Prawdziwe historie
27 listopada 2016 2 minuty czytania

Zakopał psa żywcem. Zwyrodnialec w rękach policji!

Mężczyzna, który najpierw skatował suczkę, a potem zakopał ją żywcem, jest już w rękach policji! Funkcjonariusze z VI Komisariatu w Łodzi zatrzymali podejrzewanego o bestialskie potraktowanie swojego psa 63-latka. Za działanie ze szczególnym okrucieństwem grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Sprawa trafiła do policjantów 22 listopada 2016 roku, kiedy to zwierzę zostało odnalezione przez przechodniów w okolicy ulicy Zagrodowej w Łodzi. Wówczas z pomocą strażników miejskich odkopali oni psa przypominającego owczarka niemieckiego.

Był w bardzo złym stanie. Natychmiast trafił pod opiekę weterynaryjną w łódzkim schronisku. Cały czas trwa walka o jego życie.

Analizą bulwersującej sprawy zajęli się kryminalni. Do policjantów docierały liczne sygnały od osób, które chciały pomóc w zatrzymaniu sprawcy. Wszystkie przekazywane informacje były skrupulatnie weryfikowane, a za pomoc w odnalezieniu sprawcy osoby prywatne i organizacje oferowały nagrody pieniężne.

Przełom w sprawie nastąpił późnym wieczorem 25 listopada 2016 roku. Z uzyskanych przez funkcjonariuszy informacji wynikało, że za bestialskim czynem może stać dawny mieszkaniec pobliskich terenów, który wyprowadził się do mieszkania w blokach znajdujących się na ulicy Górnej. Policjanci ustalili też imię suczki – Tara.

Policjanci pojawili się przed miejscem pracy podejrzanego, który został zatrzymany. 63-latek był kompletnie zaskoczony interwencją stróżów prawa. W rozmowie z policjantami potwierdził, że znaleziony pies należał do niego. Początkowo mówił, że chciał go uśpić, gdyż przeprowadził się z domku jednorodzinnego do bloku i nie miał warunków na trzymanie tak dużego zwierzęcia. Gdy takiemu zabiegowi sprzeciwił się weterynarz, mężczyzna postanowił sam pozbyć się czworonoga.

Na wstępie tłumaczył śledczym, że zlecił pozbycie się psa przypadkowemu mężczyźnie. Jednak policjanci obalili te twierdzenia. Wówczas przyznał się, że uderzył psa w głowę szpadlem, a następnie zostawił go w wykopanym dole, myśląc, że nie żyje.

Mężczyzna usłyszał zarzut próby uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Interesuje Cię ta tematyka?

agresywny pies się nie zmieni
Prawdziwe historie

Czy agresywny pies już nigdy się nie zmieni? To zależy od ciebie!

ratowanie psów ocaliło życie człowiekowi
Prawdziwe historie

Ratowanie psów w Tajlandii pomogło alkoholikowi wyjść z nałogu. Poznaj jego historię!

Cocker spaniel
Prawdziwe historie

Cocker spanielem i kundelkiem rzucali o ścianę

Alicja Kowalska

Alicja Kowalska

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 27 listopada 2016

Newsletter

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter!
(psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)