11.08.2018
Pies byłego proboszcza leżał wycieńczony pod kościołem
Magdalena Ciszewska
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W niedzielne przedpołudnie w pobliżu kościoła w jednej z podlubelskich wsi leżał słaby, z trudem oddychający pies. Okazało się, że to pies proboszcza, który wcześniej kierował tą parafią. Zwierzakowi pomogła kilkunastoletnia wolontariuszka, która akurat przyjechała do kościoła z Lublina.
fot. Facebook / Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Ex Lege
W upalne niedzielne przedpołudnie w kościele w jednej z podlubelskich wsi trwała msza. W pobliżu kościoła leżał wycieńczony, osowiały pies (później się okaże, że to pies proboszcza, który wcześniej kierował parafią). Nikt nie zwracał na niego uwagi, nie próbował mu pomóc. Jego losem zainteresowała się dopiero kilkunastoletnia wolontariuszka, która wraz z rodziną przyjechała do kościoła z Lublina.
Pies się nie podnosi, oddycha z trudem, miejscami przerzedzona, skołtuniona i zalepiona brudem sierść odkrywa zaczerwienienia na brzuchu i wewnętrznych powierzchniach ud, wśród niej kłębią się liczne pasożyty. Pies jest słaby, osowiały – napisano na facebookowym fanpage’u Fundacji na Rzecz Obrony Praw Zwierząt Ex Lege.
Wolontariuszka, o której mowa, współpracuje z fundacją Ex Lege. Zrobiła zdjęcia psa, nakręciła filmik i wysłała do fundacji. Tam natychmiast zdecydowano o tym, żeby pojechać na miejsce. Gdy wolontariusze dotarli do podlubelskiej wsi, psa nie było pod kościołem, zaczęli więc go szukać.
Czyj to pies? No jak to – to pies proboszcza!
Dopytujemy okolicznych mieszkańców o los zwierzęcia. Kto go zna? Do kogo należy? I tu jesteśmy zszokowani! Znają wszyscy! Wszyscy określają stan psa jako zły i potwierdzają, że pies żyje wolno, bez stałego miejsca zabezpieczającego go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, jednak trzyma się terenu parafii, ponieważ… od wieku szczenięcego należał do księdza, który ponad rok temu odszedł na emeryturę i wyprowadził się z parafii. Według napotkanych przez nas osób, ów ksiądz zostawił go, nie powierzając nikomu nad nim opieki! – piszą wolontariusze na fanpage’u Ex Lege.
Obecny proboszcz potwierdza, że to pies proboszcza, który wcześniej kierował parafią. Okazuje się, że pies jest dokarmiany przez uczniów i pracowników szkoły podstawowej w czasie roku szkolnego, ale teraz… są wakacje. I nie ma kto tego robić. Proboszcz wystawił dwie miski z wodą (niestety brudną) i czasem daje mu coś do jedzenia. Wolontariusze dalej szukają psa i w końcu go znajdują.
Po piąte – nie zabijaj!
Pies dużej rasy, starszy, wyniszczony, wychudzony, słaniający się na nogach, brudny, ze skołtunioną sierścią, cuchnący. Serce pęka, rozum nie ogarnia, łzy cisną się do oczu. Jak się dowiedzieliśmy, pies nigdy nie chodził na smyczy. Mimo że jest podobno łagodny w kontaktach z ludźmi, resztką sił reaguje agresywnie na próbę schwytania, założenie obroży, włożenie do klatki transportowej – piszą wolontariusze Ex Lege na Facebooku.
Psa udało się przewieźć do całodobowej kliniki weterynaryjnej i jest w trakcie badań. Ex Lege prosi o wsparcie, bo już pierwsza doba w klinice kosztuje 900 zł.
Pomóżcie nam w walce o jego życie. Link do zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/popiateniezabijaj.
Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2005 roku sekretarz redakcji miesięcznika „Mój Pies”, a później także autorka tekstów na portalu PSY.PL. W dzieciństwie wychowywała się z suczką owczarka niemieckiego o imieniu Diana.
Zobacz powiązane artykuły
31.07.2025
Nie porzucaj – reaguj! Bierność wobec cierpienia zwierząt to przyzwolenie
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyobraź sobie psa, który przez lata był członkiem rodziny. Pewnego dnia znika – nie dlatego, że zaginął, ale dlatego, że ktoś go porzucił. Zostawiony w lesie, przywiązany do drzewa, bez szans na przetrwanie. I choć widzimy, że sąsiad nagle przestał wychodzić z psem – milczymy. W tegorocznej edycji kampanii Nie Porzucaj mówimy wprost: bierność to współudział!
undefined
30.07.2025
Pies w miejscach pracy i przestrzeniach publicznych – co mówi prawo?
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Coraz częściej widujemy psy nie tylko w parkach i na osiedlach, ale także w kawiarniach, urzędach, centrach handlowych, a nawet w biurach. Czy obecność psa w takich miejscach jest legalna? Co mówią przepisy i kto odpowiada za ewentualne szkody lub bezpieczeństwo innych ludzi i zwierząt? Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja prawna psów w przestrzeni publicznej i miejscach pracy.
undefined
01.07.2025
Wakacje a porzucane psy – co roku przeżywamy ten sam dramat
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Są tacy, którzy z początkiem lata kupują walizkę. I tacy, którzy zostają przywiązani do drzewa. Dla tysięcy psów wakacje to nie odpoczynek – to moment, w którym ich życie się kończy. I to nie jest metafora.
undefined