Szczeniaki - co warto o nich wiedzieć? Poradnik właściciela szczeniaka
Szczeniaki, poradnik dla właściciela szczeniaka

Szczeniaki – co warto o nich wiedzieć? Poradnik właściciela szczeniaka

Ach, te szczeniaki! Nawet jeśli trafi nam się wyjątkowo spokojny egzemplarz, i tak przewróci nasz uporządkowany świat do góry nogami.

Szczeniaki potrafią zmiękczyć serce niejednego twardziela. Jeśli nie przygarniamy psa pod wpływem impulsu, wprost z ulicy, tylko kupujemy rasowego szczeniaka, starajmy się obejrzeć jego matkę i miejsce, w którym się urodził. W jakim stanie był utrzymywany on i jego rodzeństwo?

Czy pieski nie boją się ludzi, czy nie śmierdzą, nie są chude albo brudne? Jeśli na dodatek psiak niby jest jakiejś rasy, ale podejrzanie tani, a sprzedawca coś kręci, mówiąc o jego dokumentach, to możemy mieć do czynienia z pseudohodowcą „produkującym” zwierzaki tylko dla zysku, w złych warunkach, a nie hodującym je z miłością. Nie decydujmy się na szczeniaka z takiego niepewnego źródła!

Rasowe zwierzaki kupujmy tylko z rodowodem albo przygarnijmy pieska w typie ulubionej rasy. Takie „zamówienie” możemy złożyć np. na forum Dogomania (Psy w potrzebie/Przygarnę psa). Określamy, jakiego czworonoga szukamy, a wolontariusze ze schronisk z całej Polski wrzucają w wątku zdjęcia takich psów i informacje o nich.

Mity na temat szczeniąt

„Szczeniak, który obgryza nasze ręce i nogi, zapowiada się na dominanta”.
Nieprawda! Prawie wszystkie młode psiaki tak się zachowują, ponieważ natura przygotowuje je do roli drapieżnika.

„Da się nauczyć trzymiesięczne szczenię zachowywania czystości, gdy jesteśmy w pracy”.
Zwierzątko w tym wieku nie jest w stanie wytrzymać bez załatwienia potrzeb fizjologicznych przez 8 godzin – bądźmy gotowi na wpadki.

„Jeśli będziemy zawsze prowadzić szczeniaka na smyczy, potem będzie wracał na wołanie”.
Żaden pies nie będzie wracał na wołanie, jeśli go tego najpierw nie nauczymy. Ograniczanie mu wolności niewiele w tym pomoże.

Na początek: spokój

Nie urządzajmy rodzinnego zjazdu w dniu, w którym odbieramy szczeniaka. Spotkanie tylu nowych osób naraz – i to w nowym miejscu – jeszcze bardziej go zestresuje. Dajmy mu czas na spokojne obejrzenie mieszkania i zapoznanie się z najbliższymi domownikami. Jeśli będzie chciał pójść spać, pokażmy mu przygotowane dla niego posłanko. Psie dziecko właśnie rozstało się z mamą, rodzeństwem i znanym mu światem. Może okazywać strach albo senność z nadmiaru nowych wrażeń.

Pies bawi się butem
fot. Shutterstock

Szczeniaki uczą nas porządku

Szczeniaki wpadają na różne pomysły odlotowej zabawy – może to być obgryzanie kabli albo wydłubywanie klawiszy z klawiatury laptopa. A pogryzienie nowych butów to standard.

Szczeniaki uczą nas porządku, dlatego przed przybyciem malucha warto obejrzeć mieszkanie… oczami psa. Schować rzeczy, które mógłby zniszczyć, ukryć przewody, a meble poprzykrywać (Gąbka z kanapy? Pycha!). Warto też ograniczyć psiakowi przestrzeń, gdy wychodzimy z domu, na przykład zamknąć go w przedpokoju.

Podłoga nie lubi podlewania…

…ale w najbliższym czasie podlewana na pewno będzie. Zwłaszcza że nasz piesek przechodzi okres kwarantanny i nie może przez jakiś czas wychodzić na normalne spacery. Ale co w takim razie z siusianiem? Możemy psiaka nauczyć załatwiania się na gazety albo podkłady. Przyjdzie mu to dużo łatwiej, jeśli wyznaczone miejsce będzie odpowiednio duże.

Podczas nauki czystości nigdy nie złośćmy się na psiaka. Cierpliwie zanośmy go na podkład za każdym razem, gdy zacznie się nerwowo kręcić w kółko, obudzi z długiego snu lub skończy posiłek – to są najbardziej „podejrzane” chwile. Im więcej razy się to uda, tym szybciej piesek załapie, o co chodzi.

Oczywiście nawet wtedy może czasem nie zdążyć na podkład. Jeśli o jakieś miejsce w domu boimy się szczególnie, możemy spryskać je specjalnym sprayem odstraszającym (np. Akyszek lub Go Off!). Takie środki kosztują zwykle 10-20 zł. Woda z odrobiną soku z cytryny lub pomarańczy również czasem pomaga, bo wiele psów nie lubi cytrusów. A jeśli zdarzy się wypadek z kałużą? Dobrze robi przemycie takiego miejsca wodą z octem (w słabym stężeniu).

Dwa szczeniaki rasy buldog na szarym tle
fot. Shutterstock

Kwarantanna: tak czy nie?

Przybywający do nas piesek powinien mieć książeczkę zdrowia, w której są wpisane dotychczasowe szczepienia i odrobaczanie. Osoba, która przekazuje nam psiaka (hodowca lub ktoś, kto wydaje nam go do adopcji), powinna nas poinformować, kiedy należy wykonać kolejne szczepienia i ewentualnie inne zabiegi. Jeśli mamy jakieś wątpliwości, odwiedźmy z nowym domownikiem weterynarza – on na pewno pomoże nam je rozwiać, a przy okazji skontroluje stan zdrowia zwierzaka.

Dla świeżo upieczonego właściciela najistotniejszy jest kalendarz szczepień. Ważną rolę odgrywa tu kwarantanna, czyli izolacja od innych psów aż do czasu uzyskania odporności na choroby wirusowe. Nie istnieje jeden sztywny schemat podawania szczepionek (wiele zależy od tego, w którym tygodniu życia podano pieskowi pierwszą dawkę), ale ogólna zasada jest taka, że szczenię nie powinno być wyprowadzane na spacery wcześniej niż przed upływem dwóch tygodni od ostatniego szczepienia w cyklu.

Specjaliści od psich zachowań łapią się za głowę, bo akurat wtedy przypada okres, kiedy psiak powinien spotykać inne psy i uczyć się przyjaznych kontaktów z nimi, poznawać ludzi, oglądać różne zjawiska, które będzie napotykać w życiu. A tymczasem właśnie wówczas szczeniaki stają się przymusowym więźniem w mieszkaniu.

Na szczęście można jednak nagiąć zasady. Wypuszczanie pieska na łąkę pełną obcych czworonogów to zły pomysł, ale już na przykład spacer z psiakiem w plecaku, z którego z bezpiecznej wysokości będzie mógł przyglądać się otoczeniu, stanie się niezastąpioną pomocą w socjalizacji naszego pupilka – oswajaniu go ze światem.

Autor: Paulina Łukaszewska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *