Szczekanie psa. 10 przykazań każdego opiekuna

Szczekanie psa jest rzeczą normalną. To jeden ze sposobów sygnalizowania różnych stanów, w których zwierzak się znajduje. Nasza czworonożna „skorupka” nasiąka jednak skłonnością do nadmiernego szczekania nie tylko za młodu. Ona może już przyjść na świat z takim darem. To także nasza zasługa. Przez setki lat ludzie dobierali psy pod kątem takich skłonności. Szczekanie psa było im potrzebne choćby na polowaniu czy podczas pilnowania stad zwierząt gospodarskich.

Są więc rasy (a także kundelki, które przyszły na świat w wyniku skrzyżowania takich ras), które mają szczególnie skłonności do szczekania. To niektóre teriery, psy gończe, szpice czy owczarki. Szczekanie psa informowało myśliwego na przykład o tym, gdzie znajduje się lisia nora. Z kolei owczarek szczekał, by skierować stado owiec tam, gdzie życzył sobie tego baca.

Szczekanie psa – skąd się bierze?

Skłonność do szczekania może być skutkiem błędnego postępowania z psem w szczenięctwie. Nawet dobrze wychowany i spokojny z natury pies może szczekać, jeśli zostanie sprowokowany. Poza tym szczekanie psa bywa ostrzeżeniem przed pojawieniem się obcego człowieka na jego i naszym terenie. Inny powód to pobudzenie emocjonalne związane z pojawieniem się w okolicy innego psa, kota czy dzieci bawiących się piłką.

Jack russell terrier szczeka
fot. Shutterstock

Co robić, by szczekanie psa nie sprawiło, że pokłócimy się z sąsiadami albo przestaniemy się widywać z rodziną czy przyjaciółmi? Oto 10 przykazań.

1. Oswajajmy od szczenięctwa

Im więcej nietypowych sytuacji pozna szczenię, tym większe prawdopodobieństwo, że nie będzie jako dorosły zwierzak szczekać na starszą panią poruszającą się o lasce, rowerzystę czy księdza w sutannie. Zajmujmy się zwierzakiem jak najwięcej, gdy jest grzeczny. Jeśli dopiero szczekanie psa powoduje, że zwracamy na niego uwagę, utrwalimy w nim przekonanie, że takie zachowanie przynosi korzyści.

2. Zwiększajmy poczucie bezpieczeństwa

Im świat otaczający naszego pupila będzie bardziej poukładany, tym on będzie spokojniejszy. Dlatego zadbajmy o możliwie stały rytm dnia. Zwierzak, który wie mniej więcej, kiedy może się spodziewać zabawy, spaceru, jedzenia, nie będzie się tego domagał na siłę, szczekając.

3. Pozwalajmy się wyszaleć

Szczenię czy młody pies spędzający większość doby w mieszkaniu i nie mający możliwości wyładowania energii, będzie sfrustrowany. Jednym ze sposobów zasygnalizowania stresu może być szczekanie psa. Może ono utrudnić relacje z sąsiadami, jeśli zwierzak będzie dawał takie koncerty przez kilka godzin podczas naszej nieobecności. Radą na to jest odpowiednia ilość ruchu, dostosowana do wieku i stanu zdrowia psa.

4. Zajmijmy go czymś

Jeśli już mowa o samotnym pozostawaniu w domu – a dotyczy to mnóstwa psów, przecież ich właściciele zwykle pracują – pamiętajmy o tym, że nuda może prowadzić nie tylko obgryzania nóg od stołu, ale i do szczekania. Dlatego psa trzeba najpierw porządnie „przespacerować”, a potem zostawić mu coś, co go zajmie. Dobry pomysł to kong (gumowy stożek) napełniony przysmakami. By je wydobyć pies musi się napracować, nie nudzi się więc i nie ma okazji zademonstrować, co to takiego szczekanie psa, bo pyszczek ma zajęty.

5. Dajmy możliwość żucia

Żucie uspokaja każdego psa. Dlatego poczęstowanie pupila proporcjonalną do jego rozmiarów kością, wędzonym uchem czy innym ulubionym przysmakiem, to dwa w jednym: spokój dla nas i dla niego. Części psów nie trzeba kusić aż takimi smakołykami, wystarcza im zabawka.

6. Odwracajmy uwagę

Szczekanie psa może być skutkiem kontaktu z obiektem, który go denerwuje. Może to być napotkany na spacerze niezbyt lubiany pobratymca czy ludzie przemieszczający się po chodniku pod balkonem. W tym drugim wypadku nie wypuszczajmy psa na balkon i nie dopuszczajmy do okien wychodzących na ulicę. W pierwszym miejmy zawsze pod ręką najulubieńszy z ulubionych smakołyk i częstujmy nim psa za wykonane jakichś ćwiczeń czy sztuczek od zwykłego „waruj” po „zdechł pies”. Musi wiedzieć, że grzeczne minięcie pobratymcy wiąże się z nagrodą.

7. Nauczmy milczeć na komendę

Ale nie mówiąc po prostu „sza”, bo podekscytowany zwierzak szczeka tak głośno, że nawet tego nie usłyszy. Najlepiej zacząć od… nauczenia psa szczekania na komendę. Tak, najpierw szczekania, a potem milczenia. Jak to zrobić, tłumaczy wybitny amerykański lekarz weterynarii, behawiorysta i pisarz Ian Dunbar.

8. Przyzwyczajmy do wracania do domu na komendę

Co robić, gdy zwierzak wypuszczony do ogrodu, biega przy płocie i obszczekuje przechodniów? Zwykle robi to z nudów. Ćwiczmy z nim więcej i nauczmy go wracać do domu na komendę. Wypuśćmy psa do ogrodu, a po kilku minutach otwórzmy drzwi i zawołajmy go. Dajmy smakołyk. Powtarzajmy to ćwiczenie wiele razy, pozostawiając zwierzaka w ogrodzie raz dłużej, raz krócej. Po tygodniu treningu spróbujmy go przywołać, gdy zaszczeka przy płocie.

9. Pozwólmy posłuchać radia lub telewizji

Samotność może powodować nie tylko szczekanie psa, ale i lęk separacyjny. Zostawmy mu włączone radio lub telewizor. Najlepiej program informacyjny, by nie było ryzyka, że pojawi się w nim głośna muzyka o tonach bombardujących uszy psa.

10. Nauczmy się rozumieć, o czym pies szczeka

Pojedyncze basowe szczeknięcia wskazują, że na terenie pojawił się intruz. Serie 3-4 szczeknięć z przerwami to informacja dla psiego stada, że pojawiło się coś, czego nie można przeoczyć. Pojedyncze głośne szczeknięcie to wskazówka, że np. psu nie podoba się, iż dziecko ciągnie go za ogon. Do tej ostatniej sytuacji oczywiście nie powinno się dopuszczać, ale jeśli się już zdarzy, szczeknięcie pozwala szybko zareagować.

Autor: Magdalena Ciszewska