Jak poświęcić uwagę szczeniakowi, aby senior nie czuł się odtrącony?


Pojawienie się szczeniaka w domu to ogromna radość dla wszystkich domowników. Trudno nie zwariować na punkcie malucha, a zachwytom nie ma końca. Tylko pieszczotki, zabawy, harce i wariactwa. Co jednak, jeśli mamy w domu też starszego psa?

Chciałbyś, aby w domu pojawił się szczeniak, ale nie wiesz, jak starszy pies na niego zareaguje? Cóż, rezydent niekoniecznie może podzielać naszą euforię. Duże znaczenie odgrywa tutaj jednak wiek drugiego czworonoga. Jeśli jest starszy o rok czy dwa, może dostrzec w nowym domowniku kompana do zabaw. Niestety sytuacja robi się bardziej skomplikowana, kiedy pies jest już dużo starszy (10-12 lat). Jego potrzeby zarówno fizyczne, jak i psychiczne są dużo mniejsze niż wymagania malucha. Nie oznacza to jednak, że ich relacja nie jest możliwa.

Drugi pies = podwójne obowiązki

Jako odpowiedzialni właściciele, zanim zdecydujemy się na drugiego psa przy dojrzałym już pupilu, zastanówmy się, czy podołamy zadaniu. Jeden pies to już ogromna odpowiedzialność, dodatkowe obowiązki, nauka oraz koszty. Pomijając wyżywienie, wyprawkę i weterynarza, najważniejszym wkładem powinien być nasz czas. Jest to podstawa do tego, aby osiągnąć sukces z naszymi pupilami.

Starszy pies i szczeniak, czyli czas poznania

Wprowadzając psa do domu, nie rzucajmy ich na głęboką wodę. Dobrze byłoby, gdyby starszy pies i szczeniak miały możliwość poznania się na neutralnym gruncie, gdzie na spokojnie poznają swoje zapachy, pobędą ze sobą bez smyczy, hałasu i zbędnych rozproszeń. Postawmy jednak na miejsca bezpieczne, gdzie płochliwy szczeniak nie będzie narażony na niebezpieczeństwo, np. kiedy się przestraszy i zacznie na oślep uciekać. Na pewno pierwsze dni nie będą łatwe. Starszy pies może ignorować zarówno nas, jak i młodsze „rodzeństwo”. Coś jednak nie będzie mu odpowiadało – nowy punkt zainteresowania w domu, w którym zawsze był na pierwszym miejscu. My, jako właściciele, powinniśmy zadbać o to, aby zawsze wszystko szło po myśli starszaka. Oczywiście bez przesady. Musimy to rozgraniczać w taki sposób, aby szczenię znało swoje granice i nie wchodziło w drogę wyciszonemu, potrzebującemu spokoju starszemu psu. Zobaczy on wówczas, że młodszy pies nie wpłynął na jego pozycję w domu ani na jego relację z nami i  przywileje.

Dobrze byłoby, żeby przez pierwsze dni lub tygodnie do dyspozycji psów były dwie osoby (najlepiej te, które wcześniej były bliskie pierwszemu czworonogowi). Nie ulega wątpliwości, że maluch pochłania bardzo dużo czasu – nie tylko swoim podgryzaniem i zabawą w ganianego, ale również swoimi podstawowymi potrzebami, np. fizjologicznymi. Mycie podłogi kilka razy dziennie stanie się naszą rutyną przez pierwsze miesiące. Pełen energii maluch wykonywanie nawet takich podstawowych czynności będzie starał się przekształcić w zabawę, ganiając za miotłą czy próbując zaatakować odkurzaczStarszy pies, mimo braku reakcji, może odebrać to jako odtrącenie, widząc malucha non stop u naszego boku. Druga osoba może wówczas poświęcić czas starszemu psu – spędzając chwile w jego ulubiony sposób czy oferując chociażby krótki spacer.

starszy pies i szczeniak
fot. Shutterstock

Nie decyduj się na drugiego psa, gdy…

Czego nie powinniśmy robić? Częstym błędem jest zakup drugiego psa „dla towarzystwa” pierwszego czworonoga. Skoro starszy pies jest sam w domu przez 8-10 godzin, to z drugim będzie mu raźniej. Aha, i jeszcze na pewno wiele się od niego nauczy i „jakoś to będzie”… Nic bardziej mylnego. Młody pies, którego rozpiera energia, prędzej go zamęczy. Każdy z nas ma jakieś granice cierpliwości, tak więc zostawienie ich samopas mogłoby skończyć się nieszczęściem i wizytami weterynaryjnymi. Poza tym młodziak pozostawiony w domu „z dnia na dzień” na tak długi czas zniszczyłby zapewne wszystkie firanki, kable i ulubione buty.

Starszy pies i szczeniak! O czym trzeba pamiętać?

  • Na jednego psa – jedna osoba, ponieważ każdy z psów żyje swoim życiem.
  • Wyznaczaj granice – niech każdy wie kiedy, dlaczego i na co może sobie pozwolić.
  • Daj im trochę luzu – same często lepiej sobie poradzą niż z naszymi „dobrymi radami”.
  • Pamiętaj o równowadze – nowa zabawka dla malucha, ulubiony smakołyk dla starszaka.

Początki bywają trudne

Warto pozostawić psom trochę swobody. Psy z reguły wzajemnie dogadują się lepiej niż ludzie. Przez pierwsze dni będą omijać się szerokim łukiem. Nie wpadajmy w panikę, dajmy im trochę luzu, a ich relacje stopniowo będą się polepszać. Nie przyjdzie to od razu, jednak każde wspólne wyjście na powietrze, każdy spacer będzie je do siebie zbliżał. Musimy jednak być czujni. Spacer również wymaga dwóch osób – niech senior wie, że może skręcić w swój ulubiony zakątek, kiedy maluch właśnie ma ochotę gonić gołębie.

Wyznaczajmy również granice. Dla starszego psa piszczące zabawki i kolorowe piłeczki to żadna atrakcja. Czasami jednak nabiera on odrobinę młodzieńczego zapału, kiedy w domu coś się dzieje. Obserwujmy jednak, gdy ma dość i potrzebuje odpoczynku. Zapobiegniemy niepotrzebnym nieporozumieniom, maluch pozna granice rozrabiania, a starszak odczuje naszą troskę o jego bezpieczeństwo. Wszyscy wyjdziemy na tym dobrze, jeśli podejdziemy do sprawy rozsądnie.  

Autor: Daria Piróg