Pies przynosi do domu bakterie? To dobrze! Dziecko będzie zdrowsze - Psy.pl - mamy nosa!
Dziewczynka i szczeniaczek

Pies przynosi do domu bakterie? To dobrze! Dziecko będzie zdrowsze

Wpływ obecności czworonoga w domu na nowo narodzone dziecko był już wiele razy badany. Teraz pojawiły się nowe dowody na to, że pies = zdrowszy maluch.

Coraz częściej słyszymy, że sterylna czystość raczej nam szkodzi, niż pomaga. Nieprzyzwyczajeni do pewnych rodzajów bakterii częściej zapadamy na różne choroby. Wśród nich na alergie. Zaobserwowano na przykład, że dzieci z obszarów wiejskich, mające siłą rzeczy kontakt ze zwierzętami, są zdrowsze.

Właśnie pojawił się kolejny dowód. Doktor Anita Kozyrskyj, pediatra epidemiolog z University of Alberta w Edmonton w Kanadzie, przeprowadziła badania dzieci. Zaczęła w 2013 roku, pobierając próbki kału od 24 maluchów. W domach 15 z nich mieszkał pies albo kot. Od tego czasu liczba przebadanych dzieci wzrosła do 746.

Pies w domu to większa odporność

Co z tych badań wynikło? Okazało się, że dzieci mieszkające ze zwierzakami mają większą różnorodność bakterii w jelitach. Bakterie zaś są nie tylko złe, ale i dobre. Te drugie wspierają nasz system odpornościowy. Oznacza to, że jeśli dziecko dorasta w bardziej sterylnym, pozbawionym zwierząt środowisku, jego organizm może mieć w przyszłości kłopoty z walką z zarazkami.

Doktor Anita Kozyrskyj zauważyła, że dzieci wychowujące się z psami mają dwa razy więcej dwóch bakterii z grupy Firmicutes. Przy czym bakterie trafiają do organizmu dziecka podczas ciąży poprzez organizm matki, a także przez pierwsze trzy miesiące życia niemowlaka.

Efekty ich działania są niebywałe. Dzieci wychowywane z psami są ogólnie zdrowsze, mają mniej problemów z układem oddechowym i rzadziej cierpią na zapalenie ucha. Mniej jest też sytuacji, gdy konieczne jest podanie antybiotyku. Przyczyną tego jest uzyskanie przez maluchy większej odporności w dzieciństwie, co powoduje, że są też mniej podatne na choroby w wieku dorosłym.

Co ciekawe, efekt był jeszcze większy, gdy psiak spędzał w domu mniej niż sześć godzin. Dlaczego? Bo im więcej był poza domem, tym więcej przynosił bakterii. A im większa różnorodność bakterii, tym większa odporność.

Pies lekarstwem?

Naukowcy sądzą, że skoro od 30 000 lat żyjemy w symbiozie z psami, to wymieniamy też między sobą bakterie. Jeśli tego zabraknie, stajemy się mniej odporni. Zarówno dzieci, wychowujące się bez psów, jak szczenięta wychowujące się bez ludzi.

Towarzystwo zwierząt może zmniejszać zachorowalność na alergie, a także skłonność do otyłości – mówi dziennikarzom Thebark.com Hein Min Tun, lekarz weterynarii i mikrobiolog, członek zespołu badawczego dr Anity Kozyrskyj.

Może warto więc polecać psa zamiast pigułek?

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *