Pies w kinie? Tak, to naprawdę możliwe! Poznań zaprasza kinomanów na czterech łapach

„Macie swojego czworonożnego przyjaciela lub przyjaciółkę i nie rozstajecie się z nimi na krok? Marzy Wam się wyjście w weekend do kina, ale jednocześnie spędzanie czasu podczas letniego wieczoru na świeżym powietrzu z Waszym ukochanym psiakiem? Nie ma problemu!” – tak na internetowej stronie kina Muza w Poznaniu (http://www.kinomuza.pl/muza_events/818) jego pracownicy zapraszają do siebie na seanse z psami. Pies w kinie to dla nich nie nowina.

Seanse pod chmurką

Już od jakiegoś czasu do poznańskiego kina Muza można przyjść w poniedziałki, na ostatni wieczorny seans z czworonożnym podopiecznym. Ale teraz, latem, podczas 3. edycji festiwalu Nic się tu nie dzieje, pracownicy kina postanowili skorzystać z uroków lata i zorganizować psie seanse na dziedzińcu (oczywiście w razie niepogody seans zostanie przeniesiony do sali pod dachem).

Tofik został do kina przyniesiony. Nodi czekał na seans jako jeden z pierwszych na widowni. A Klaps witał gości przyjaznym merdaniem – tak seans z psami opisują dziennikarze Poznan.wyborcza.pl.

Pies w kinie – głaskanie gratis

Pracownicy kina przyjmują czworonożnych gości z otwartymi rękami i nie tylko.

Chodźcie do nas ze swoimi pupilami i pupilkami, a my z pewnością powitamy Was szerokim uśmiechem! Zadbamy o napełnione miski z wodą, a Was zachęcamy do zabrania miękkich kocyków. Wszelkie szczeknięcia i psie chrapanie są wliczone w cenę biletów. Staramy się bardzo, jednak bywa to silniejsze od nas. Istnieje ryzyko, że załoga kina Muza nie powstrzyma się przed pogłaskaniem Waszego psa – zapewniają na stronie kina Muza jego pracownicy.

Pies w kinie to może być fantastyczny pomysł na spędzenie wieczoru! Czworonóg nie będzie się stresował, że zostaje sam w domu, a jego opiekun nie tylko obejrzy film, ale i będzie miał pod ręką łepek pupila do głaskania. Czego więcej trzeba? Zachęcamy szefostwo innych kin do wzięcia przykładu z Muzy!

Autor: Magdalena Ciszewska