Rosyjski Hachiko zachwycił świat. Każdego dnia czeka na swoją opiekunkę, by wrócić do domu


Rosjanie mają swojego Hachiko. Wierny pies każdego dnia czeka pod pracą swojej opiekunki, by razem z nią wrócić do domu.

Ludzie przechodzący obok lokalnego centrum handlowego w rosyjskim mieście Kaliningrad mogą zobaczyć psa. Husky każdego pracującego dnia przez 8 godzin cierpliwie czeka na swoją opiekunkę, by razem z nią wrócić do domu. To rosyjski Hachiko – tak mówią o nim mieszkańcy i internauci.

husky
fot. Alexander Podgorchuk/Klops.ru

Rosyjski Hachiko każdego dnia czeka na swoją opiekunkę

Historia rosyjskiego Hachiko stała się popularna po tym, jak została opisana przez lokalny portal klops.ru. Dziennikarzom udało się ustalić, że pies w niebieskim ubranku, którego codziennie można spotkać w tym samym miejscu, tak naprawdę nie został porzucony. Svetlana – opiekunka czworonoga – powiesiła kartkę, na której wyjaśnia sytuację i stanowczo zaprzeczyła, jakoby zwierzę zostało porzucone. Zawarła w niej również szczegóły, o które najczęściej ją pytano.

View this post on Instagram

До переезда в #калининград мы с мамой везде вместе #хаскивсинемсвитере #хатико#2020

A post shared by МОЯ ЦЕЛЬ,ПОКОРИТЬ ВАШИ СЕРДЦА (@khaski_v_sinem_svitere) on

Lęk separacyjny

Okazuje się, że rosyjski Hachiko nie radzi sobie z samotnością. Według sąsiadów, gdy husky był pozostawiony sam w domu, to wył z tęsknoty za opiekunką przez cały dzień. Svetlana obawiała się, że najemca może jej wypowiedzieć umowę najmu mieszkania. Dlatego postanowiła znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu lepsze samopoczucie będzie miał zarówno jej pupil, jak i ona. 

Każdego ranka husky budzi się i z nieskrywanym entuzjazmem podchodzi do drzwi, by razem ze swoją opiekunką udać się w kierunku jej pracy. Rosyjski Hachiko cierpliwie czeka przez około 8 godzin, by razem z nią wrócić do domu. Svetlana co godzinę sprawdza, jak się miewa jej pupil i przy okazji zabiera go na krótkie, dziesięciominutowe spacery. Razem spędzają też całą 40-minutową przerwę kobiety.

Niektórzy zarzucają Svetlanie, że pies wygląda na przygnębionego. Kobieta jednak odpowiada, że:

Ma smutne spojrzenie, ponieważ nie ma mnie w pobliżu i tęskni za mną. Nawet jeśli zostawię go uwolnionego, pozostanie w tym samym miejscu i będzie na mnie czekał.

Svetlana nie zdradza imienia pupila w obawie przed tym, że ktoś mógłby go zabrać, wołając go po imieniu, na które reaguje.

źródło: www.boredpanda.com | zdjęcie główne: www.instagram.com/khaski_v_sinem_svitere

Autor: Magdalena Olesińska