W grupie raźniej! Pracowite jak owczarki - Psy.pl
Border collie

W grupie raźniej! Pracowite jak owczarki

Jakimi psami są owczarki? Co je łączy, a co dzieli? Czy rzeczywiście wszystkie chcą chętnie współpracować z człowiekiem?

Stawiane często za wzór przywiązania owczarki od wieków pracowały dla człowieka. Dziś robią to nadal, w coraz to nowych dziedzinach – ratownictwie, wykrywaniu narkotyków, materiałów wybuchowych i wielu innych.

Owczarki to grupa niejednorodna. Pod względem pierwotnej funkcji możemy podzielić ją na psy do pilnowania stad i  zaganiające.

Strażnicy stad

Plusy:

  • zrównoważone
  • czujne
  • opiekuńcze
  • nie wymagają dużo ruchu

 

Minusy:

  • dosyć niezależne
  • bywają ostre
  • mają skłonności do dominacji

Do pilnowania stad

Do tej grupy należą w większości psy co najmniej średnie, a zazwyczaj duże, pokryte grubą, dwuwarstwową, często półdługą sierścią. Czworonogi całkowicie kudłate, których przedstawicielem jest komondor czy owczarek środkowoazjatycki, stanowią tu zdecydowaną mniejszość.

Głównym zadaniem tych psów była ochrona stad w trakcie wypasu i przeprowadzania ich na pastwiska, do zagrody czy na targ – przed dzikimi zwierzętami i złodziejami. Czworonogi te musiały się cechować czujnością i nieufnością, a równocześnie być na tyle duże, by skutecznie przeciwstawić się występującym na danym terenie wilkom czy nawet niedźwiedziom.

Nie wymagano od nich natomiast, by były szczególnie ruchliwe, bo taki strażnik często obierał sobie jeden punkt obserwacyjny, ewentualnie spokojnie patrolował granice stada. Gdy pojawiał się intruz, najpierw ostrzegał go szczekaniem i warczeniem, a potem interweniował. Pasterze z różnych stron świata w podobny sposób chronili te psy przed wilczymi zębami: zakładali im obroże ze sterczącymi kolcami.

Wiele ras z tej grupy ma białe umaszczenie – po to, by psy były niewidoczne na tle stada owiec. Dzięki temu złodziej czy drapieżnik nie wiedział, w którym miejscu znajdują się strażnicy.

Za przodka całej tej grupy uważa się mastifa tybetańskiego. Podczas wędrówek ludów z Azji do Europy wraz z pędzonymi stadami docierały też psy. Na różnych obszarach kształtowały się rasy przystosowane do lokalnych warunków.

Dziś większa część strażników stad przypisana została przez Międzynarodową Federację Kynologiczną do II grupy – do sekcji molosów typu górskiego. Ten typ reprezentują także dwa większe szwajcarskie psy pasterskie: duży szwajcarski i berneński. Kilka ras zalicza się jednak do grupy I, której większość to psy zaganiające.

Berneńczyk
fot. Shutterstock

W czym są dobre?

Psy do pilnowania stad doskonale sprawdzają się w roli stróżów. Wbrew pozorom większość z nich nie potrzebuje dużo ruchu, lecz wymaga przestrzeni. Stosunek do ludzi bywa w tej grupie różny, jednak większość traktuje obcych co najmniej z dystansem. Oczywiście wśród tak wielu ras znajdziemy psy bardzo różne – od przyjaznych jak berneńczyk, po zwykle bardzo ostre i nieufne owczarki kaukaskie.

Wynika to bezpośrednio z historii tych ras – berneńczyki były psami wiejskimi, żyjącymi w dużych skupiskach ludzkich, natomiast kaukazy do dziś pilnują stad w rzadko zaludnionych górach. O ile przyjazny berneńczyk zaaklimatyzuje się także w miejskim mieszkaniu (jeśli zapewni mu się dłuższe spacery), o tyle już w przypadku choćby naszego podhalana jest to wątpliwe, a owczarka kaukaskiego można chyba uznać za rasę najmniej z wszystkich nadającą się do życia w mieście – wymaga jeśli nie stada, to dużego terenu do pilnowania.

Pamiętajmy jednak, że on także potrzebuje kontaktu z człowiekiem i wychowania – w przeciwnym razie może wyrosnąć na psa nieprzewidywalnego i bardzo niebezpiecznego. Zdarzało się, że kaukaza bali się nawet jego właściciele… Z kolei berneńczyki ucierpiały bardzo przez modę na tę rasę, dlatego takiego psa należy kupować od dobrego hodowcy, który zwraca uwagę na psychikę  – zdarzają się dziś bowiem berny lękliwe.

Specyfika pracy stróżów stad sprawiała, że psy te musiały być samodzielne: oceniały sytuację i podejmowały decyzję o interwencji. Przy stadzie często pracowały same. Dlatego nie są nastawione na spełnianie poleceń – choć i pod tym względem napotkamy duże różnice. I tak wspomniany berneńczyk chętniej wykonuje komendy niż niezależny i w dodatku często dominujący kaukaz.

