Przez ponad 13 godzin ratowali szczeniaki ze studzienki kanalizacyjnej!


Na terenie Grochowic odbyła się wyjątkowo trudna akcja ratunkowa. Jednak niezłomność i ogromna determinacja strażaków sprawiły, że przez trzynaście godzin dzielnie ratowali szczeniaki ze studzienki kanalizacyjnej.

Upór, determinacja i kreatywność pomogły strażakom, ochotnikom, a także mieszkańcom Grochowic wydostać szczeniaki ze studzienki kanalizacyjnej. Akcja ratunkowa trwała 13 godzin. Maluchy znajdowały się w wąskim odpływie deszczowym i wbrew pozorom nie miały zamiaru tak szybko stamtąd wyjść.

Szczeniaki ze studzienki kanalizacyjnej

W niedzielę wieczorem – 20 października – służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o szczeniakach znajdujących się w studzience kanalizacyjnej na terenie Grochowic. Na miejscu okazało się, że w niewielkim odpływie melioracyjnym, około 20 metrów od wejścia, przebywa sześć ośmiotygodniowych szczeniąt. Na jedzenie skusił się jedynie jeden psiak. Podczas pierwszych godzin akcji ratunkowej udało się ocalić dwa pieski. Pozostałe cztery znajdowały się za daleko, by je uwolnić. Co więcej, maluchy zasnęły.

Ratownicy nie zostawili piesków w potrzebie i następnego dnia, wczesnym rankiem, bo o godzinie 6, podjęli ponowną próbę uwolnienia pozostałych szczeniąt. Niestety pieski znajdowały się w takim miejscu, że bardzo trudno było się do nich dostać. Wtedy zrodził się pomysł, aby to Maksiu – jeden z uratowanych piesków – spróbował wywabić rodzeństwo ze studzienki kanalizacyjnej.

Chcieliśmy je wywabić w jakikolwiek sposób, a ponieważ Maksiu został adoptowany przez panią z Grochowic, po prostu po niego poszliśmy. Mieliśmy nadzieję, że psiaki pójdą za braciszkiem – relacjonują Jakub Wolnik z Fotografii Ratownictwa z Głogowa i Piotr Michalik, członek OSP Jednostki Ratownictwa Specjalistycznego w Głogowie.

W niedzielny wieczór służby otrzymały zgłoszenie o sześciu szczeniakach porzuconych w studzience kanalizacyjnej na…

Publiée par Fotografia Ratownictwa Z Głogowa sur Lundi 21 octobre 2019

Ponad 13-godzinna akcja ratunkowa

Uzbrojony w szelki i 20-metrową smycz Maks wyruszył w głąb kanału po swoje rodzeństwo. Udało mu się jednak wywabić tylko siostrę – Pandę, która w połowie drogi zasnęła. Wtedy Maks wypchnął ją pyszczkiem. Kolejny szczeniak dał się zwabić przysmakiem. Reszta maluchów uciekała jeszcze dalej w głąb studzienki. W końcu strażacy musieli wypłoszyć szczeniaki wodą. Po ponad 13 godzinach udało się ocalić wszystkie pieski.

Maluchy były w dobrym stanie i miały bardzo dużo szczęścia. Kolejka po nie ustawiła się jeszcze w trakcie akcji ratunkowej. Obecnie wszystkie maluszki znalazły domy. Dwa trafiły do redaktorów z Fotografii Ratownictwa Z Głogowa.

Jak szczeniaki w ogóle trafiły do studzienki kanalizacyjnej? Tego tak naprawdę nikt nie wie. Być może ktoś je tam podrzucił bądź maluchy mogły uciec z posesji, na której prawdopodobnie oszczeniły się dwie suczki. Najważniejsze jest jednak to, że cała akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem, a skromni ratownicy chcą jedynie, aby ich „dobry przykład poszedł w świat”, ponieważ nie tylko te maluchy są w potrzebie.

Źródła: www.facebook.com/FotografiaRatownictwaZGlogowa, www.tvn24.pl, zdjęcie główne: www.facebook.com/FotografiaRatownictwaZGlogowa

Autor: Magdalena Olesińska