W psim przedszkolu - Psy.pl - mamy nosa!
szczeniaki

W psim przedszkolu

Szczenięta, podobnie jak dzieci potrzebują kontaktu z rówieśnikami. Zapewnia im to psie przedszkole.

Kontakt i zabawa z innymi psami jest ważnym etapem psiego rozwoju. Bawiąc się z innymi psami nasz podopieczny uczy się jednocześnie psiej etykiety, tzw. mowy ciała i zauważa, że świat jest różnorodny.

Wszystko to sprawia, że nie wyrasta na psiego odludka, jest bardziej zrównoważony i pewny siebie. My mamy okazję popatrzeć jak się bawi oraz dowiedzieć jak stymulować jego rozwój i jak uczyć go podstaw posłuszeństwa. Spotkania szczeniąt to wspaniała inwestycja w rozwój naszego pieska.

Mało psów, dużo bodźców

Psie przedszkole przyjmuje malucha od ok. 3 miesiąca życia (powinien mieć już odporność poszczepienną) do ok. 7 miesiąca. Górna granica zależy od jego indywidualnego rozwoju. Kiedy przestaje się bawić a zaczyna bardziej dominować inne psiaki, to znak, że jego czas w przedszkolu dobiegł końca.

Grupa w przedszkolu nie powinna być zbyt liczna, maksymalnie do 10 szczeniąt. Ważna jest jakość nauki a nie ilość psich uczniów. Maluchy potrzebują bodźców, ale wszystko powinno być wyważone, w myśl zasady: co za dużo to nie zdrowo.

szczeniaki
fot. shutterstock

Teren, na którym odbywają się lekcje powinien być jak najbardziej urozmaicony i jednocześnie bezpieczny dla szczeniąt. W trakcie spotkań szczenię poznaje inne, czasem dziwnie wyglądające psy i oswaja się z nimi. Uczy się bycia psem. Ma również kontakt z innymi ludźmi i ich dziećmi. Zajęcia dostarczają wielu wrażeń i bodźców. Styka się tu z różnymi sytuacjami, a wszystko to głównie w czasie zabawy.

Ważne jest również, że oprócz zabawy pies zaczyna swoją edukację. Uczy się potrzebnych w codziennym życiu komend, jak np. „do mnie”, czy chodzenia na smyczy bez jej napinania. W tym wieku szczenię jest bardzo podatne na naukę i jednocześnie nie obarczone złymi nawykami, które trzeba później wytłumiać.

Łatwiej nauczyć niż oduczyć

Naprawdę łatwiej jest psa nauczyć niż oduczyć tego, czego zdążył się nauczyć sam z siebie. Musimy zdać sobie sprawę, że mózg 8 tygodniowego szczenięcia funkcjonuje już normalnie. Naukę naszego malucha możemy zacząć nawet już od ok. 6 tygodnia. Pamiętajmy przy tym, że szczenię to psie dziecko. Nie bijmy go ani nie krzyczmy. Pies potrzebuje naszej miłości i wsparcia, aby dobrze zaadoptować się w naszym świecie.

Brutalne metody są całkowicie nieodpowiednie, mogą zrujnować mu psychikę, a także sprawić, że będzie lękliwy lub agresywny. Oczywiście gdy maluch zaczyna broić, np. bierze się za gryzienie dywanu, musimy reagować. Karcimy go krótko i stanowczo, ale z wyczuciem. Na takie okoliczności wybieramy sobie jedną komendę np. „fe” i wypowiadamy ją ostrym tonem w momencie, gdy pies rozrabia.

niegrzeczny szczeniak
fot. shutterstock

Ważne, by robić to możliwie bez emocji a tym bardziej gniewu. Pokazujemy tylko, że nie akceptujemy tego, co akurat robi. Gdy tylko przestanie, chwalimy go aby zaznaczyć, że doceniamy poprawę, aby nie wrócił do „złego”. Dobrze jest od razu odwrócić jego uwagę czymś innym, np. zabawką (nigdy piszczącą). Jeśli nasze skarcenie nie odnosi skutku, możemy wymierzyć rozbrykanemu szczeniakowi klapsa zwiniętą gazetą po przysłowiowych czterech literach.

Nie śmiejemy się, gdy go karcimy za złe zachowanie, dając jednoznaczny komunikat, jak bardzo nie podoba nam się to, co robi. Dalej staramy się zainteresować go robieniem tego, co nam odpowiada i za co możemy go nagrodzić.

Bezstresowa nauka

Nie dajmy się zwariować, nie istnieje zupełnie bezstresowe wychowanie, taka powinna być jedynie nauka. W naturze suka karci swoje młode za nieodpowiednie zachowanie oraz takie, które im zagraża. Skarcenie jest krótkie, psia mama nie dąsa się na swoje młode, tylko uczy je reguł współżycia w grupie. Kiedy jej zabraknie, my przejmujemy jej rolę.

Od pierwszego dnia pobytu malucha w naszym domu zwracamy uwagę na całokształt jego zachowania. Nagradzamy to, co nas cieszy, likwidujemy w zalążku pojawiające się tzw. złe nawyki.

Psy są jak dzieci, wymagają starannego wychowania i kontaktu z rówieśnikami. To właśnie zapewnia im psie przedszkole, do którego powinniśmy chodzić przynajmniej raz w tygodniu. Jeśli nie mamy takiej możliwości, poszukajmy psu w naszej okolicy jakichś innych szczeniąt o łagodnym, przyjacielskim charakterze, zbliżonych gabarytowo. Nie bójmy się kontaktu z innymi psami, oczywiście normalnymi. Szczeniak bardzo tego potrzebuje.

Zachęcam też do czytania, wiedza jest kluczem do zrozumienia naszego psiaka, bez niej często pozostaje nam szarpanie się z psem i obwinianie go o różne niecne czyny, a to do niczego nie prowadzi.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *