Czym ze świątecznego stołu możemy poczęstować psa?

Święta, święta i… po świętach. Czasami w gorączce świątecznych zakupów kupujemy dużo za dużo żywności, która potem ląduje w śmietniku. Stół ugina się od ryb, sałatek, ciast i słodkości. Na pewno większość z nas ma w domu małego głodomora, który mądrymi oczami zerka spod stołu, wypatrując, czy może coś z niego spadnie na ziemię. Ale czy potrawy świąteczne powinny trafić do psiego pyska?

Najpierw zastanówmy się, które z pozostałych po Świętach potraw będą mieć najlepszy wpływ na organizm naszego pupila. Oczywiście biorąc pod uwagę zdrowego psa, który nie ma problemów z układem pokarmowym. Dla takiego na pewno coś się znajdzie! Przede wszystkim najlepiej byłoby, gdyby do miski trafiały potrawy jak najmniej przetworzone, np. biały ser czy mięso jeszcze nieusmażone i bez przypraw. Jak zadecydować, które świąteczne jedzenie dla psa będzie nieszkodliwe? Co wybrać?

Świąteczne jedzenie dla psa! Skrobia i nabiał

Opłatek dla psa? Dlaczego nie! Skład opłatka to głównie skrobia, dlatego nie powinien on mieć negatywnego wpływu na psi brzuszek. Jak głosi legenda, w XVI wieku wiejscy gospodarze dzielili się opłatkiem ze swoimi zwierzętami, aby uchronić je od złych uroków oraz wilków.

Niezależnie od tego, jak karmimy psa – suchą karmą, dietą BARF czy dietą mieszaną – musimy pomyśleć, do jakich smaków nasz pies jest przyzwyczajony. A dokładniej, do jakich przywykł jego przewód pokarmowy i układ trawienny.

Jeśli pies je przez długie lata tylko i wyłącznie karmę suchą, może nie poradzić sobie ze strawieniem pełnej porcji nabiału. Co innego BARF, który uwzględnia nabiał z udziałem około 5%. Dlatego jeśli pies jest karmiony tą dietą, nie będzie złym pomysłem wykorzystanie nabiału, który został nam po Świętach czy też w trakcie przygotowań do nich. Biały ser, który nie trafił jeszcze do sernika czy kupione na zapas niezjedzone jogurty (najlepiej naturalne, bez dodatku owoców i cukru) będą źródłem pełnowartościowego białka, zawierającego magnez, cynk oraz witaminy A, D i B.

Świąteczne jedzenie dla psa! Jajka

Co z jajkami, których kupiliśmy za dużo, a ich ważność zaraz dobiegnie końca? Jajka są jak najbardziej na tak! To świetne źródło witamin z grupy B, żelaza, magnezu, cynku. Szczególnie wartościowe jest żółtko, które zawiera beta-karoten i luteinę działającą korzystnie na wzrok. Jajka możemy dodawać psu do posiłku, np. do mięsa z warzywami. Nie wyrzucajmy skorupek, które pokruszone wzbogacą dietę w wapń.

Świąteczne jedzenie dla psa! Pieczony pasztet, owoce i warzywa

Kolejną potrawą świąteczną w polskich domach jest często pieczony pasztet. Z powodu dużej ilości przypraw nie powinniśmy podawać go psom, jednak jeden mały kawałek w formie smakołyku czy nagrody nie powinien mu zaszkodzić. Na deser dobre będą owoce. Jeśli zostały nam owoce po gotowaniu kompotu, możemy podać psu gruszkę lub jabłko. Jak wiadomo, dla ludzi czy zwierząt owoce to samo zdrowie. Nie każdy francuski piesek się na to skusi, ale warto wprowadzać je do codziennej porcji pożywienia. Można połączyć je z warzywami (np. pozostałymi po gotowaniu wywaru na barszcz) i zmiksować na papkę. Zawierają one włókna celulozowe, stąd forma papki ułatwi przyswajalność składników odżywczych.