Psy zaganiające

Plusy:

  • podatne na układanie
  • przystosowujące się do różnych warunków
  • nadają się na towarzyszy długich spacerów i do uprawiania sportów

 

Minusy:

  • potrzebują dużo ruchu
  • bywają szczekliwe

Psy zaganiające

Rasy psów zaganiających należą w większości do grupy I FCI, choć niektóre znajdziemy też w grupie V. Są to szpice pasterskie, rolę tę spełniały też niektóre molosy, a nawet… hiszpańskie psy dowodne.

Oczywiście można znaleźć czworonogi, które równocześnie zaganiały i pilnowały stada, jednak głównym zadaniem tej grupy było przede wszystkim jego prowadzenie, przeganianie na pastwiska i do zagrody oraz utrzymywanie go w całości, niepozwalanie na wyjście na drogę lub wejście w szkodę. Stróżowanie dotyczyło bardziej obejścia i ochrony przed obcymi ludźmi, a nie drapieżnikami.

Dlatego psy z tej grupy są mniejsze, zwinniejsze i bardziej ruchliwe od dużych strażników stad. Ich wielkość waha się od dosyć małych (lecz nie miniaturowych) do dużych. Większość jest średniego wzrostu. Zdarzają się osobniki z krótkimi łapami.

W odróżnieniu od strażników stad, psy zaganiające zazwyczaj mają umaszczenie inne niż białe – po to, by pasterz widział na tle stada, gdzie jest jego pomocnik. W tej grupie często zdarzają się naturalnie skrócone lub szczątkowe ogony. Typowe dla wielu ras owczarków jest też umaszczenie marmurkowe. Natomiast pod względem szaty zaganiaczy dzieli się na dwa typy, które różnią się także pochodzeniem, choć oczywiście przez wieki jedne i drugie były mieszane.

Owczarki kudłate

Dłuższy włos występuje u tych czworonogów na całym ciele, także na łapach i kufie. Do tej grupy zaliczymy m.in. polskiego owczarka nizinnego, brytyjskie bobtaila i bearded collie, francuskiego briarda, węgierskiego puli, włoskiego bergamasco, owczarka portugalskiego i katalońskiego. Uważa się, że ich protoplastą jest tzw. terier tybetański – niewielki pies, zaliczany obecnie do ras ozdobnych, lecz w Tybecie służący do zaganiania.

Oprócz kudłatego włosa ich charakterystyczną cechą jest tak zwana suchość budowy – są to psy często o dosyć lekkiej kości, ze ściśle przylegającą skórą. Ich uszy są zazwyczaj oklapnięte.

Owczarki typu szpicowatego

Te psy mają krótki włos na kufie, a ich szata jest zwykle krótko- lub długowłosa (włos długi z tzw. piórem). Uszy bywają stojące lub półstojące, ale rzadziej całkiem oklapnięte. Do tej grupy zaliczymy m.in. owczarki niemieckie, szetlandzkie, australijskie, belgijskie, holenderskie, border collie, collie długo- i krótkowłose, corgi, owczarka pirenejskiego o gładkiej kufie. Powstały one na bazie europejskich szpiców.

W obu grupach psów zaganiających można znaleźć rasy większe i mniejsze, jak również o zróżnicowanych cechach psychicznych. To właśnie z tej grupy wywodzą się rasy znane z największej inteligencji użytkowej, jak border collie i owczarek niemiecki. Wynika to z ich pierwotnej funkcji – psy zaganiające musiały wykonywać polecenia pasterza. W dodatku część z tych ras, jak owczarki niemieckie czy belgijskie, hodowano potem jako psy służbowe i obronne, gdzie podatność na układanie i bezwzględne posłuszeństwo są niezmiernie ważne.

Jednak niektóre rasy zaganiające, jak choćby polski owczarek nizinny, bywają bardziej niezależne i samodzielne. Dotyczy to szczególnie ras, które podczas zaganiania częściej pracowały „na własną łapę”. Jednak nawet bardzo niezależny zaganiacz jest łatwy w układaniu w porównaniu choćby z rasami pierwotnymi.

PON
fot. Shutterstock

W czym są dobre?

Czego możemy się spodziewać, przyjmując pod swój dach owczarka zaganiającego – oprócz tego, że są to generalnie psy łatwiejsze w układaniu od wielu innych ras? Tego, że mimo to szkolenie pastuszka nie zawsze będzie szło jak po maśle.

Owczarki też miewają różne pomysły, szczególnie kiedy się nudzą. Niektóre, z border collie na czele, znane są ze skłonności do pracoholizmu i znudzone mogą być nieznośne. Czujne owczarki z tej grupy są też często szczekliwe i… mogą podgryzać pięty.

Jeśli zaniedbamy socjalizację takiego czworonoga, może się stać przesadnie nieufny i lękliwy lub agresywny ze strachu. Za to większość psów tego typu dobrze aklimatyzuje się zarówno w mieście, jak i nas wsi. Wymagają jednak dużo bliskiego kontaktu z człowiekiem i sporo ruchu.

Autor: Urszula Charytonik
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *