Top 5 ras dla pary bezdzietnej

Dlatego przy wyborze rasy dla takiej rodziny trzeba uwzględnić jej szczególną sytuację życiową.

Beagle patrzy w obiektyw, a za nim stoi para
fot. Shutterstock

Marzenia i realia

Osoby, które nie mają dzieci, to na ogół doskonały materiał na dobrych właścicieli wielu ras (i nieras). Na pewno jednak decyzja o przyjęciu pod swój dach zwierzaka nie powinna być podjęta pod wpływem impulsu, w przekonaniu, że na pewno mamy warunki i czas na nowego członka rodziny. Szczególnie jeśli zarówno jedna, jak i druga osoba dużo pracuje poza domem, trzeba się zastanowić, czy da się tak skoordynować nieobecności, żeby pies nie przebywał stale sam.

Także swoiście pojmowany utylitaryzm na ogół się nie sprawdza. Mąż kupujący psa dużej, słynącej z twardości charakteru rasy tylko po to, żeby ten bronił żony, popełnia na ogół błąd – sprawa kończy się tym, że małżonka zaczyna się trochę czworonoga obawiać i nie bardzo potrafi wzbudzić u niego respekt wobec własnej osoby. Z kolei żona zmuszająca męża do pomocy w pielęgnacji i ubieraniu stada piesków ras ozdobnych może spowodować, że ten nabawi się trwałego urazu wobec – niewinnych przecież zaistniałej sytuacji – zwierząt.

Korzyści

  • Zwierzak w domu to znakomity temat do rozmów albo okazja do wspólnego podejmowania decyzji. Jeśli jedno z małżonków pracuje, opowieści o tym, co ciekawego w ciągu dnia zrobił psiak, mogą się stać miłym elementem powitania wracającego do domu żywiciela rodziny.
  • Powrót do mieszkania, w którym czeka żywe, cieszące się na nasz widok stworzenie, wymagające opieki i troski, jest milszy niż wracanie do czterech pustych ścian, w których panuje dzwoniąca w uszach cisza.
  • Czasem trudno jest podjąć decyzję o tym, by zacząć prowadzić aktywniejszy niż dotychczas tryb życia. Pies może stać się znakomitym katalizatorem takich zmian. Przecież – chcąc nie chcąc – trzeba z nim wychodzić na spacer.
  • Zdarza się, że wraz z psem pojawia się nowe hobby, w którym mogą uczestniczyć oboje małżonkowie – jest dużo różnych dyscyplin psich sportów, które można uprawiać, nawet jeśli pozostaniemy na poziomie czysto rekreacyjnym. Przy okazji w życiu takiej pary znajduje się miejsce dla nowych znajomych, a z czasem przyjaciół, wywodzących się z kręgów kynologicznych.
Para z psem stoi tyłem do obiektywu
fot. Shutterstock

Zagrożenia

Para bezdzietna, która decyduje się na psa może niekiedy doprowadzić do niezdrowych sytuacji. Chociażby wtedy, kiedy zaczną traktować swojego pupila nie jak czworonożnego towarzysza, a jak własne dziecko, którego nie posiadają. Mogą również walczyć między sobą o względy psa.

Pies zamiast dziecka

Jeśli bezdzietność nie wynika ze świadomej decyzji, tylko np. z problemów zdrowotnych, jedno z małżonków (a nawet oboje) może przelać na psa uczucia związane z dzieckiem, które się w rodzinie nie pojawiło. Na ogół nie jest to zdrowa sytuacja. Psu uczłowieczanie w niczym nie pomaga, a ludzie nie znajdują takiego emocjonalnego zaspokojenia, jakiego podświadomie oczekiwali.

Rada? Warto się zastanowić, czym – a może raczej kim – ma być dla nas nowy domownik. Na pewno nie wolno nastawiać się na pojawienie się w otoczeniu „małej, bezbronnej istotki”, tylko psa – zwierzęcia określonego gatunku, które oczywiście potrzebuje wiele opieki, ale i rozsądnego uczucia oraz szkolenia, nie zaś rozpieszczania.

Niemożność zerwania z rutyną

Jeżeli oboje partnerzy prowadzą aktywne życie zawodowe i towarzyskie, psu grozi ciągła samotność. Zwłaszcza pary z dłuższym stażem, przyzwyczajone do określonego trybu życia, braku skrępowania koniecznością powrotu do domu o konkretnej godzinie, wymogami regularnych spacerów i szykowania posiłków, mogą odczuć silny dyskomfort związany ze zmianą tej sytuacji.

Rada? Warto – podobnie jak w wypadku, gdy dziecko bardzo pragnie mieć psa – na sucho przetestować taką sytuację, czyli umówić się, że np. przez miesiąc prowadzimy taki tryb życia, jakby pies już był w domu. Był i czekał na nasz powrót z pracy, wymagał rezygnacji z popołudniowego wypadu do kina, domagał się spacerów. To pozwoli się zorientować, czy potrafimy zaakceptować ograniczenie dotychczasowej wolności, czy jednak nie.

Walka o względy podopiecznego

W układzie dwie osoby plus pies mogą się pojawić konflikty związane z rywalizacją o względy zwierzaka. Czasem małżonkom trudno się powstrzymać od oceniania, kogo pies „woli”, kogo „bardziej kocha” itd.

Rada? To dziecinne zachowania, ale tak w życiu bywa. W ostatecznym rozrachunku pies wybierze towarzystwo osoby, która poświęci mu więcej czasu i będzie mu dawała czytelniejsze sygnały. Warto po prostu uprawiać aktywności związane z psem we dwoje.

Połowiczny wybór

Inny typ konfliktu zagraża parze, jeśli jedna z osób nie akceptuje psa. Albo jako istoty, która pojawiła się w rodzinie, albo np. danej rasy: ktoś wymarzył sobie zwierzaka z zupełnie innej grupy, inaczej wyglądającego i zachowującego się niż ten, który ostatecznie wylądował w domu.

Rada? Ważne, by wypracować kompromis na etapie zakupu czy przygarnięcia psa. Nawet jeśli różnimy się w oczekiwaniach wobec niego, na pewno uda się osiągnąć consensus. Albo może… dojrzejemy do posiadania dwóch psów?

Rasy psów dla pary bezdzietnej

Poniżej przedstawiamy 5 ras, które ze względu na swój charakter najlepiej nadają się dla par, które nie posiadają dzieci.

Pekińczyk na trawie patrzy w obiektyw
fot. Shutterstock

1. Pekińczyk

Piesek dla domatorów, preferujących spędzanie wolnego czasu w domu i okolicach, a nie na dalekich szlakach. Rasa przeżywa obecnie renesans, duża część populacji ma dobre, zrównoważone charaktery z rysem niezależności.

Dla osób systematycznych, bo sierść tego efektownego pieska o skróconej kufie i wyłupiastych oczach trzeba regularnie czesać.

Sznaucer olbrzym pozuje do zdjęcia
fot. Shutterstock

2. Sznaucer olbrzym

Dla miłośników dużych, imponujących psów.

Z jednej strony cięty stróż, zwierzak, który nie stroni od konfliktów z innymi psami, z drugiej – długo zachowujący młodzieńczy entuzjazm poczciwina, czuły wobec właścicieli, bardzo lubiący ludzkie towarzystwo.

Jego szorstka, dość twarda sierść maści czarnej lub pieprz z solą wymaga okresowego trymowania lub strzyżenia. Za to prawie wcale nie linieje!

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

York biegnie w stronę obiektywu
fot. Shutterstock

3. Yorkshire terrier

Rasa ta zrobiła oszałamiającą karierę nie bez przyczyny: to miły, nieduży piesek – można z nim podróżować, nosić go na rękach czy w transporterku, ale i chodzić z nim na długie spacery. Jego żywienie nie jest zbyt kosztowne z uwagi na jego gabaryty.

York jest proporcjonalnie zbudowany, elegancki, a jednocześnie to prawdziwy terier o rogatej duszy. Panie zachwycają się jego dużymi, wyrazistymi, ciemnymi oczami, nieliniejącym ślicznym futrem i chęcią towarzyszenia ludziom wszędzie, panom podoba się jego zadzierzystość i temperament.

Yorki nie przepadają za małymi dziećmi, za to uwielbiają, gdy uwaga ludzi koncentruje się wyłącznie na nich – wydaje się więc, że to idealna rasa dla większości bezdzietnych par, starszych (małym lekkim pieskiem łatwiej się opiekować np. gdy jest chory) i młodych.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Chesapeake bay retriever stoi w wysokiej trawie
fot. Shutterstock

4. Chesapeake bay retriever

Kuzyn popularnego labradora. Dość duży zwierzak (psy 58-66 cm, suki 53-61 cm), o charakterystycznej, lekko odstającej sierści barwy płowej, rudawej, aż do brązowej lub pręgowanej. Łatwy w pielęgnacji.

Chesapeake bay retriever jest sprawny, energiczny i podatny na szkolenie – dla par aktywnych, które chcą, aby pies towarzyszył im w joggingu albo podczas rowerowych wycieczek.

Cocker spaniel angielski biegnie w stronę obiektywu
fot, Shutterstock

5. Cocker spaniel angielski

Średniej wielkości (psy 13-15 kg, suki 12-14 kg), efektowny czworonóg, który może stać się świetnym towarzyszem, pod warunkiem że się go starannie wychowa i dostarczy mu odpowiedniej ilości ruchu: w końcu to pies myśliwski.

Nie przepada za długim przebywaniem w samotności. Dość długą, jedwabistą sierść trzeba regularnie czesać. Spaniele występują w wielu umaszczeniach: złotym, czarnym, czekoladowym, sobolowym, marmurkowym, łaciatym.

Przeczytaj więcej o tej rasie – KLIK!

Autor: Paulina Łukaszewska