwiedzenia jej hodowcy w Kanadzie stanie się takim wydarzeniem. Chciałem odwiedzić hodowcę Mury i poznać go osobiście. Pomyślałem sobie, że zobaczymy też kilka naszych ważnych narodowych atrakcji, a w drodze powrotnej zatrzymamy się na uniwersytecie, na którym studiowałem, i będziemy podziwiać Wielki Kanion. Nie przeszło mi przez myśl, że moja wyprawa z Murą przekształci się w to, w co się przekształciła. Dziękuję wszystkim, którzy się nią zainteresowali – napisał na swoim profilu na Facebooku Paul Heroux.

Nie wiadomo, ile czasu zostało Murze, ale jej opiekun robi wszystko, by przeżyła ten czas jak najpiękniej.

Autor: Magdalena Ciszewska