Dlaczego zwierzęta odchodzą za Tęczowy Most?


Według pewnej legendy, gdy nasze ukochane zwierzęta umierają, odchodzą za Tęczowy Most. Przechodzą do miejsca, w którym znajdują się zielone łąki i wzgórza. Tam mogą się bawić i cieszyć wolnością.

Dopóki nie zostaniesz opiekunem zwierzęcia, nie przejdziesz z nim przez większość swojego życia i ostatecznie nie stracisz najwierniejszego przyjaciela, który jest z tobą zarówno w tych złych, jak i dobrych momentach – nie zrozumiesz. Nie będziesz w stanie pojąć smutku, jaki odczuwa opiekun zwierzęcia. Człowiek miał z psem więź, a teraz musi go pożegnać. Często możesz wtedy usłyszeć, że ukochany pupil „odszedł za Tęczowy Most”. Czy zastanawiałeś się jednak, co właściwie kryje się za tymi słowami? Skąd wziął się ten termin i jak stał się tak powszechnie używany?

Już w starożytności praktykowane były rytualne pochówki zwierząt, jednak wraz z rozwojem chrześcijaństwa zaczęto przypisywać je pogaństwu. Obecnie zwierzęta domowe traktowane są jak członkowie rodziny, dlatego godne pożegnanie ukochanego pupila jest dla ludzi czymś naprawdę ważnym.

Czym jest Tęczowy Most? 

Powszechnie uważa się, że ten termin (z ang. Rainbow Bridge) wywodzi się z kilku dzieł poezji (o tym właśnie tytule) z lat 80. i 90., które miały pomóc opiekunom zmarłych zwierząt domowych uporać się z bólem spowodowanym stratą. 

Kiedy zwierzę umiera, trafia do mitologicznego, utopijnego miejsca zwanego łąką. Tam może biegać i bawić się przez cały dzień z innymi zwierzętami. Jeśli zwierzę miało jakieś obrażenia lub uszczerbek na zdrowiu, którego doznało za życia, to w momencie dotarcia na idylliczną łąkę zniknęły one jak za dotknięciem magicznej różdżki – zwierzaki odzyskują tam pełne zdrowie.

Chociaż zawsze świeci tam słońce, panuje spokój i szczęście, a zwierzę ma nieograniczony dostęp do żywności i czystej wody, to mówi się, że wciąż czegoś mu brakuje. Pragnie ono bowiem towarzystwa swojego opiekuna. I tak zwierzęta, jeden po drugim, czekają na swojego ludzkiego towarzysza, aby ponownie się z nim połączyć i razem przejść przez most do nieba.

Mitologia nordycka

Spekuluje się, że koncepcja Tęczowego Mostu mogła być oparta na moście Bifröst. W mitologii nordyckiej oznacza on bowiem płonący, tęczowy most, który łączy świat śmiertelników z Midgard z królestwem bogów.

Pierwsze odniesienia do idyllicznej łąki, na którą trafiają zwierzęta, można znaleźć w książce Margaret Marshall Saunders „Beautiful Joe’s Paradise”. W tej powieści zwierzęta czekają na swoich opiekunów, a przy okazji pomagają sobie nawzajem wyleczyć się z okrucieństw, których doznały za życia. Autorka książki nie wspomina jednak o Tęczowym Moście. Według Margaret zwierzęta ostatecznie dostają się do nieba za pomocą balonu.

Autor nieznany?

Pomimo popularności pewnego wiersza – który można przeczytać TUTAJ – wciąż pozostaje tajemnicą nie tylko jego pochodzenie, ale też to, kim był jego autor. Utwór został rozpowszechniony w internecie, a pierwsza wzmianka o „Rainbow Bridge” pojawiła się 7 stycznia 1993 roku w poście grupy dyskusyjnej na stronie internetowej rec.pets.dogs.

Dziełu literackiemu przez wiele lat przypisywany był autor nieznany. Z czasem dwóch pisarzy stwierdziło, że są autorami tego wiersza, a w każdym razie, że napisali coś bardzo podobnego do „Tęczowego Mostu”. Pierwszym z nich jest Paul C. Dahm, który ponoć napisał ten utwór literacki w 1981 roku, a opublikował go w książce o tej samej nazwie siedemnaście lat później (w 1998 roku).

W międzyczasie William N. Britton w 1994 roku uzyskał prawa autorskie i wydał książkę pt. „Legend of Rainbow Bridge”.

Tęczowy Most…

Pomimo kontrowersji wokół wiersza dla opiekunów, którzy stracili swojego wieloletniego towarzysza, ma on niezwykłe i pocieszające znaczenie. Obecnie przyjmuje się, że nie tylko psy i koty mogą przekroczyć Tęczowy Most, by następnie udać się do nieba. Dotyczy to bowiem wszystkich gatunków zwierząt.

Jeśli chodzi o zwierzęta, które nie miały opiekuna, zakłada się, że idą prosto do nieba. Tęczowy Most jest bowiem przeznaczony dla tych zwierząt, które chcą ponownie połączyć się ze swoim ludzkim towarzyszem.

W dzisiejszych czasach powstało wiele stron internetowych, na których publikowane są poematy na temat Tęczowego Mostu. W ten sposób opiekunowie radzą sobie z pustką po stracie ukochanego pupila i oddają mu cześć. Nic dziwnego, że termin Tęczowy Most w ciągu zaledwie kilku dekad wśród miłośników zwierząt zyskał tak dużą popularność.

Autor: Magdalena Olesińska