Takie rzeczy nie zdarzają się często… Pies zjadł pierścionek zaręczynowy!


Valley Farm Animal Hospital na swoim Facebooku podzielił się niesamowitą historią. Pies o imieniu Pepper zjadł pierścionek zaręczynowy swojej opiekunki!

Z psem – zwłaszcza ciekawym świata szczeniakiem – jest jak z małym dzieckiem. Trzeba mieć oczy dookoła głowy! Będąc psim opiekunem, pewnie niejednokrotnie doświadczyłeś sytuacji, kiedy coś niespodziewanie zniknęło – i nie mamy tu na myśli jedynie szynki z twojej kanapki. Na pewno też zdarzyło się, że coś zostało pogryzione i zniszczone przez pupila. Szczeniak o imieniu Pepper, o którym zaraz przeczytacie, zjadł opiekunce pierścionek zaręczynowy.

Pies zjadł pierścionek zaręczynowy

Kobieta była przekonana, że zostawiła pierścionek zaręczynowy na stoliku. Kiedy jednak wróciła, biżuterii nie było. Najpierw rozejrzała się po pokoju, próbując sobie przypomnieć, czy może przypadkiem nie zostawiła pierścionka w innym miejscu. Wtedy zauważyła siedzącego w pobliżu swojego psa. I chociaż nie przyłapała pupila na gorącym uczynku, była przekonana, że ma on coś wspólnego ze zniknięciem pierścionka.

Aby upewnić się, że ma rację, kobieta i jej narzeczony udali się do miejscowej kliniki weterynaryjnej Valley Farm Animal Hospital. Lekarz, po usłyszeniu podejrzeń opiekunów, od razu przystąpił do badań.

Publiée par Valley Farm Animal Hospital sur Lundi 3 février 2020

Próba wydostania pierścionka

Najszybszym sposobem na sprawdzenie, czy w psim żołądku znajdują się niepożądane przedmioty, jest wykonanie zdjęcia rentgenowskiego. I tym razem je wykonano – przypuszczenia okazały się słuszne. Następnie trzeba było wybrać najlepszy sposób na odzyskanie pierścionka. Z racji tego, że wciąż znajdował się on w żołądku Peppera i nie przemieścił się do jelit, weterynarz zdecydował się na podanie zwierzęciu odpowiedniej dawki leku wywołującego wymioty. Po kilku minutach pierścionek znajdował się już poza żołądkiem Peppera.

Publiée par Valley Farm Animal Hospital sur Lundi 3 février 2020

Historia Peppera została opublikowana na Facebooku Valley Farm Animal Hospital. Pod postem pojawiły się prawie 4 tysiące komentarzy. Niektórzy żartowali z tej sytuacji, pisząc, że „pies ma dobry gust” albo sugestie, że „on tak bardzo kocha swoją opiekunkę, że chciał ją poślubić”.

Choć opiekunom na pewno nie było do śmiechu, historia zakończyła się szczęśliwie.

zdjęcie główne: www.facebook.com/vfah.info

Autor: Magdalena Olesińska