Smycz automatyczna – używać jej czy nie?

W opinii na temat smyczy automatycznych szkoleniowcy są wyjątkowo jednomyślni: „Absolutnie nie!”. Natomiast właściciele psów lubią je ze względu na wygodę użytkowania i często wolą od zwykłych. Czy smycz automatyczna jest całkowicie bezpieczna?

Jakie problemy mogą się pojawić?

Smycze automatyczne niestety przyczyniają się do powstawania u czworonogów problemowych zachowań. Dzieje się tak z kilku powodów. Na przykład dlatego, że pies prowadzony na takiej smyczy w niespodziewanej trudnej dla niego sytuacji często znajduje się kilka metrów przed właścicielem, który nie ma szans na to, by pomóc wystraszonemu pupilowi. U niektórych czworonogów może to doprowadzić do przejawiania agresji. Zwierzak zaczyna się zachowywać jak ochroniarz właściciela: wyprzedza go i na wszelki wypadek atakuje wszystko, co uzna za zagrożenie.

Niebezpieczne są sytuacje, kiedy psiak prowadzony na smyczy automatycznej spotka drugiego psa i zacznie się z nim bawić. Czworonogi mogą się zaplątać w linkę. Bywa też, że przedstawiciele małych ras w czasie spaceru w plenerze owiną smycz wokół krzaków i przestraszą się.

pies ciągnie smycz
fot. Shutterstock

O czym warto wiedzieć?

Psy nie są w stanie prawidłowo ocenić, gdzie się kończy smycz automatyczna, i potrafią gwałtownie się rozpędzić, co kończy się silnym szarpnięciem. Każdy taki incydent to dla czworonoga jeszcze jedno negatywne doświadczenie źle wpływające na jego socjalizację.

Dlatego do smyczy automatycznej najlepiej nadają się wygodne szelki. Można też zamontować amortyzator (elastyczną końcówkę), który jest jednak stosunkowo ciężki, dlatego używanie go ma sens w wypadku psów co najmniej średniej wielkości.

Dla kogo smycz automatyczna?

Wielu właścicieli korzystających z automatów podkreśla, że nadają się one do wyprowadzania psa dopiero po nauczeniu go grzecznego chodzenia na smyczy. Rozemocjonowany, ciągnący jak lokomotywa młody zwierzak jest na smyczy automatycznej praktycznie nie do opanowania, co więcej, stanowi zagrożenie dla siebie i otoczenia.

Zbyt młode i nienauczone chodzenia na luźnej smyczy psy na automacie nabiorą nawyku ciągnięcia, gdyż mechanizm zapobiegający wleczeniu się luźnej linki po ziemi utrzymuje smycz w ciągłym napięciu i przyzwyczaja zwierzaka do uczucia stałego nacisku na obrożę czy szelki.

Smycz automatyczna jest dobrą alternatywą dla spokojnych, zrównoważonych psiaków, w wieku powyżej 3-4 lat. Wtedy jej zalety są korzystne zarówno dla właściciela, jak i dla psa, bo dla tego drugiego o wiele ważniejsze niż wybieganie się podczas spaceru jest swobodne poruszanie się po otoczeniu, eksplorowanie go.

pies na długiej smyczy
fot. Shutterstock

Kiedy smycz automatyczna się sprawdzi?

Smycz automatyczna daje psu namiastkę swobody, jest więc odpowiednia na spacery, w czasie których nie spotyka się on z sytuacjami przerastającymi jego możliwości psychiczne. Staje się ona wówczas wyłącznie środkiem ostrożności. Sprawdzi się zatem wszędzie tam, gdzie zwierzak mógłby biegać luzem, lecz z różnych powodów – np. ze względu na jego bezpieczeństwo, cieczkę u suki lub lokalne przepisy – trzeba trzymać go na smyczy.

Jeśli jest tak dobrze zsocjalizowany, że mógłby spacerować po osiedlu luzem, wówczas smycz automatyczna nie wpłynie na niego negatywnie, a może uspokoić przechodniów. W takich sytuacjach właściciel pewnie doceni wygodę długiej, wielometrowej linki schowanej w niewielkiej, wygodnej do trzymania plastikowej rączce, a psiak będzie się cieszyć pewną – choć ograniczoną – swobodą.

Kiedy lepiej nie używać smyczy automatycznej?

  • jeśli używasz obroży uzdowej, kolczatki lub łańcuszka zaciskowego – silne szarpnięcie grozi wtedy ciężkim urazem szyi
  • gdy dopiero zaczynasz uczyć szczenię chodzenia na smyczy
  • jeśli pies jest młody i nadpobudliwy
  • na miejskie spacery wąskim chodnikiem przy jezdni
  • gdy psa prowadzi na smyczy dziecko – nawet starsze
Autor: Krzysztof Nawrocki