Pierwsze miesiące życia szczeniaka. Czego i jak nauczyć malucha?


Pierwsze miesiące życia szczeniaka to niezwykle ważny czas jego socjalizacji. Niezwykle istotne jest to, co będziesz chciał wpoić zwierzakowi w tym okresie.

Pierwsze miesiące życia szczeniaka są szczególnie istotne, ponieważ to one mają wpływ na dalszy rozwój zwierzęcia. Nauka szczeniaka podstawowych czynności to najczęściej długi proces, który wymaga od nas cierpliwości i konsekwencji. Maluch większość zdarzeń pojawiających się w jego młodym życiu będzie traktował jako zabawę, a przynajmniej będzie się jej doszukiwał. To od nas w dużej mierze zależy, jak szybko pies „załapie”, co wolno, a czego nie.

Pierwsze miesiące życia szczeniaka i psia toaleta

Temat nie jest prosty, ponieważ zależy od wielu czynników, w tym także warunków w hodowli, z której pochodzi szczeniak. Nie wszystkie psy przed trafieniem do nas były wypuszczane na świeże powietrze. Zależy to również w dużej mierze od tego, w jakim wieku bierzemy psa i czy może on już wychodzić na spacery. Jeśli nie miał możliwości swobodnego wyjścia na ogród, jego odruch załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na zewnątrz będzie znikomy, a właściwie żaden.

Pora roku również dyktuje nam warunki, na jak długo możemy pozwolić sobie na zabawę na świeżym powietrzu ze szczeniakiem, którego odporność jest jeszcze dość mała. Najlepiej zacząć od podkładów, których również używają hodowcy. Rozłóżmy je w domu w dużej ilości i w różnych miejscach. Maluch na pewno rozpozna samą strukturę i będzie wiedział, że korzystał już z tego wcześniej. Z czasem zmniejszajmy ich ilość, a ostatni podkład zostawmy jak najbliżej drzwi. Wówczas szczenię skojarzy załatwianie potrzeb z wychodzeniem za drzwi, a następnie na dwór. Dobrze, jeśli do dyspozycji mamy ogródek. Możemy wtedy, widząc kręcącego się malucha, otworzyć prędko drzwi. Jeśli chodzimy ze szczeniakiem na spacer, bierzmy jeden czysty podkład ze sobą. Będzie mu łatwiej skojarzyć, że na trawie również może, a nawet należałoby zrobić, co trzeba.

spacer ze szczeniakiem
fot. Shutterstock

Pierwsze miesiące życia szczeniaka i spacery

Akcesoria to podstawa! Zanim maluch zacznie wychodzić na przechadzki, zakładajmy mu w domu obrożę/szelki na kilka minut, z tygodnia na tydzień wydłużając stopniowo czas. Pies musi wiedzieć, co to jest. Musi mieć świadomość, że nie wiąże się to z negatywnymi emocjami, również z naszej strony. Stąd też, jeśli szczeniak będzie chciał usilnie bawić się obrożą, nie karć go za to, ale pokaż, do czego służy dany przedmiot (np. załóż obrożę na szyję) i daj mu chwilę, aby mógł do niej przywyknąć. Jeśli nadal będzie się szarpał, powtórz czynność, a za kolejnym razem ściągnij obrożę.

Z czasem pies się przyzwyczai i coraz to dłużej będzie wytrzymywał w spokoju z obrożą na szyi. Stopniowo zacznij przypinać mu smycz i chodźcie po domu w ramach treningu. Wychodźcie na krótkie przechadzki. Stopniowo maluch będzie chciał poznawać więcej. Zbyt dalekie spacery mogą go zrazić – z uwagi na ilość nowych bodźców niekoniecznie znanych i niekoniecznie pozytywnych (np. szum aut, pęd roweru, pisk dziecka). Dla malucha wszystko jest zupełnie nowe! Poznając świat stopniowo, sam będzie domagał się coraz to więcej wrażeń. Co ważne, nigdy nie ciągnij psa na siłę, jeśli nie chce iść. Gdy coś go zaciekawi i usiądzie – przystań razem z nim. Zatrzymajcie się, mów do niego, zachęcaj (ale zawsze na luźnej obroży!). Kiedy pies się znudzi, na pewno pójdzie kilka kroków dalej, a wtedy pochwal go za każdym razem. Jeśli widzisz, że pojawia się lęk, niechęć, zawróćcie w stronę domu. Z pewnością każdy kolejny spacer będzie odpowiednio dłuższy.

