Dwa lata temu dotkliwie pobił szczeniaka. Teraz dla oprawcy Fijo zapadł prawomocny wyrok


Sprawa Fijo wreszcie doczekała się zakończenia. 23 stycznia 2020 roku o godzinie 10.20 odbyła się rozprawa apelacyjna w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Zapadł prawomocny wyrok dla oprawcy Fijo.

Tą historią żyła cała Polska. Miłośnicy Fijo – tak samo, jak i my – uważnie śledzili dalsze losy psiaka: jego powrót do zdrowia, znalezienie nowego domu, a także rozprawy sądowe sprawcy pobicia zwierzęcia. Bartosz D. był opiekunem wówczas czteromiesięcznego bezbronnego szczeniaka, którego potraktował w brutalny sposób. Pies do dziś odczuwa skutki pobicia. 28 marca 2019 roku o godzinie 8.45 Sąd Rejonowy w Toruniu wydał wyrok w sprawie znęcania się nad zwierzęciem. Ale dopiero teraz, po rozprawie apelacyjnej, sprawa doczekała się ostatecznego zakończenia. 23 stycznia zapadł prawomocny wyrok dla oprawcy Fijo.

Publiée par Fundacja dla Szczeniąt Judyta sur Jeudi 23 janvier 2020

Początki sprawy Fijo

Fijo został znaleziony w kałuży krwi. Czteromiesięczny wówczas szczeniak miał złamaną szczękę i kość udową, powybijane zęby oraz zmiażdżony kręgosłup. Uraz rdzenia był na tyle poważny, że doprowadził do paraliżu tylnych łap. Fijo nigdy nie będzie mógł chodzić o własnych siłach.

Kiedy Bartosz D. stanął przed sądem, konsekwentnie nie przyznawał się do winy. Mężczyzna twierdził, że przewrócił się na psa, ponieważ był pijany. Więcej o tym przeczytasz TUTAJ. W marcu sąd skazał Bartosza D. na rok i sześć miesięcy bezwzględnego więzienia. Zasądzono nawiązkę w wysokości 3 tysięcy złotych, a także blisko 26 tysięcy zwrotu kosztów leczenia psa dla Fundacji dla Szczeniąt Judyta. Ponadto mężczyzna przez 10 lat nie będzie mógł posiadać zwierząt. Wyrok ten był wówczas nieprawomocny.

Apelacje i prawomocny wyrok dla oprawcy Fijo

Od decyzji sądu pierwszej instancji apelację złożyły wszystkie strony postępowania. Prokuratura wnosiła o najwyższy wymiar kary, czyli 3 lata pozbawienia wolności. Natomiast obrona chciała uniewinnienia mężczyzny.

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Toruniu rozpatrzył apelację i utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, choć z niewielkimi zmianami. Bartosz D. został skazany na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Oskarżony został również obciążony nawiązką w wysokości 10 tysięcy złotych na rzecz Fundacji dla Szczeniąt Judyta. W wyroku pierwszej instancji Bartosz D. miał zwrócić Fundacji koszty leczenia Fijo, czyli 26 tysięcy złotych. Sąd Okręgowy w Toruniu uchylił jednak to zasądzenie z powodu przeprowadzonej przez Fundację zbiórki na rehabilitację zwierzęcia, dzięki której udało się od darczyńców zebrać większą kwotę.

Jesteśmy ciekawi waszej opinii. Czy to zasłużona kara?

źródła: www.facebook.com/Fundacja-dla-Szczeniąt-Judyta, tvn24.pl | zdjęcie główne: www.facebook.com/Fundacja-dla-Szczeniąt-Judyta

Autor: Magdalena Olesińska