Spacer z psem. O czym musisz wiedzieć?

Wydaje się, że nie ma w tym nic niezwykłego – bierzemy smycz i psa, wychodzimy do parku lub na łąkę – i już jesteśmy na spacerze. Co w tym trudnego? Czasem zapominamy jednak o wyzwaniach, jakie czekają na naszego pupila na ulicy lub w parkowej alejce, a na które powinniśmy i jego, i siebie przygotować. Zatem, jak sprawić, by spacer z psem sprawiał radość i psu i tobie?

O czym jeszcze musisz pamiętać na spacerze

Zawsze sprzątaj po swoim psie.
To kwestia dobrego wychowania i bezpieczeństwa. Jeśli zależy ci na pięknym parku lub czystej ulicy, noś z sobą woreczki i zbieraj kupy po swoim psie. To naprawdę trwa tylko chwilę!

Nie zabieraj zabawek do parku.
Inne psy mogłyby być zazdrosne i awantura gotowa! Co innego, jeśli wybieracie się za miasto lub w naprawdę odludne miejsce – wtedy oczywiście możesz wziąć z sobą piłkę lub gryzak.

Pamiętaj o identyfikatorze.
Nigdy nie wiesz, co się wydarzy podczas spaceru i czy twój pies się nie zgubi. Dlatego koniecznie go zaczipuj (u weterynarza), a do obroży przyczep adresówkę (breloczek z numerem telefonu i adresem).

Spacer z psem na smyczy lub bez niej

W Polsce nie istnieje odgórny nakaz wyprowadzania psów na smyczy. Jednak poszczególne miasta wprowadzają własne przepisy i tak na przykład w Warszawie w miejscach przeznaczonych do wspólnego użytkowania przez mieszkańców – np. parkach – psy trzeba wyprowadzać na smyczy. Luzem mogą biegać na psich wybiegach lub terenach mało uczęszczanych przez ludzi.

Jak wiemy, w praktyce bywa różnie i właściciele często odpinają smycz swoim zwierzakom nawet w pobliżu placów zabaw pełnych dzieci. Warto jednak nie puszczać psa luzem w takich miejscach, by z jego winy nie doszło do nieszczęścia.

Ale to też kwestia bezpieczeństwa naszego pupila – nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy podbiega do innego psa i zostaje zaatakowany, a my jesteśmy zbyt daleko, by zareagować. Nie można też zapominać o zagrożeniu, jakie stanowią samochody (nieważne, że twój podopieczny nigdy nie wybiega na jezdnię – któregoś razu to zrobi). A poza tym pies biegający w tłumie pobratymców i ludzi może się po prostu… zgubić.

Spuszczajmy więc psy ze smyczy na terenach położonych z dala od parków, osiedli i innych miejsc uczęszczanych przez ludzi, by mogły bezpiecznie się wybiegać. A na co dzień zostańmy przy smyczy. Nikt przecież nie powiedział, że ma ona być krótka – siedmiometrowa, wytrzymała linka treningowa (do kupienia w sklepach zoologicznych) to świetna alternatywa dla tradycyjnej smyczy, bo daje psu swobodę przemieszczania się, wąchania i poznawania przestrzeni, a jednocześnie zapewnia nam nad nim pełną kontrolę.

Trzy psy pozują do zdjęcia w parku
fot. Shutterstock

Spacer wśród innych psów

Jeśli nasz pies jest przyjaźnie nastawiony do świata, zwykle wydaje nam się, że może swobodnie podbiegać do wszystkich spotykanych na spacerze czworonogów i się z nimi bawić. To błędne założenie. Nigdy nie wiadomo, czy właściciel innego psa życzy sobie, by nasz psiak zachęcał do szaleństw spotkanego kolegę.

Może tamten pies jest chory? Może jest mniejszy i obawia się innych psów? A może jest agresywny i jego właściciel wie, że jest w stanie zrobić krzywdę twojemu zwierzakowi? Dlatego nigdy nie dyskutuj z kimś, kto prosi cię o odwołanie psa – po prostu to zrób. Jeśli pupil jest na smyczy, zawsze, ale to zawsze pytaj, czy możesz podejść z nim do innego psa.

O czym jeszcze trzeba pamiętać? Jeśli twój podopieczny zacznie się bawić z innym psiakiem, cały czas bacznie go obserwuj, czy dobrze się czuje podczas tej zabawy i czy nie dzieje mu się krzywda. Ale przyjrzyj się także, czy sam nie gnębi młodszych i mniejszych (a więc słabszych) czworonogów.

Jeszcze jedno – zdaniem specjalistów psy nie potrzebują do szczęścia tłumu przypadkowo spotkanych psów, z którymi prawdopodobnie nigdy więcej się nie zetkną. Tak samo jak dla nas, dla naszego pupila znacznie ważniejsze jest posiadanie kilku czworonożnych przyjaciół i podtrzymywanie tych znajomości na codziennych lub cotygodniowych spacerach.

Krótki trening na spacerze

Spacer z psem to dobra okazja do ćwiczenia posłuszeństwa, ale nie można poświęcić na to całego czasu! Nie wolno kazać psu iść wyłącznie przy nodze, bo wymaga to od niego dużej koncentracji, a spacer ma być także relaksem i odpoczynkiem. Szczególnie młode i ruchliwe zwierzaki powinny mieć możliwość swobodnego wybiegania się.

Trzeba też zadbać o zaspokojenie potrzeb psychicznych psa: jego ciekawości (dać mu czas na węszenie, zabierać w nowe miejsca), dążenia do kontaktów z pobratymcami, ale też treningu dla szarych komórek (nie ograniczajmy się do aportowania, bawmy się też np. w chowanie przedmiotów).

Przynajmniej dziennie jeden spacer z psem powinien być dłuższy. Warto go urozmaicać: swobodne bieganie lub spokojną przechadzkę na smyczy przeplatać treningiem – np. powtórzeniem kilku komend – i wspólną zabawą.

Urszula Charytonik, psi trener

Przechadzka wśród ludzi

To nieuniknione – na każdym spacerze twój pies ma szansę spotkać ludzi, i to w różnym wieku i różnej formie. Nie powinien więc zbyt żywo reagować ani na dziewczynę uprawiającą jogging, ani na mężczyznę jadącego na rowerze, ani na starszą kobietę idącą o lasce, ani też na biegnące i krzyczące dziecko z lodem w ręce.

Najłatwiej uczyć zwierzę od szczeniaka, by wśród ludzi zachowywało się spokojnie. Ale dorosłego psa też da się przekonać – głosem, gestem, smakołykami – że jego właściciel jest atrakcyjniejszy niż napotkani przechodnie i to na nim powinien skupić uwagę. W żadnym razie nie możemy dopuścić do sytuacji, w której pies przewraca dziecko, ponieważ trzymało w ręku pączka, albo zabłoconymi łapami skacze na mężczyznę w garniturze.

Tłumaczenia, że psiak nie chciał zrobić nic złego, nie mają sensu – naszym zadaniem jest dopilnowanie podopiecznego w każdej sytuacji, bez dyskusji! Chodzi o to, by nie wzbudzał uczucia zagrożenia ani nie powodował dyskomfortu u innych mieszkańców miasta. Jeśli o to zadbamy, ludzie będą spoglądać na nasze psy przychylniej. Wszyscy na tym zyskamy, a spacer z psem będzie przyjemnością!

Autor: Aleksandra Więcławska