Przyjaciele na całe życie – Crufts 2013 - Psy.pl

Przyjaciele na całe życie – Crufts 2013

Największa na świecie wystawa psów rasowych Crufts odbędzie się w Birmingham (Anglia) w dniach 7-10 marca. Tradycyjnie oprócz wystawy zostanie rozstrzygnięty organizowany od 2006 r. plebiscyt „Friends for Life”, który wywołuje chyba nawet większe emocje niż sam pokaz psów rasowych.

W tym roku o tytuł „Przyjaciele na całe życie” walczy sześć psów. Wśród finalistów znalazły się m.in. czworonóg, który uratował życie dwóch żołnierzy w Afganistanie, pies, który przyczynił się do aresztowania 433 osób, czy suka na trzech łapach, która towarzyszy niepełnosprawnemu chłopcu.

 

 

Haatchi – to suka na trzech łapach owczarka anatolijskiego, która towarzyszy choremu na rzadką chorobę genetyczną siedmioletniemu chłopcu. Zanim do niego trafiła, poprzedni właściciel przywiązał ją przy torach kolei, żeby zginęła pod kołami pociągu. W wyniku wypadku mocno ucierpiały łapa i ogon, które trzeba było amputować. Rodzina siedmioletniego Owena Howkinsa znalazła informacje o suczce na Facebooku, zaledwie miesiąc po wypadku.

Owen Howkins choruje na rzadką chorobę genetyczną – zespół Schwartza-Jampela – która wiąże się m.in. z tym, że chłopiec nie może rozkurczyć mięśni. Z powodu choroby Owen nie chciał wychodzić z domu, poznawać nowych osób i miejsc. Jego życie zmieniło się, gdy pojawiła się Haatchi. Chłopiec zacząć wychodzić na zewnątrz, by wyprowadzić psa na spacer, i w ten sposób otworzył się na świat.

Haatchi została psim terapeutą. Wkrótce będzie odwiedzać żołnierzy, którzy na wojnie stracili kończyny, a także ciężko chore dzieci.

– Haatchi zmieniła moje życie. Dotychczas tak naprawdę nie spotkałem wielu niepełnosprawnych, czułem się inny. Ale kiedy zobaczyłem Haatchi, która jest taka silna, choć ma tylko trzy łapy, i ja stałem się silniejszy. Bardzo ją kocham – powiedział Owen Howkins.

 

Brin – czworonożny bohater z Afganistanu, który przeżył porwanie przez Talibów. Uratował życie dwóch żołnierzy, gdy szczekaniem poinformował ich o ukrytej bombie. Żołnierze ze znajdującej się w Afganistanie bazy traktowali go jak najlepszego przyjaciela, który wspierał ich podczas patroli w terenie. Po porwaniu, gdy nie mógł już pracować w wojsku, organizacja charytatywna opłaciła jego powrót do Wielkiej Brytanii. Teraz wraz z nowym właścicielem podróżuje po kraju i zbiera pieniądze na pomoc dla schroniska z Afganistanie.

 

Janus – owczarek belgijski malinois, który przyczynił się do aresztowania 433 osób. Ma już prawie dziesięć lat, więc właśnie odchodzi na zasłużoną emeryturę. Wśród jego sukcesów można wymienić m.in. znalezienie 5 tys. funtów, które skradziono z furgonetki do przewozu pieniędzy, czy wywąchanie ukradzionych elektronarzędzi o wartości ponad 10 tys. funtów.

Opiekunem Janusa jest posterunkowy Dan Thomas, który o swym czworonogu mówi tak: „Więź każdego człowieka z jego psem jest wyjątkowa, ale jeśli chodzi o psa pracującego, ta więź jest szczególna. Zdarzało się, że Janus musiał polegać na mnie, ale najczęściej to ja byłem zdany na niego, choćby wtedy, gdy chronił mnie od brutalnych przestępców. Na emeryturze, na którą Janus właśnie przechodzi, będzie miał najlepszą opiekę i miłość do końca swych dni”.

 

Daisy – należy do rodziny, która w jednym roku straciła syna i psa. I dziecko, i zwierzak cierpieli z powodu guza mózgu. Sześcioletni Jack, syn Tracey Marshall, zmarł w listopadzie 2011 roku po dwóch latach walki z rakiem. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej rodzina musiała podjąć decyzję o uśpieniu bullmastiffa Louisa, który także cierpiał na nowotwór. Aby wypełnić pustkę, która nastała w ich życiu po tych wydarzeniach, przygarnęli Daisy, również bullmastiffkę.

Opiekunka Daisy Tracey Marshall: „Żaden rodzic nie powinien przeżyć śmierci swojego dziecka. Strata psa, przyjaciela rodziny, była dla nas dodatkowym ciosem. Nagle dom stał się tak cichy, a my – tacy samotni. Dzięki Daisy do domu wróciły śmiech i miłość. Nie wiem, czy bez niej mielibyśmy siłę iść dalej”.

 

Max i Ziggy – psy asystujące, które pomogły swoim opiekunom znaleźć miłość. Państwo Harveyowie, obydwoje na wózkach inwalidzkich, przeżyli m.in. poważne operacje kręgosłupa, guza mózgu, bakteryjne zapalenie opon mózgowych.

Sue Harvey właściwie się już poddała, dopóki nie poznała Inki – psa asystującego. Bardzo przeżyła przedwczesną śmierć suczki. Z kolei Byron Harvey – na wózku od dzieciństwa – nawiązał niezwykłą więź ze swą suczką Isis, również psem asystującym i siostrą Inki.

Przyjaźń Sue i Byrona przerodziła się w miłość i w 2008 roku zakończyła ślubem. Dziś państwo Harveyowie mają trzy psy – Isis, która ma już 14 lat i jest na emeryturze, Maksa oraz Ziggy’ego, czyli psy, które obecnie asystują swoim opiekunom.

Byron Harvey twierdzi, że Max i Ziggy zmieniły ich życie. Każdego dnia dają niepełnosprawnym szansę na niezależność i możliwość wyjścia do świata. Sue i Byron wraz z Isis, Maksem i Ziggy’m czują się jednak przede wszystkim rodziną.  

 

O tym, która para została „Przyjaciółmi na całe życie”, przeczytacie na www.psy.pl tuż po 10 marca. A kto Waszym zdaniem powinien wygrać? AW

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *