Oczami człowieka i psa! Dlaczego pies skacze na ludzi?

Wracasz do domu, a tam już od progu wita cię stęskniony pies. Niestety na merdającym ogonie się nie kończy. Dlaczego pies skacze na ludzi?

Gdy robi to szczeniak, uważamy to za urocze. Sytuacja zmienia się, kiedy całym ciężarem napiera na nas dorosły, sporych rozmiarów pies. Co więcej, wita się tak nie tylko z tobą, ale też z gośćmi, którzy przychodzą w odwiedziny i ogólnie z każdym napotkanym na swojej drodze człowiekiem. Dlaczego pies skacze na ludzi?

Dlaczego pies skacze na ludzi? Oto, co myśli o tym pies Frodo…

Mój kumpel Borys opowiadał mi, jak dostał wciry od swojej pańci. Poszła do pracy i długo jej nie było, chyba z rok! Gdy wreszcie wróciła, to Borys tak się ucieszył, że nie wiedział, co zrobić. Chciał ją polizać w ucho, bo pamiętał, że ona zawsze się wtedy śmiała, chciał jej opowiedzieć, co się działo, gdy jej nie było… no chciał wszystko naraz i skoczył z radości. Oparł się z całej siły łapami o brzuch swojej pańci, ona się przewróciła i nabiła sobie guza. I wtedy Borys dostał wciry. Był bardzo rozczarowany, bo przecież chciał dobrze. Zawsze skakał i pańcia się śmiała i głaskała go, a tym razem takie coś! Ja też bym się poczuł zdezorientowany, gdyby Anecia nagle zaczęła się zachowywać w tej samej sytuacji inaczej niż zawsze.

Ale ja nie skaczę na nią, gdy wraca do domu. Ani w ogóle nigdy. Gdy byłem mały, wyjaśniła mi, że w każdej sytuacji kontaktu z dwunożnym muszę mieć wszystkie łapy na ziemi. Inaczej nici z przytulanek i wspólnej zabawy. To się u nas nazywa „4 łapy na podłodze”. Kiedyś czasem się zapominałem, ale wtedy Anecia mówiła to magiczne zdanie i od razu wiedziałem, co mam zrobić, bo nie podchodziła do mnie, dopóki wszystkie poduszki moich łap nie dotykały podłoża.

Dlaczego pies skacze na ludzi? Oto, co myśli o tym behawiorystka Aneta…

Psy wyrażają emocje na różne sposoby, np. podskakując. Radość, ekscytacja, niecierpliwość, niekiedy brak wychowania – to wszystko przejawia się w psim podskoku z oparciem łap o człowieka. To, co dla zwierzaka jest przyjemnym rozładowaniem emocji i wyrażeniem uczuć, dla nas może być uciążliwe. Dlatego warto od początku uczyć psa, jak chcielibyśmy być witani. Gdy słodki szczeniaczek opiera się łapkami o nogi, większość ludzi natychmiast kuca i go głaszcze lub bierze malca na ręce i czule do niego przemawia. W ten sposób psiak się uczy, że skakanie się opłaca. Opiekunowie sami trenują psy w skakaniu na ludzi!

A mogliby, jak ja, nauczyć pupila witania się na siedząco albo chociaż wprowadzić zasadę „4 łapy na ziemi” za każdym razem, gdy zwierzakowi zależy na interakcji z nimi. Jeśli tego nie zrobią, wkrótce ich psy będą skakać także na obcych, zaczepiając ich w ten sposób na spacerach. Każdy człowiek zacznie się im kojarzyć z zabawą i głaskaniem. Gdy właściciele zakładają, że psy same z siebie znają zasady ludzkiego savoir-vivre’u, mogą narazić innych na nieprzyjemności – pobrudzenie ubrania, podrapanie lub nawet przewrócenie przez zwierzaka, który znienacka skoczy na przechodnia. Dlatego warto uczyć psy, że spotkanych na chodniku obcych należy ignorować. Tylko wtedy, mijając przechodniów, zwierzaki nie będą odbijały im swoich łap na ubraniach ani rozrywały pazurkami rajstop lub – co gorsza! – skóry!

Autor: Aneta Awtoniuk