Dlaczego strata psa boli nas tak bardzo?


Strata psa boli w nieporównywalny sposób - to przyzna każdy psiarz, który musiał pożegnać swojego podopiecznego. Czemu tak się dzieje?

Śmierć ukochanego pupila to najgorsze, co może przytrafić się opiekunowi czworonoga. Jednak większości osób, które nigdy nie posiadały domowego pupila, żałoba po zwierzaku może wydawać się przesadzona. Naukowcy uznali, że ten aspekt wyjątkowej więzi łączącej człowieka i psa jest warty zbadania. Sprawdzili więc, czemu strata psa boli nas tak bardzo, jak pożegnanie z bliską nam osobą.

Lata wspólnej historii pozwoliły na stworzenie wyjątkowej więzi

Historia człowieka i psa trwa już ponad 10 tysięcy lat. Tak długi czas spędzony przy ludzkim boku i selekcja mająca na celu stworzenie zwierzęcia chętnego do współpracy sprawiły, że psy zyskały zdolności niespotykane u innych gatunków zwierząt. Dzisiejsze czworonogi potrafią nie tylko bezbłędnie odczytać nastrój opiekuna i pocieszyć go w trudnej sytuacji. Umieją także rozpoznać ludzi o nieczystych zamiarach i unikać tych osób, za którymi my sami nie przepadamy. Dla wielu samotnych opiekunów czworonogów ich zwierzak to jedyne źródło bezwarunkowej miłości i akceptacji.

fot. Shutterstock

Ludzie również przystosowali się do życia z czworonożnym przyjacielem. Przy odrobinie dobrych chęci opiekun zwierzaka bardzo szybko uczy się mowy ciała swojego pupila i umie porozumiewać się z nim bez słów! Natomiast widok ucieszonego psiego pyska w każdym psiarzu wyzwala falę pozytywnych emocji. Posiadanie takiego zwierzaka sprawia po prostu, że nasze życie staje się lepsze!

Dlaczego strata psa boli?

Obecność psa w domu wymusza uporządkowanie planu dnia i stworzenie codziennych rytuałów. Każdy psiarz dostosowuje swoje plany do aktywności związanych z opieką nad zwierzakiem – spacerami, karmieniem, treningiem i zabawą. Nawet wybór pracy uzależniony jest często od tego, czy pozwoli ona na wyprowadzenie psiaka o odpowiedniej porze!

Wśród osób, które straciły swojego pupila, zauważyć można skłonność do odruchowego wykonywania takich zrytualizowanych czynności, które bez zwierzaka zupełnie straciły swój sens. Jest to podobny mechanizm do tego, który występuje u ludzi tuż po stracie bliskiej osoby (partnera, dziecka). Naukowcy odkryli także, że bardzo wiele osób, które straciły zwierzę, jeszcze długo po jego śmierci słyszy odgłosy przypominające im dźwięki wydawane przez ich zmarłego psiaka. Nieraz mają także złudzenia optyczne, tak jakby duch ich zmarłego przyjaciela wciąż był obecny w ich domu.

Żałoba po psie jest taka sama, jak po stracie bliskiej osoby!

Ludzie, którzy nigdy nie stracili ukochanego pupila, mogą w to nie wierzyć. Jednak opiekunowie zmarłych czworonogów często przeżywają żałobę dokładnie w taki sam sposób, jak po pożegnaniu z bliską osobą. Strata psa boli ogromnie. Dlatego psiarza, który rozstał się niedawno ze swoim przyjacielem, nie należy pocieszać stwierdzeniem „weźmiesz sobie następnego”. Bo ukochany pupil to nie „kolejny pies”, a pełnoprawny członek rodziny!

Autor: Aleksandra Prochocka