W ogólnej diecie psa owoce i warzywa nie powinny przekraczać 20%. Jeśli chodzi o warzywa, możemy też odłożyć trochę sałatki ziemniaczanej, zanim dodamy cebulę, czosnek, majonez. Nasze łakomczuchy na pewno będą zadowolone. Obżarstwa dla nich nigdy nie za wiele! A dobrze, jeśli będzie to pełnowartościowa, zdrowa przekąska.

A co z ziemniakami?

Dość spornym tematem w diecie psów są ziemniaki. Niektórzy uważają, że nie powinny znaleźć się w ich diecie. Jest jednak coraz więcej gotowych karm zawierających je w swoim składzie. Ziemniaki powinny być bardzo dobrze ugotowane (a wręcz rozgotowane), co ułatwi ich trawienie. Uważajmy na ziemniaki gorące. Zbyt ciepłe mogą spowodować skręt żołądka. Ziemniaki zawierają dużą ilość węglowodanów, które są trawione przez psy. Mogą być wręcz polecane przy niektórych schorzeniach metabolicznych.

Świąteczne jedzenie dla psa! Ryby

Unikajmy podawania potraw smażonych i mocno przyprawionych, które mogą prowadzić do trwałego uszkodzenia przewodu pokarmowego oraz zatruć. Pamiętajmy też, żeby nie podawać ryb z ośćmi. Możemy postawić na filety, np. z dorsza. Najlepiej rozdrobnijmy je dokładnie, a będziemy mieć pewność, że nie zawierają ości. Jeśli już chcemy zrobić ucztę naszemu psu, przeznaczmy jeden kawałek do gotowania na parze albo do pieczenia w piekarniku, tak aby mięso mogło być gotowe do spożycia bez smażenia. Możemy podać je również surowe, ale trudniej będzie nam oddzielić ości od surowego mięsa. Ryba może pochwalić się wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy D i składników mineralnych. Zawiera jod, selen, fluor, magnez, wapń.

Tego unikaj!

Kategoryczne „nie” dla kapusty! Pierogi czy uszka nie powinny znaleźć się w psiej misce. Dlaczego? Kapusta jest ciężkostrawna, a grzyby również nie należą do lekkich przekąsek dla układu trawiennego. Co więcej, mogą prowadzić do uszkodzenia nerek i wątroby, a to z pewnością będzie wymagało wieloetapowego leczenia. Powinniśmy wystrzegać się potraw wysokoprzetworzonych, chociaż mały kawałeczek serniczka jeszcze nikomu nie zaszkodził. Myśląc jednak poważnie, pamiętajmy, że ciasta i wigilijne słodkości najczęściej zawierają masę cukru, który może prowadzić chociażby do otyłości.

Nie ma jednak co panikować. Badania udowodniły, że umiarkowana ilość węglowodanów (w tym cukrów) w diecie psa wcale nie musi być szkodliwa, a wręcz przeciwnie. Mogą wpływać one pozytywnie na perystaltykę jelit i mikroflorę przewodu pokarmowego. Wyjątkiem może być laktoza, której trawienie jest utrudnione u starszych psów, ze względu na zanikającą aktywność enzymu laktazy. Uważajmy też na rodzynki obecne w ciastach. Są trujące! Duża ilość czekolady, która zawiera teobrominę, również nie jest polecana naszym czworonożnym łasuchom.

Co jeszcze musisz wiedzieć?

Ogólnie rzecz biorąc, każde odstępstwo od codziennej diety naszego pupila może wpłynąć niekorzystnie na jego zdrowie. Dlatego też przede wszystkim zachowajmy umiar i przeznaczmy dla psa te produkty, które wcześniej już jadł. Będziemy mieć pewność, że są dla niego bezpieczne. Być może nasz pupil uwielbia kapustę, którą jadał już nieraz bez niepożądanych objawów chorobowych, ale u psów chorych, będących na specjalistycznej diecie, nie pozwalajmy sobie na takie odstępstwa od reguły. Jak każdy właściciel, znamy swojego psa najlepiej i powinniśmy kierować się głównie jego dobrem. Pozwólmy w Święta swoim łasuchom na odrobinę przyjemności! Być może w wigilię przemówią ludzkim głosem i same powiedzą, co jest ich ulubionym przysmakiem.

Autor: Daria Piróg