Oczami człowieka i psa! Dlaczego pies podlewa drzewa?


Mocz pozwala psu zaznaczyć dany teren i zostawić swój zapach. Jest to też informacja dla jego psich towarzyszy, że to on był tu wcześniej i to jego teren!

Pies podlewa drzewa, mury czy śmietniki, by dać innym szczekającym czworonogom jasny komunikat, że on tu był. Każdy czworonóg ma swój unikalny zapach. Dlatego psy tak lubują się w wąchaniu „wiadomości” zostawianych przez inne psy, bo mogą z nich wyczytać bardzo wiele o swoich kolegach.

Dlaczego pies podlewa drzewa? Oto, co myśli o tym pies Frodo…

Dla każdego psa punktem honoru jest podlać miejsce, w którym już był inny pies. To jak znak: „Tu byłem, Frodo Awtoniuk”. Kto zostawi więcej takich podpisów, rządzi na terenie! Gdy idziemy przez miasto, Anecia trzyma mnie krótko na smyczy i tylko z odległości czuję wszystkie te autografy. Ach, jak cierpię! Próbowałem wyjaśnić to Aneci, ale jest nieugięta. Nie pozwala mi sikać na mury ani nawet na śmietniki na chodniku. Ludzie są dziwni, oznaczają jeden pokój w domu. Mówią, że to toaleta. Bez sensu, po co podsikiwać własny dom? Przecież żaden obcy dwunożny nie ma do niego wstępu, lepiej byłoby już podlać bramę od zewnętrznej strony, żeby tam zostawić własny zapach…

Dotarliśmy do parku i wreszcie mogłem pobiegać bez smyczy. Od razu wyczułem, że pod wielkim drzewem był niedawno Bartuś. Zostawiłem mu znak, że i ja byłem dziś w parku. Potem musiałem znaleźć zaciszne miejsce, żeby nikt mnie nie podglądał, kiedy robiłem, wiecie co. Tylko Aneci powiedziałem, gdzie jest to miejsce, bo ona z nieznanych mi powodów kolekcjonuje moje „wiecie co”. Nosi ze sobą specjalne woreczki, więc jej ułatwiam – niech sobie zbiera. Ludzie naprawdę są tacy dziwni!

Dlaczego pies podlewa drzewa? Oto, co myśli o tym behawiorystka Aneta…

Nie wolno podlewać ścian budynków, cudzych bram, kół samochodów czy huśtawek w parkach. Wspólna przestrzeń w miastach musi być wolna od smrodu moczu. Każdy z nas powinien pilnować swojego psa, bo wiadomo, że jeśli Bartuś nasika na słup, to po nim będą chciały to zrobić także Figo, Pikuś i każdy inny samiec. Wiele suczek również zechce dołączyć do tego grona. Substancje zapachowe w psich sikach pełnią ważne funkcje informacyjne, dlatego pod niektórymi ścianami psy zachowują się tak, jakby czytały zwierzęcy Facebook. Sprawdzają, kto był w tym miejscu przed nimi i jakie wieści zostawił. Chcą także pozostawić liścik od siebie i właśnie w tym celu podnoszą nogę.

A później ludzie, stojąc nieopodal na przystanku autobusowym, rozglądają się zdenerwowani, bo zamiast zapachu kwiatów z miejskiej rabatki, czują ostry zapach siuśków. I to często ich własnych psów! Nie chcę nawet wspominać o zniszczeniach, jakich mocz dokonuje na elewacjach budynków. Obrzydliwość. Dlatego na fizjologiczne spacery wyprowadzajmy psy do parków albo korzystajmy ze specjalnych psich toalet w centrach miast. Klatkę i osiedle pokonujmy z pupilem przy nodze, na krótkiej smyczy – nauczmy go, że teren osiedla nie jest toaletą. Pomoże w tym komenda „równaj”, bo wykonując ją, pies skupia się na zadaniu i może – na chwilę – zapomnieć o pilnej potrzebie. Zawsze pamiętajmy o sprzątaniu po swoich pupilach – niech wspólna przestrzeń będzie czysta!

Autor: Aneta Awtoniuk