Sześciolatek uratował ponad tysiąc psów!

author-avatar.svg

Magdalena Ciszewska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To nie do wiary! Pierwszoklasista z Teksasu w Stanach Zjednoczonych najpierw podarował pieniądze, które dostał na urodziny, organizacji zajmującej się bezdomnymi psami. To zainspirowało jego mamę i już od półtora roku pomagają zwierzakom w kłopotach jako Project Freedom Ride. Przez ten czas sześciolatek uratował ponad tysiąc psów.

Sześciolatek uratował ponad tysiąc psów!

fot. Facebook / Project Freedom Ride

Roman McConn ma dopiero sześć lat, chodzi do pierwszej klasy, ale równocześnie jest opiekunem psów, ich marketingowcem i PR-owcem. Ów sześciolatek uratował ponad tysiąc psów.

Pomaganie psom sprawia, że jestem szczęśliwy. Bo lubię, żeby psy żyły w swoich domach, w dobrych miejscach, w których pozostaną już na zawsze – tłumaczył Roman reporterowi Thebarkblogger.com. 

Podziemna kolej dla psów

Jennifer McConn i jej syn Roman mieszkali jakiś czas w San Angelo w stanie Teksas. Ojciec Romana służy w US Navy i często pełni służbę na okrętach z dala od domu. Jennifer i Roman spotykali w San Angelo wiele bezdomnych psów. Kiedy przenieśli się w lipcu 2016 roku z powrotem do Waszyngtonu, Jennifer żartowała z wolontariuszami z Teksasu, że życie psów tak bardzo się różni w tych dwóch miejscach, że powinni zbudować podziemną kolej, żeby je przewozić z San Angelo na Wybrzeże Północno-Zachodnie.

Kiedy tak żartowała, nie przypuszczała, że kilka miesięcy później założona przez nią organizacja Project Freedom Ride (Projekt Droga do Wolności) zorganizuje pierwszy transport psów. A motorem działań będzie jej mały synek. Minęło półtora roku, a sześciolatek uratował ponad tysiąc psów.

 O co chodzi w Project Freedom Ride?

Przede wszystkim o ratowanie psów z tych części stanu Teksas, gdzie ich życie jest szczególnie zagrożone. Schroniska tam funkcjonujące usypiają psy, gdy w określonym czasie nie znajdzie się nikt chętny do adopcji.

Organizacja Project Freedom Ride chce łączyć niechciane, opuszczone, zaniedbane, maltretowane i skazane na eutanazję w schroniskach psy z Teksasu z organizacjami, w których uzyskają pomoc, a także z osobami, które chcą im dać dom na całe życie w na Wybrzeży Północno-Zachodnim Stanów Zjednoczonych.

Roman the best

Na Facebooku i Instagramie Project Freedom Ride można znaleźć mnóstwo filmików pokazujących, co robią sześcioletni Roman i jego mama Jennifer. Gdy The Dodo zamieściło jeden z nich na swoim profilu, miał on ponad 10 mln wyświetleń.

To bardzo, bardzo, bardzo emocjonujące i fascynujące – mówi Roman. A pytany, ile psów uratował, odpowiada: – Nie umiem policzyć… to za dużo – nic dziwnego, że nie jest w stanie policzyć, bo ów sześciolatek uratował ponad tysiąc psów.

Internauci są wzruszeni, gdy oglądają filmiki, w których pojawia się Roman w towarzystwie kolejnych ratowanych zwierzaków. Pojawia się też mnóstwo komentarzy.

Sześciolatek uratował ponad tysiąc psów

Jen i Roman to najbardziej niesamowici ludzie, jakich kiedykolwiek poznałam. Szczerzy i autentyczni. Pomagają bezdomnym (Madison Ozaki).

Sześciolatek i pies

Jen wychowuje zdumiewająco inteligentnego, troskliwego i charyzmatycznego młodego człowieka. Roman jest nad wiek dojrzały i jeśli tak działa, mając sześć lat, to nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co będzie, gdy skończy 18 lat. Rodzina musi być z niego dumna. Roman, jesteś bohaterem! Tak trzymaj! Pozdrowienia z Connecticut (Chris Bryant).

Takich i podobnych wpisów są tysiące, a Roman wciąż daje przykład, że pomagać można w każdym wieku.

Pierwsza publikacja: 26.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Magdalena Ciszewska

Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2005 roku sekretarz redakcji miesięcznika „Mój Pies”, a później także autorka tekstów na portalu PSY.PL. W dzieciństwie wychowywała się z suczką owczarka niemieckiego o imieniu Diana.

Zobacz powiązane artykuły

Nie porzucaj – reaguj! Bierność wobec cierpienia zwierząt to przyzwolenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wyobraź sobie psa, który przez lata był członkiem rodziny. Pewnego dnia znika – nie dlatego, że zaginął, ale dlatego, że ktoś go porzucił. Zostawiony w lesie, przywiązany do drzewa, bez szans na przetrwanie. I choć widzimy, że sąsiad nagle przestał wychodzić z psem – milczymy. W tegorocznej edycji kampanii Nie Porzucaj mówimy wprost: bierność to współudział!

null

undefined

Pies w miejscach pracy i przestrzeniach publicznych – co mówi prawo?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Coraz częściej widujemy psy nie tylko w parkach i na osiedlach, ale także w kawiarniach, urzędach, centrach handlowych, a nawet w biurach. Czy obecność psa w takich miejscach jest legalna? Co mówią przepisy i kto odpowiada za ewentualne szkody lub bezpieczeństwo innych ludzi i zwierząt? Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja prawna psów w przestrzeni publicznej i miejscach pracy.

null

undefined

Wakacje a porzucane psy – co roku przeżywamy ten sam dramat

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Są tacy, którzy z początkiem lata kupują walizkę. I tacy, którzy zostają przywiązani do drzewa. Dla tysięcy psów wakacje to nie odpoczynek – to moment, w którym ich życie się kończy. I to nie jest metafora.

null

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata psów!

Zapisz się