Pierwsze miesiące życia szczeniaka i nauka jedzenia

Wydaje się banalne? Nie do końca. Jeśli szczeniak jadł już daną karmę w hodowli, pozostań przy niej. Zmiany jedzenia w tak młodym wieku mogą skończyć się rewolucją żołądkową. Jeśli jednak jesteś przekonany, że inna karma będzie korzystniejsza, wprowadzaj ją stopniowo i skonsultuj to z żywieniowcem. Najlepszym rozwiązaniem jest karmienie szczenięcia cztery razy dziennie. Od czwartego miesiąca życia możemy stopniowo zmniejszać tę częstotliwość. Najlepiej do trzech razy dziennie. Początkowo porcje powinny być małe, dostosowane do potrzeb pokarmowych szczeniaka. Przejedzenie również może powodować pojawienie się problemów, takich jak częste czkawki czy wymioty. Musimy pilnować, aby porcje nie były też zbyt małe. Szczeniak w obawie o ewentualny głód może jeść zbyt łapczywie, co z pewnością nie wyjdzie mu na dobre.

Pierwsze miesiące życia szczeniaka i nieobecność człowieka

To kolejna rzecz, której pies musi się nauczyć, i która nie jest dla niego czymś naturalnym. W hodowli zawsze był jakiś „dyżur”, towarzystwo rodzeństwa i w miarę możliwości suki – matki. Pozostawienie nagle malucha samego w domu może wyzwolić lęk, który doprowadzi do szału albo nas, albo sąsiadów – ujadający podczas naszej nieobecności maluch to nie lada wyzwanie dla współlokatorów bloku. Najlepiej by było na początku zostawiać szczeniaka samego na krótko i stopniowo wydłużać ten czas. Zwierzę z czasem zrozumie, że zawsze ktoś wraca do domu i z czasem poradzi sobie z naszą nieobecnością. Zostawiając go samego, zapewnijmy mu atrakcje. Przydadzą się nie tylko zabawki, ale również skarpety, stara koszulka czy nawet poducha. Zaspokoimy ciekawość czworonoga i uchronimy się przed wyciąganiem z szafek rzeczy, które powinny być poza jego zasięgiem.

Pierwsze miesiące życia szczeniaka i wystawy

Jeśli planujesz jeździć ze szczeniakiem na wystawy, zacznij trening już teraz! Pierwsze miesiące życia szczeniaka miną bardzo szybko. Nim się obejrzysz, a pupil będzie już mógł wystąpić w klasyfikacji młodszych szczeniąt. Codziennie – najlepiej po kilkanaście minut – powinieneś ćwiczyć z nim odpowiednią postawę. Co prawda szczeniak szybko się nudzi, ale równie szybko zapamięta, co ma robić.

Pochwała to podstawa! Nauka bywa stresująca również dla nas, właścicieli. Tracimy zapał, nadzieje i szansę na kolejne sukcesy. Nie zniechęcaj się, dajcie sobie czas. Szczeniaki uczą się naprawdę bardzo szybko, ale wpadki będą się zdarzać nawet do czwartego, piątego miesiąca (czasami nawet i dłużej). Nie załamuj się, pracujcie razem, a przyniesie to oczekiwane efekty. Nigdy nie krzycz, nie dawaj „klapsa’”, nie upokarzaj psa, a zamiast tego szanuj go. Zwierzę z pewnością się odwdzięczy. Każde negatywne zachowanie ignoruj. Nie zapominaj jednak o pochwale, gdy pupil zrobi coś jak należy. Nie zawsze musi to być smakołyk. Może to być również zabawa czy spacer. Powodzenia!

Autor: Daria Piróg