Rasowe grubasy! Dlaczego niektóre rasy są bardziej otyłe niż inne?

Dolegliwości bezpośrednio dotyczące otyłości to: zapalenie stawów, choroby układu krążenia, cukrzyca. Psy niektórych ras są jednak częściej dotknięte nadwagą niż inne. Dlaczego tak się dzieje? Skąd się biorą… rasowe grubasy?

Przyczyny powszechnie znane

Przyczyn tycia czworonogów może być wiele – często winę za otyłość ponoszą właściciele, którzy przekarmiają swoje psy, ale także wiek, kastracja czy choroba mogą przyczynić się do zwiększonej masy ciała.

Zwierzęta często tyją wraz z wiekiem

To dlatego, że spada ich poziom aktywności, czasem pojawiają się dodatkowo choroby, które utrudniają im poruszanie się. Brak ruchu prowadzi do nadwagi, ponieważ właściciele nie wiedzą, że powinni zmniejszyć porcje żywieniowe swoim pupilom. Dziesięcioletniego psa z chorymi stawami karmią tak samo, jak w czasach, gdy ten miał dwa lata i godzinami hasał po parku. Mniej ruchu powinno automatycznie oznaczać mniej kalorii, bo zbyt duże dawki, niedostosowane do potrzeb, łatwo zamienią się w dodatkowe kilogramy.

Winna jest sterylizacja lub kastracja

Nie znaczy to jednak, że zwierzak poddany takiemu zabiegowi sam z siebie zaczyna tyć! Oznacza to, że pies po kastracji potrzebuje mniej kalorii (o 10-20 proc.), gdyż ma wolniejszą przemianę materii – jeśli nie zwiększymy mu codziennej dawki ruchu, musimy zmniejszyć porcje żywieniowe. Wydaje się proste, ale nie dla wszystkich jest oczywiste.

Golden z nadwagą je z miski
fot. Shutterstock

Rasowe grubasy

Goldeny i labradory bywają tak często otyłe, że powoli staje się to już normą. Podobną tendencję do tycia mają cocker spaniele, mopsy i bichony. Jednak whippety, boksery czy setery rzadko widuje się z nadprogramowymi kilogramami. Z czego to wynika?

Wina może leżeć po stronie hodowców

Ślepo dążąc do określonych standardów związanych z wyglądem, zapominają oni o zdrowiu czworonogów. Gdy krzyżują ze sobą różne osobniki, nie biorą pod uwagę ich tendencji np. do tycia, a mają na uwadze jedynie sylwetkę rasy, która w ostatnich dekadach znacznie… zaokrągliła się.

Naukowcy z Holandii przyjrzeli się 1379 psom biorącym udział w tamtejszej wystawie. Podzielili je na dwie grupy. Psy z pierwszej grupy to te na granicy normy i nadwagi, a także z nadwagą. Psy szczupłe, w dobrej formie, a czasem wręcz z niedowagą, to grupa druga. Jak sędziowie opisywali zwierzaki z grupy pierwszej, a jak te z drugiej?

Nie gruby, a masywnie zbudowany

Muskularny, o grubych kościach, masywnie zbudowany, o kwadratowej sylwetce, krępy – to grupa pierwsza.

Elegancki, umięśniony, ładny w ruchu, o sportowej sylwetce – to grupa druga.

Właściciele psów i hodowcy, podążając za słowami sędziów, zapewne wytwarzają sobie w głowach wizje, jak powinien wyglądać idealny pies… Ale warto się zastanowić, czy taki język nie wspiera otyłości, gdy w ten sposób opisuje się labradory czy goldeny, a zupełnie inaczej charty i spaniele? Wszystko wskazuje na to, że problem leży nie w samych rasach, ale – jak to często bywa – w ludziach, czyli ich właścicielach…

Autor: Aleksandra Więcławska